Produkty z Rafinerii Możejki trafią na Ukrainę z pominięciem Białorusi

3 lutego 2022, 06:15 Alert
Rafineria Możejki. Fot. Wojciech Jakóbik.
Rafineria Możejki. Fot. Wojciech Jakóbik.

W związku z informacjami o planowanym przez Białoruś zamknięciu granicy z Litwą dla transportu kolejowego, produkty z rafinerii w Możejkach będą transportowane na Ukrainę drogą alternatywną – poinformował PKN Orlen.

Alternatywny transport z rafinerii w Możejkach

W środę rzecznik prasowy MSZ Białorusi Anatol Hłaz poinformował, że zapadła decyzja o zakazie przewozów kolejowych z terytorium Litwy dla grupy towarów. To odpowiedź Mińska na zakaz tranzytu białoruskich nawozów potasowych, wprowadzony przez Wilno. W styczniu Koleje Litewskie poinformowały Biełaruśkalij, producenta nawozów potasowych, o wstrzymaniu tranzytu od pierwszego lutego. Wcześniej rząd w Wilnie uznał kontrakt przewoźnika z białoruskim koncernem za „zagrożenie bezpieczeństwa narodowego”. Biełaruśkalij znalazł się na liście przedsiębiorstw białoruskich, objętych sankcjami amerykańskimi.

Płocki koncern przekazał w środowym komunikacie, że w związku z informacjami o planowanym przez Białoruś zamknięciu granicy z Litwą dla transportu kolejowego, produkty z rafinerii w Możejkach (należącej do Orlenu) będą transportowane na Ukrainę drogą alternatywną.

– Jest to możliwe dzięki konsekwentnie prowadzonym przez PKN Orlen inwestycjom mającym na celu zwiększenie i dywersyfikację możliwości logistycznych, w tym zapewnienie stabilności dostaw do klientów. Temu służył właśnie zakup przez Orlen Lietuva 100 proc. udziałów w litewskiej spółce Mockavos Terminalas. Obecna sytuacja za naszą wschodnią granicą, pokazuje, że podejmując decyzje biznesowe trzeba również mieć na uwadze bezpieczeństwo całego regionu. Dostawy paliw na Ukrainę są zabezpieczone – zapewnił prezes Orlenu Daniel Obajtek.

Orlen Lietuva, kupując litewską spółkę Mockavos Terminalas, przejęła kontrolę nad jedynym kolejowym terminalem przeładunkowym przy granicy polsko-litewskiej w Mockavie. Jest on wykorzystywany do przeładunków produktów wytwarzanych w rafinerii w Możejkach, które później trafiają na polski oraz ukraiński rynek.

– Dzięki tej podjętej z wyprzedzeniem decyzji Daniela Obajtka, prezesa zarządu PKN Orlen, dzisiejsze zapowiedzi o potencjalnym wstrzymaniu przewozu towarów na granicy litewsko-białoruskiej mają neutralny wpływ na działalność Grupy Orlen – podkreślono w komunikacie spółki.

Polska Agencja Prasowa/Aleksander Tretyn

PKN Orlen rozbuduje Rafinerię Możejki by zwiększyć efektywność przerobu ropy