Norwedzy nie opuszczają całkiem Nord Stream 2, ale mogą uniemożliwić jego ukończenie

27 listopada 2020, 06:00 Alert
DSC05907
Cuma z portem Mukran w tle. Fot. Agata Skrzypczyk

Norweska firma certyfikująca nie wycofuje się całkiem z projektu Nord Stream 2, ale nie wesprze statków odpowiedzialnych za jego ukończenie, które bez tego może być niemożliwe.

Norweska DNV GL nie wycofała się z procesu certyfikacji gazociągu Nord Stream 2, ale z usług na rzecz statków zaangażowanych w jego budowę. Takie informacje przekazał dziennik RBK. Akademik Czerski opuścił Niemcy i trafi do Obwodu Królewieckiego w sobotę, 28 listopada. Wcześniej informowaliśmy o wycofaniu DNV GL z projektu Nord Stream 2.

DNV GL zaangażowane także w polsko-duński projekt Baltic Pipe poinformowało, że wycofało się z usług dla statków jak Czerski ze względu na obawy przed poszerzeniem sankcji USA. To największa spółka certyfikująca na świecie. Informuje, że nie podjęła jeszcze decyzji o odmowie certyfikacji Nord Stream 2, spornego gazociągu z Rosji do Niemiec objętego sankcjami amerykańskimi, które mogą zostać poszerzone. Analiza tych regulacji przez Norwegów doprowadziła ich do wniosku, że ich przedmiotem byłaby weryfikacja statków i jego sprzętu na potrzeby projektu i dlatego zaprzestaną świadczenia takich usług.

Operator projektu Nord Stream 2 zatrudnił DNV GL do oceny bezpieczeństwa i gotowości do pracy tego gazociągu, nadzoru nad testami i przygotowaniem sprzętu wykorzystywanego do budowy. Ta firma ma także przedstawić certyfikat zgodności Nord Stream 2 ze standardami po jego ukończeniu, bez którego nie będzie mógł rozpocząć pracy. Sankcje USA mają zostać poszerzone według jednego z projektów znajdujących się w parlamencie amerykańskim o nazwie PEESA (Protecting European Energy Security Act). Te, które obowiązują obecnie, zatrzymały budowę Nord Stream 2 w grudniu 2019 roku, od kiedy nie ruszyła naprzód.

RBK podaje, że statek odpowiedzialny za ukończenie Nord Stream 2 udał się do portu w Obwodzie Królewieckim i opuścił niemiecką bazę logistyczną w Mukran. On i statki pomocnicze (Finval, Umka i Baltic Explorer) stacjonujące w Niemczech mogłyby teoretycznie dokończyć Nord Stream 2, ale nie będą mogły tego zrobić bez certyfikatu DNV GL, które zrezygnowało z usług na ich rzecz. – Wypłynięcie Akademika do Obwodu Kaliningradzkiego może oznaczać, że projekt czeka teraz długa przerwa – sugeruje Neftegaz.ru.

RBK/Neftegaz.ru/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Nord Stream 2 może powstać po Baltic Pipe