Port offshore – wcześniej czy później, ale jest potrzebny branży (RELACJA)

31 sierpnia 2021, 18:30 Energetyka
Konferencja PSEW 2021. Fot. Bartłomiej Sawicki
Konferencja PSEW 2021. Fot. Bartłomiej Sawicki

Podczas debaty głównej w części poświęconej morskiej energetyce wiatrowej podczas konferencji PSEW 2021, główny temat, który zdominował rozmówców, to nadal terminal instalacyjny dla offshore. Zdaniem PGE port jest bezwzględnie potrzebny dla krajowych deweloperów, bez tego logistka offshore będzie bardzo utrudniona.

Zbigniew Gryglas, podsekretarz stanu w ministerstwie aktywów państwowych podkreślił, że Polska przygotowała prawne ramy, do tego aby mogła powstać infrastruktura dla morskiej energetyki wiatrowej. – Wierzę, że dzięki uchwale powstanie na czas port instalacyjny dla offshore dzięki 437 mln euro, oraz towarzyszące porty serwisowe – powiedział.

Nils de Baar, szef Vestas Northern & Central Europe powiedział, że warunki rozwoju biznesu w Polsce są korzystne. – Dla nas ważne jest jak wygląda popyt wewnętrzny, konkurencja, koszty i zadowalająca jakość. Mając te kryteria to, jest to nie tylko szansa na kolejny rynek, ale eksport. Badamy potencjał Polski jako globalnego hubu dla morskiej energetyki wiatrowej. – mówił. Zapowiedział, że jego firma podpisze 15 września porozumienie sektorowe, tzw. sector deal. – Jesteśmy przekonani, że polskie firmy z krajowego łańcucha dostaw mają możliwości zaistnienia już w pierwszych projektach farm wiatrowych na morzu – powiedział.

Paweł Śliwa, wiceprezes ds. innowacji w PGE powiedział, że jego spółka chce w 2027 roku oddać dwie morskie farmy wiatrowe o mocy 2,5 GW razem z duńskim partnerem, a dzisiaj PGE prowadzi aktywne rozmowy z partnerami z Polski. – Dzisiaj to 400 firm, dostawców, usługodawców, jako dostawcy i poddostawców jak wykonawców farm, takich jak Vestas – wskazał. W zakresie portu instalacyjnego dla offshore, wskazał, że potrzebujemy portu instalacyjnego w Gdyni, ale i mniejszych portów serwisowych: – Inaczej polscy wykonawcy będą „okrętować się” w portach zagranicznych, byłaby to formuła trudna logistycznie i prawnie do realizacji, dlatego port offshore w Gdyni jest konieczny. Baltica 3 i 2 to zielony prąd dla 4 mln odbiorców – powiedział.

Grzegorz Górski z firmy Ocean Winds, właściciela projektów offshore wind w Polsce, wskazał, że z dostępnych analiz wynika, że na Bałtyku może być blisko 100 GW do 2050 roku w morskiej energetyce wiatrowej. – 30 procent tego potencjału ma powstać w Polsce, to dla nas szansa. Warto zwrócić uwagę na budowę na Bałtyku szkieletowej sieci przesyłowej, aby zwiększyć niezawodność. Poza aukcjami OZE, kontraktami różnicowymi, pojawiają się umowy bezpośrednie na dostawy energii z offshore. Także jak inni deweloperzy nasze projekty chcemy rozpocząć w Gdyni, a serwisować we Władysławowie – dodał. Podkreślił, że Polska może być lokalnym hubem dla offshore. – Najważniejszą firmą z Polski jest Telefonika, która jest wręcz monopolistą na rynku kabli (chodzi o Inter-turbine (array) cables – red.) z tzw. Tier -1 – dodał. Wskazał, że wiele elementów nie da się przewieść na statek i muszą powstać tutaj na miejsce. – Najważniejsze są miejsca pracy, a nie skąd pochodzi kapitał – zakończył.