Niemieccy socjaliści bronią Nord Stream 2 pomimo protestów w Rosji i liczą na układ z USA

1 lutego 2021, 06:30 Alert
Bundestag Government Buildings Reichstag Berlin
Bundestag. Fot. Max Pixels

Pomimo dalszych protestów społecznych w Rosji w związku z aresztowaniem opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, byli i obecni politycy koalicyjnej partii socjaldemokratycznej SPD w Niemczech krytykują sankcje amerykańskie wobec Nord Stream 2 i przekonują, że czas na dialog z Rosją i porozumienie z USA pozwalające cofnąć sankcje.

BBC donosi o ponad pięciu tysiącach zatrzymanych uczestników protestów demokratycznych w Rosji związanych z aresztowaniem opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, który w przeszłości został otruty przez Kreml. Został zatrzymany niezwłocznie po przybyciu do Moskwy. Protesty odbywały się w wielu miastach rosyjskich i nie zawsze były głosami poparcia Nawalnego. Hasła wymieniane przez BBC wyrażały krytykę wobec systemu władzy pod kontrolą prezydenta Władimira Putina i apele o demokratyzację kraju.

Wydarzenia w Rosji nie przekonują części polityków niemieckich do zmiany stanowiska w sprawie spornego projektu gazociągu Nord Stream 2 z Rosji, którego zatrzymania domagają się Zieloni i Liberałowie w Niemczech.

– Koniec Nord Stream 2 nie rozwiąże problemów w Rosji – powiedział były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schultz w wywiadzie dla Der Spiegel opublikowanym w niedzielę i dodaje, że wątpi, by „zamknięcie (budowy) rurociągu doprowadziło do trwałej demokracji w Rosji”. Jego zdaniem można „osiągnąć więcej dzięki dialogowi i ofertom, które leżą również w interesie gospodarczym i politycznym Rosji”.

– Nie powinniśmy łączyć Nord Stream 2 ze sprawą Nawalnego. Są lepsze sposoby reagowania, które ostatecznie pomogą (rosyjskiej) opozycji i panu Nawalnemu. Można argumentować, że Nord Stream 2 jest błędem w polityce energetycznej. Można uważać, że nie powinno już być importu gazu z Rosji. Ale wtedy trzeba z zasady odrzucić rurociąg i nie robić z niego taktycznego instrumentu w sprawie Nawalnego – przekonuje Schulz w wywiadzie dla „Spiegla” cytowany przez Polską Agencję Prasową. Polityk jest też zdania, że pod przewodnictwem Joe Bidena „Stany Zjednoczone będą wykazywać maksymalny pragmatyzm”. – Bidenowi nie zależy na eskalacji. Dlatego będzie można z nim rozsądnie porozmawiać o Nord Stream 2 – ocenia.

Również w niedzielę, w wywiadzie udzielonym gazecie „Rheinische Post” były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder powiedział, że liczy, że presja amerykańskich sankcji wobec firm budujących Nord Stream 2 nie uniemożliwi dokończenia projektu. – Do czego to zmierza, jeśli amerykańska polityka chce określać, jaką formę polityki energetycznej prowadzimy? Stany Zjednoczone nie mogą nam mówić, jakiego gazu mamy używać, zwłaszcza że nie są całkowicie wolne od własnych interesów gospodarczych – powiedział cytowany przez PAP. Schroeder jest prezesem konsorcjum Nord Stream 2, przewodniczącym komitetu akcjonariuszy spółek Nord Stream i szefem rady dyrektorów Rosnieftu – rosyjskiego giganta energetycznego.

Szef grupy parlamentarnej SPD Rolf Mutzenich wezwał rząd federalny Niemiec do zajęcia stanowczego stanowiska w sporze o projekt Nord Stream 2. – Jesteśmy zależni od tego gazociągu ze względu na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa dostaw w fazie przejściowej transformacji ku neutralności klimatycznej oraz w celu zmniejszenia zależności od surowców z innych krajów – powiedział gazecie Welt am Sonntag. Jego zdaniem spór z Amerykanami o ten projekt i sankcje wprowadzone przez nich jest do rozwiązania, a administracja Demokratów może być otwarta na rozmowy na ten temat, bo prezydent Joe Biden ma zbyt wiele problemów wewnętrznych i „nie będzie miał czasu na zajmowanie się tymi, za które nie odpowiada”.

Sankcje USA sprawiły, że ostatni odcinek Nord Stream 2 na wodach duńskich nadal nie został zbudowany, a budowa nie została wznowiona pomimo przygotowań prac trwających od połowy stycznia. Fundacja Stiftung Klimaschutz stworzona przez samorząd landu Meklemburgii-Pomorza Przedniego mogący potencjalnie chronić ten projekt przed sankcjami USA został uznany za „marionetkę Putina” przez ekologów krytykujących użycie fałszywej argumentacji z zakresu polityki klimatycznej służącej jako formalne uzasadnienie jej powołania.

Polska Agencja Prasowa/SPD/Welt am Sonntag/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Czy budowa Nord Stream 2 została wznowiona? To zależy, kogo zapytać