BP: Pandemia obniżyła emisje i przyspieszyła rozwój OZE, ale to wciąż za mało, by osiągnąć cele klimatyczne

9 lipca 2021, 07:00 Alert
oze farma wiatrowa jarocin
Farma wiatrowa Jarocin-Koźmin. Fot. Bartłomiej Sawicki/BiznesAlert.pl

Moc zainstalowana z energetyki wiatrowej i słonecznej gwałtownie wzrosła w 2020 roku, a jednocześnie globalne zapotrzebowanie na energię zmniejszyło się z powodu pandemii. To jednak jeszcze za mało, by mówić o „decydującej zmianie” w kierunku osiągnięcia celów klimatycznych – podaje BP w swoim dorocznym przeglądzie energetycznym.

Raport BP za 2020 rok

W ubiegłym roku mieliśmy do czynienia z największym spadkiem emisji dwutlenku węgla od ponad 75 lat, co zbliżało świat do osiągnięcia celu, jakim jest utrzymanie globalnego ocieplenia poniżej 2 stopni Celsjusza w tym stuleciu. Co ważne, nie było oznak decydującej zmiany przewidywanej przez scenariusz ograniczenia wzrostu globalnych temperatur poniżej 2 stopni Celsjusza. Świat nadal potrzebuje „namacalnych, konkretnych różnic”, aby osiągnąć cele klimatyczne – czytamy w raporcie BP za 2020 rok.

Spowolnienie gospodarcze w 2020 roku, kiedy kraje starały się powstrzymać pandemię, doprowadziło do 4,5-procentowego spadku światowego popytu na energię, oraz 9,3-procentowego spadku zużycia ropy. W najniższym punkcie, czyli w kwietniu 2020 roku, zapotrzebowanie na ropę spadło o około 20 procent, czyli 20 mln baryłek dziennie. Eksperci BP zaznaczają, że chociaż było to zjawisko nienotowane wcześniej w historii, to popyt na ropę ponownie wzrośnie wraz z rozruchem gospodarek po lockdownach. Emisje dwutlenku węgla zatrzymującego ciepło spadły w zeszłym roku, bo aż o 6,3 procent – jest to największy spadek od czasów II wojny światowej, przerywając stały wzrost w ostatnich latach, mimo że rządy przyspieszyły wysiłki na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu.

BP, jedna z największych firm energetycznych na świecie, sama dąży do zmniejszenia emisji z ropy i gazu do zera do 2050 roku. Wiele firm naftowych i organizacji ekologicznych wezwało rządy do ustalenia podatku od emisji CO2 w celu zwiększenia wykorzystania odnawialnych źródeł energii i energetyki niskoemisyjnej. Według raportu, moc zainstalowana w elektrowniach wiatrowych i słonecznych wzrosła w zeszłym roku o „kolosalne” 238 gigawatów. – Wzrost zainstalowanych mocy w zeszłym roku był o 50 procent większy niż kiedykolwiek w historii, pomimo zawirowań na świecie i pomimo największej recesji w czasie pokoju – czytamy w raporcie BP. Wzrost OZE w ubiegłym roku nastąpił w dużej mierze kosztem produkcji opartej na węglu, która odnotowała jeden z największych rocznych spadków, aż o 4,4 procent.

Reuters/Michał Perzyński

Perzyński: Koronawirus obniża emisje CO2, ale to nie powód do radości