Greenpeace pozywa PGE GiEK. Ekolodzy chcą odejścia od węgla do 2030 roku

11 marca 2020, 12:00 Alert
Protest Greenpeace przed siedzibą PGE. Źródło Flickr Greenpeace
Protest Greenpeace przed siedzibą PGE. Źródło: Flickr/Greenpeace

W środę 11 marca Greenpeace złożył pozew przeciwko PGE GiEK – należącej do koncernu PGE spółce, będącej największym emitentem gazów cieplarnianych w Polsce oraz właścicielem m.in elektrowni Bełchatów. W swoim pozwie organizacja domaga się, aby spółka zrezygnowała z nowych inwestycji węglowych oraz wdrożyła strategię ograniczenia emisji gazów cieplarnianych – tak aby najpóźniej w 2030 roku doprowadzić do ich zerowej emisji z instalacji opalanych węglem.

Pozew Greenpeace przeciwko PGE GiEK

Złożeniu pozwu towarzyszył happening, w ramach którego aktywistki i aktywiści nakleili przed siedzibą grupy kapitałowej PGE w Warszawie przerobioną reklamę spółki z hasłem “Mamy energię do zmiany klimatu”.
– Rząd premiera Morawieckiego cały czas zwleka z wyznaczeniem roku 2030 jako daty odejścia od węgla. Dzieje się tak mimo jednoznacznych danych naukowych pokazujących, że cała europejska gospodarka, w tym polskie spółki energetyczne kontrolowane przez skarb państwa, musi być wolna od węgla w ciągu najbliższej dekady. W tej sytuacji nie mamy innego wyjścia jak domagać się na drodze sądowej, aby największy krajowy emitent gazów cieplarnianych zrezygnował z nowych inwestycji w paliwa kopalne, w tym budowy kopalni odkrywkowej w Złoczewie, oraz najdalej do 2030 r. zamknął instalacje produkujące energię ze spalania węgla. Ujawniony niedawno plan zamknięcia największej na Śląsku, należącej do PGE GiEK, elektrowni w Rybniku pokazuje, że jest to możliwe. Szybkiemu odejściu od węgla sprzyjać będzie także zaostrzenie przez Unię Europejską celów redukcji emisji gazów cieplarnianych na 2030 roku – powiedział Paweł Szypulski, dyrektor Greenpeace Polska.

Działacze Greenpeace podkreślają, że pozew przeciwko PGE GiEK ma nie tylko silne uzasadnienie merytoryczne, które daje mu współczesna nauka o klimacie, ale również solidne podstawy prawne. – Pozwy klimatyczne coraz częściej stają się narzędziem zmiany koniecznej do realizacji sprawiedliwej transformacji energetycznej. Pójście do sądu przeciwko właścicielowi największej na świecie elektrowni na węgiel brunatny jest odpowiedzią na pilną potrzebę działań, które należy podjąć w dobie pogłębiającego się kryzysu klimatycznego. Niejednokrotnie wygrywaliśmy już w sądach sprawy z koncernami energetycznymi. Oczekujemy, że nasz pozew zmusi PGE do podjęcia realnych działań na rzecz rozwoju czystych źródeł energii. W ostatnich latach koncern przeznaczał zaledwie około 1,5 procent nakładów inwestycyjnych na OZE, a ponad dwie trzecie na energetykę konwencjonalną. Takie są fakty, których nie ukryją zwodnicze kampanie reklamowe zestawiające logo PGE ze zdjęciami farm wiatrowych i deklaracją, że koncern ma “energię do zmian”. Dzisiaj PGE to węglowy kolos, którego energia napędza przede wszystkim kryzys klimatyczny – dodał Paweł Szypulski.

Greenpeace/Michał Perzyński

Lider Greenpeace Polska chce być prezesem PGE