Orlen i Lotos odsłonią 14 listopada karty w sprawie fuzji. Liczą na wodór

22 września 2021, 10:45 Alert
Rafineria Gdańska. Fot. Grupa Lotos
Rafineria Gdańska. Fot. Grupa Lotos

PKN Orlen i Grupa Lotos przekonują, że ich fuzja będzie korzystna. Mają wyłożyć karty na stół 14 listopada, kiedy przedstawią w jaki sposób chcą wypełnić środki zaradcze zakomenderowane przez Komisję Europejską.

– Gdybyśmy nie widzieli silnych korzyści biznesowych to byśmy tego procesu nie inicjowali. W Lotosie widzimy silnego partnera który nas w wielu dziedzinach uzupełnia, choćby w rafinerii. Zamiast importować paliwa będziemy mogli je brać z jednej zintegrowanej organizacji – zapewniał Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen.

– Komisja Europejska się zgodziła na transakcję. Powiedziała: „zgadzamy się, ale pod warunkiem”. My się na te warunki zgadzamy i 14 listopada położymy je na stole. Komisja wie, co się dzieje. Gdyby zdaniem Komisji negocjacje nie rokowały, to nie przedłużałaby procesu – tłumaczył Czyżewski.

– Musimy dopracować drugą stronę medalu, żeby pokazać że ten proces przebiegnie z korzyścią. Środki, które uzyskamy z tej dezinwestycji, możemy przekonwertować w elementy, które są bardziej perspektywiczne – dodał gość Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2021 w Katowicach.

– Proces połączenia Orlenu i Lotosu nie będzie prowadził do uszczuplenia kompetencji na terenie Grupy Lotos. Mamy ogromne kompetencje związane z wodorem, nastawiamy się na zielony wodór – mówił Paweł Rymarz, doradca Lotosu przy fuzji z PKN Orlen.

– Stronę podażową wodoru mamy dopieszczoną – zapewnił Czyżewski z Orlenu. – Wszelkie projekty związane z wodorem maja być opłacalne w perspektywie paru lat. Jesteśmy w stanie rozwinąć silną gospodarkę wodorową – dodał. – Energa stała się naszym centrum kompetencji w zakresie energetyki zielonej. Zielona energia jest kluczem do wszystkiego – do produkcji zielnego wodoru, petrochemii. Energa jest częścią naszej grupy kapitałowej, współpracujemy bardzo dobrze – zapewnił przedstawiciel Orlenu.

Jeden ze środków zaradczych to wpuszczenie inwestora zewnętrznego do nowego joint-venture mającego zarządzać Rafinerią Gdańską. Jest to źródło dywersyfikacji dostaw ropy do Polski.

Wojciech Jakóbik/Aleksander Tretyn