Polska zmniejsza zależność od importu ropy z Rosji

3 czerwca 2020, 09:00 Alert
Tankowiec Wernadskij Prospekt fot. Marjan Stropnik/MarineTraffic.com
Tankowiec Wernadskij Prospekt fot. Marjan Stropnik/MarineTraffic.com

Udział Rosji w imporcie ropy do Polski w 2019 roku spadł do 61,5 procent wobec 68 procent w 2018 roku – poinformował Narodowy Bank Polski. Dostawy gazu ziemnego przesyłanego do Polski za pomocą rurociągów zmniejszały się drugi rok z rzędu.

Spada import surowców

Narodowy Bank Polski podał w bilansie płatniczym za czwarty kwartał 2019 roku, że w ubiegłym roku wartość importu paliw do Polski zmalała o 4,6 procent rok do roku.  – Po tym, jak w 2018 roku dostawy ropy naftowej i węgla osiągnęły rekordowy poziom, w 2019 roku zmniejszyły się. Wielkość importu węgla zmniejszyła się o 13,4 procent  tj. do 16,7 mln ton, a wielkość importu ropy naftowej uległa zmniejszeniu o 3,4 procent rok do roku do 26,3 mln ton – czytamy w raporcie. Zgodnie z danymi Eurostatu (Energy Statistics) drugi rok z rzędu zmniejszały się także dostawy gazu ziemnego przesyłanego do Polski poprzez gazociągu. Mniejszy w porównaniu z 2018 roku był także import ropy naftowej. Natomiast wzrost wielkości dostaw odnotowano w imporcie LNG i energii elektrycznej. NBP podkreśla, że do wzrostu importu gazu LNG przyczyniło się rozpoczęcie kontraktu długoterminowego z amerykańskim dostawcą Cheniere Energy.

Węgiel jest coraz tańszy

Spadkom wielkości dostaw węgla i ropy towarzyszyły w drugiej połowie 2019 roku także spadki cen. – Średnioroczna cena węgla wyniosła 398 zł za tonę, była więc o trzy procent niższa w porównaniu z poprzednim rokiem. W czwartym kwartale spadek cen węgla sięgnął 18,5 procent

Ceny LNG i ropy idą w dół

W 2019 roku sprowadzana do Polski ropa kupowana była średni o po 237 zł/baryłkę. Cena była więc o 3,6 procent niższa w porównaniu z 2018 roku. W czwartym kwartale była ona niższa aż o 12,8 procent. Obniżyły się także ceny  LNG, na co wskazują spadki indeksów cen gazu na rynku amerykańskim – czytamy w raporcie.

Import z Rosji spada, rośnie z Arabii Saudyjskiej

NBP podkreśla, że w ubiegłym roku kontynuowano politykę dywersyfikacji dostaw ropy do Polski. Udział Rosji w imporcie tego surowca spadł do 61,5 procent wobec 68 procent w 2018 roku. Było to związane ze zmniejszeniem wielkości dostaw ropy rosyjskiej. Wynikało to z obowiązującej od lutego 2019 roku  nowej umowy PKN Orlen z największym dostawcą Rosnieft Oil Company. PKN Orlen podał w lutym tego roku podczas prezentacji wyników za 2019 rok, że rafinerie spółki w Polsce, na Litwie i w Czechach przerobiły 60 procent wolumenu ropy REBCO (mieszanka ropy Urals) z łącznego wolumenu, który trafiał do rafinerii spółki. W przypadku Lotosu udział udział ropy rosyjskiej w imporcie wynosi 70 procent.

Bank poinformował, że import surowca z Arabii Saudyjskiej wzrósł z dwóch milionów ton do 3,8 mln ton w 2018 roku, co stanowiło 14,7 procent dostaw ropy do polskich rafinerii. Bank podkreślił, że był to najwyższy jak dotąd udział dostawcy ropy z regionu Zatoki Perskiej.

NBP dodaje, że wolumen ropy z Kazachstanu zmalał w 2018 roku. Dostawy z tego kraju stanowiły 10,4 procent importu ropy. Do grupy najważniejszych dostawców dołączyła w 2019 roku Nigeria. Z tego kierunku zostało sprowadzone 1,2 mln ton ropy Bonny Light, należącej do najmniej zanieczyszczonych i najmniej zasiarczonych gatunków ropy wydobywanej na świecie. Dostawy z tego kraju stanowiły cztery procent importu ropy. Poza tym polskie rafinerie sprowadziły w 2019 roku ropę także z USA, Norwegii oraz Angoli.

Narodowy Bank Polski/Bartłomiej Sawicki

Trudne pięć miesięcy ropy i budżetu Rosji