font_preload
PL / EN
Alert 16 maja, 2018 godz. 7:15   

Nord Stream 2 czeka na ostatnie zgody. Będzie opóźnienie?

Nord Stream Nord Stream AG

Chociaż świat obiegła wieść, że ruszyła budowa gazociągu Nord Stream 2, projekt nadal czeka na komplet zgód. Ministerstwo energetyki Rosji poinformowało, że zakończyła się Glawgosekspertyza. Istnieje ryzyko, że projekt czeka opóźnienie.

Przygotowania trwają

Zdaniem ekspertów odpowiedzialnych za tę „główną ekspertyzę ekonomiczną” mieli stwierdzić, że projekt krytykowany w Europie Środkowo-Wschodniej posiada dokumentację, która spełnia wszelkie wymogi z punktu widzenia analizy inżynieryjnej i projektowej.

Projekt ma być realizowany przy wykorzystaniu innowacyjnej metody, która pozwala łączyć rury gazociągu jeszcze na statku budowlanym i umieszczać je w uprzednio przygotowanych rowach wypełnionych już wodą. Ma to zminimalizować wpływ inwestycji na środowisko na wybrzeżu Niemiec.

Spółka Nord Stream 2 AG poinformowała, że ruszyło już wykopywanie rowów wspomnianych w Glawgosekspertyzie.

Opóźnienie Nord Stream 2?

Glawgosekspertyza to jeden z ostatnich etapów przydzielania pozwoleń Nord Stream 2. Wymaga on jeszcze zgód w Danii i Szwecji. Podobne wydały już instytucje w Finlandii, Niemczech i Rosji. Budowa gazociągu w pobliżu rosyjskiego portu w Ust-Łudze ma ruszyć latem tego roku.

Pierwotnie uruchomienie gazociągu zaplanowano na koniec 2019 roku. Spory wokół tego projektu, który według krytyków umocni dominację rosyjskiego Gazpromu w Europie Środkowo-Wschodniej, a także groźba sankcji USA, zastrzeżenia polskiego UOKiK oraz organizacji ekologicznych jak Greenpeace Rosja, NABU oraz ClientEarth spowodowały, że istnieje możliwość opóźnienia prac. To ryzyko zwiększa możliwość nieudzielenia zgody na budowę odcinka duńskiego sygnalizowana przez władze w Kopenhadze.

Podczas konferencji Flame w Amsterdamie główny dyrektor finansowy Nord Stream 2 AG Reinhard Ontyd poinformował, że budowa zakończy się zgodnie z terminarzem, a dostawy ruszą na przełomie 2019 i 2020 roku, lub na początku 2020 roku. Spółka należąca w stu procentach do Gazpromu liczy na uzyskanie wszelkich pozwoleń w „nadchodzących miesiącach”.

Jeżeli projekt dojdzie do skutku, zapewni dostawy do 55 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie z Rosji do Niemiec i dalej do Europy Środkowo-Wschodniej. Całkowity koszt projektu jest szacowany na 9,5 mld euro, ale ze względu na komplikacje wspomniane wyżej może podrożeć.

 Wiedomosti/TASS/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Opóźnienie Nord Stream 2 na horyzoncie