Znamy propozycję układu o Ukrainie i Nord Stream 2. „To opcja maksimum”

24 stycznia 2019, 07:30 Energetyka
Nord Stream Nord Stream AG

Do mediów dotarła informacja na temat propozycji uregulowania dostaw gazu przez Ukrainę po 2019 roku, kiedy ma być gotowy sporny gazociąg Nord Stream 2. Sprawę komentuje Madalina Sisu Vicari z Uniwersytetu w Liege.

Układ proponowany przez Komisję ma zagwarantować minimalny poziom dostaw gazu przez Ukrainę, który zagwarantuje jej stabilność budżetową, a co za tym idzie polityczną. Bez niego Rosjanie mogliby przekierować większość dostaw do gazociągów alternatywnych: Nord Stream 2 i Turkish Stream, które mają powstać do końca roku.

– Niekoniecznie oba będą gotowe na czas, ale przynajmniej jeden może już działać w czasie zawarcia ewentualnego porozumienia – wskazuje Vicari. Porozumienie proponowane przez Komisję zakłada podpisanie nowego kontraktu 10-letniego z gwarantowanym przesyłem na poziomie 60 mld m sześc. rocznie z dodatkową elastycznością 30 mld m sześc. rok. – To opcja maksimum, bo nie bierze pod uwagę Nord Stream 2 i Turkish Stream – wskazuje badaczka. Madalina Sisu Vicari przypomina, że w 2018 roku Rosja wysłała przez Ukrainę średnio 87 mld m sześc. Rok wcześniej było to jeszcze 93,5 mld m sześc.

Gazprom zerwał rozmowy eksperckie na temat układu, więc spotkanie polityków z 21 stycznia nie przyniosło rozstrzygnięć. Następne odbędzie się w maju w okolicach wyborach prezydenckich na Ukrainie (marzec) i parlamentarnych w Unii Europejskiej (maj). Vicari przypomina, że oznacza to możliwość zmiany przedstawicieli Komisji Europejskiej i Ukrainy w rozmowach trójstronnych na temat układu zwanych procesem trójstronnym.

– Istnieje mała szansa na przyjęcie porozumienia przed wyborem nowej Komisji Europejskiej i wyborami parlamentarnymi na Ukrainie w październiku – ocenia badaczka. Jej zdaniem Rosja nie będzie zainteresowana układem długoterminowym, a przynajmniej nie nazbyt szybkim. – W najlepszym wypadku porozumienie zostanie podpisane pod koniec roku, a najbardziej prawdopodobna jest asygnata w przyszłym roku – ocenia nasza rozmówczyni.

Jej zdaniem układ będzie mimo starań Komisji krótkoterminowy i będzie odzwierciedlał postępy Nord Stream 2 i Turkish Stream. W zależności od tego ile gazu Rosja będzie mogła słać szlakami alternatywnymi, o tyle będzie chciała zmniejszyć gwarantowany przesył przez Ukrainę. – Trudno powiedzieć, czy nowy układ będzie zgodny z regulacjami europejskimi, na przykład o kodach sieciowych (oznaczałoby to utratę wpływu Gazpromu na przesył przez Ukrainę – przyp. red.) – konkluduje Vicari dla BiznesAlert.pl.