Perzyński: Walka o klimat w trybie zdalnym. To się może sprawdzić (FELIETON)

16 marca 2020, 07:30 Bezpieczeństwo
Akcja Climate Strike Online
Akcja #ClimateStrikeOnline. Źródło: Twitter

Przez pandemię koronawirusa Europa i świat przechodzą w tryb pracy zdalnej. Świat znacznie spowolnił, ale ze swoimi procesami wciąż posuwa się naprzód. Życie na dobre przeniosło się do Internetu i będzie to miało wpływ na politykę – pisze Michał Perzyński, redaktor BiznesAlert.pl.

Strajki klimatyczne online

Koronawirus zdominował nasze życie – myśli się, i rozmawia się o tym w przestrzeni publicznej i prywatnej. Wraz z wirusem szerzą się porady co robić, by nie zarazić siebie i innych, a wraz z nimi cała masa fake newsów co może pomóc leczyć COVID-19 – między innymi ciepła woda, albo kokaina. W redakcji BiznesAlert.pl pracujemy zdalnie od zeszłego tygodnia i stan takiego zawieszenia potrwa jeszcze kilkanaście dni. Pracując nad portalem zdajemy sobie sprawę z siły internetu, a widać, że rozumieją to również aktywiści na rzecz klimatu, z Gretą Thunberg na czele.

Co zrozumiałe, zgromadzenia publiczne zostały ograniczone praktycznie do zera, bo właśnie w tłumie wirus najbardziej lubi się rozprzestrzeniać. Co prawda stagnacja gospodarcza oznacza istotne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, co widać na przykładzie Chin, ale wcale nie jest to powód, by młodzież z Fridays For Future odpuszczała walkę o klimat. Dlatego też twarz protestów klimatycznych Greta Thunberg zaproponowała, by przenieść prostesty do sieci. – Możesz dołączyć do #DigitalStrike na nadchodzące piątki – opublikuj swoje zdjęcie i użyj hasztagu #ClimateStrikeOnline #fridaysforfuture #climatestrike #schoolstrike4climate – napisała na swoim koncie na Twitterze.  – Kryzys klimatyczny i ekologiczny jest największym kryzysem, przed jakim kiedykolwiek stanęła ludzkość, ale na razie (oczywiście w zależności od tego, gdzie mieszkasz) będziemy musieli znaleźć nowe sposoby zwiększania świadomości społecznej i popierania zmian, które nie angażują zbyt dużych tłumów. Słuchajcie lokalnych władz – napisała szwedzka aktywistka. – Nie możemy rozwiązać kryzysu bez traktowania go jako kryzys i musimy zjednoczyć się w ślad za ekspertami i nauką. Oczywiście dotyczy to wszystkich kryzysów. Teraz eksperci zachęcają nas do unikania dużych zgromadzeń publicznych, aby mieć większą szansę na obniżenie wskaźnika zachorowań i spowolnienie rozprzestrzeniania się koronawirusa – apelowała Szwedka.

W odpowiedzi młodzi ludzie z całego świata, siedząc w domach zrobili dziesiątki tysięcy zdjęć i zalali nimi media społecznościowe. Wygląda na to, że akcja ta będzie się powtarzała co tydzień, aż do odwołania, i jest spora szansa, że przyniesie to spore korzyści Fridays For Future. W 2020 roku sam szum na Twitterze jest już sukcesem, ponieważ sam dobrze dobrany hasztag w odpowiednim miejscu i czasie być czynnikiem, który okaże się decydujący w wielu kwestiach życia społecznego. Na pewno rozumieją też chociażby sztaby wyborcze w Polsce przed wyborami prezydenckimi – te nie zostały jeszcze przełożone, więc spece od kampanii będą mogli przeznaczyć wszystkie siły na walkę w cyberprzestrzeni. Przez następne dni wszyscy spędzimy mnóstwo czasu przed komputerami, a akcja Grety i jej naśladowców będzie się mocno rzucała w oczy. Walka o klimat w trybie home office może się sprawdzić.

Greta Thunberg walczy z koronawirusem. Zaprasza na strajk klimatyczny online