PGE liczy na wybór lokalizacji atomu do połowy lub jesienią 2021 roku

29 maja 2020, 10:45 Alert
atom pixabay
Elektrownia jądrowa. Fot. Pixabay

Prezes PGE i Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych odpowiedział na pytanie BiznesAlert.pl o transformację ciepłownictwa i energetykę. Ciepłownictwo idzie w gaz. PGE stawia w nim na gaz, a w energetyce na połączone atom i OZE. PGE liczy na to, że atom będzie pracował w podstawie, ale zakończy aktywność w projekcie po decyzji lokalizacyjnej i środowiskowej, które są spodziewane w połowie lub jesienią 2021 roku.

– Gaz będzie podstawą transformacji energetycznej w ciepłownictwie – ocenił prezes PTEZ. – PGE Polska Grupa Energetyczna prowadzi takie przygotowania intensywnie również stawia na gaz w tym obszarze. Rozpoczęliśmy już inwestycje. Mam nadzieję, że niebawem rozstrzygniemy przetarg na Elektrociepłownię Nowa Czechnica. Planujemy budowę bloków gazowych również w innych lokalizacjach. Pozostali członkowie PTEZ też nad tym pracują – dodał.

– Będziemy w grupie chcieli stawiać na OZE. Najważniejszym projektem PGE jest budowa farm wiatrowych na morzu i będą one odgrywały dużą rolę w przestawianiu się na zielony kierunek. Naszym zdaniem w podstawie powinna pracować elektrownia jądrowa. Jesteśmy jednym z udziałowców spółki PGE EJ1 – powiedział prezes Wojciech Dąbrowski. – Prowadzimy prace przygotowawcze. Zakończymy swą aktywność w tym projekcie w momencie uzyskania decyzji lokalizacyjnej i środowiskowej. Skupimy się na tym, na czym się znamy, czyli produkcji energii elektrycznej i ciepła, budowie offshore i projektu fotowoltaicznego. Fotowoltaika także w innych przedsiębiorstwach jest poważnie analizowana. Ten biznes stał się rentowny.

– Sukcesywnie będziemy zastępowali nasze źródła paliwem gazowym, a elektrownie gazowe będą pewnie zastępowane offshorem i energetyką jądrową w podstawie – przewidywał prezes Dąbrowski.

– Nie czekamy na to, co ostatecznie wymyślą politycy. Nie możemy czekać. Kierunek w ciepłownictwie jest znany od lat i chodzi o zmianę węgla na gaz – powiedział prezes PTEZ. – Nie czekamy na to, co będzie w Polityce Energetycznej Polski do 2040 roku, bo my już działamy. Wiemy, że potrzebna jest transformacja energetyczna, także w ciepłownictwie.

Zdaniem prezesa Dąbrowskiego do rozstrzygnięcia pozostaje czy w strategii energetycznej będzie jedna czy dwie elektrownie jądrowe i to jest „sprawa fundamentalna”. – Od tego zależy co będzie pracowało w podstawie polskiej energetyki – przekonywał.

Polska chce zbudować pierwszą elektrownię jądrowa do 2033 roku. Chce mieć 6-9 GW energetyki jądrowej do 2040 roku. Prezes PGE poinformował, że zgodnie z harmonogramem decyzja lokalizacyjna i środowiskowa ma zostać podjęta do połowy lub jesienią 2021 roku. – Mam nadzieję, że ten harmonogram zostanie dotrzymany – dodał.

– Dyskusja tocząca się w mediach na temat powołania nowego podmiotu, który skupiłby aktywa wytwórcze na węgiel dotyczy tylko grup energetycznych, nie ciepłownictwa – zastrzegł Dąbrowski.

Wojciech Jakóbik

Strzelecki: Atom potwierdził odporność na kryzys (ROZMOWA)