Najważniejsze informacje dla biznesu

Raty kredytów niższe? Prezes NBP łagodzi stanowisko i nie wyklucza szybszej obniżki stóp procentowych

Jest szansa na szybszą ulgę dla kredytobiorców. Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas czwartkowej konferencji prasowej powiedział, że „w najbliższym czasie może pojawić się przestrzeń do obniżenia stóp procentowych”. Dodał, że stopy w przyszłym roku mogłyby spaść do 3,5 procent.

„Biorąc pod uwagę dane (…), można oceniać, że w najbliższym czasie, jestem upoważniony do takiego stwierdzenia przez Radę, może pojawić się przestrzeń do dostosowania polityki pieniężnej. Przekładając na ludzki język, do obniżenia stóp procentowych” – powiedział szef NBP.

Obniżka już w maju?

Obniżka stóp procentowych może nastąpić zarówno w maju, jak i w czerwcu, i w lipcu” – ocenił Glapiński. Podkreślił, że jego zdaniem nie powinien być to cykl obniżek, a jednorazowe dostosowanie do niższej inflacji.

Dodał też, że decyzja o ewentualnej obniżce zależy od kolejnych danych, które będą napływać z gospodarki.

„Docelowo w przyszłym roku, jeśli ten proces będzie przebiegał (napływania dobrych danych z gospodarki), to się stopy znajdą pewnie w przedziale 3,5 proc. Daj Bóg, żeby tak było, ale się nie zdziwię, jak będzie inaczej” – powiedział prezes banku centralnego.

Dodał, że w tym roku, w scenariuszu optymistycznym, mogłoby dojść do dwóch obniżek stóp, każda po 0,5 pkt proc.

Glapiński podkreślił, że na koniec roku inflacja wyniesie 4,2 proc., a nie 4,8 proc., jak wcześniej prognozowano. Ocenił, że zmiana ta jest „radykalna” i wynika w dużej mierze z modyfikacji koszyka inflacyjnego stosowanego przez Główny Urząd Statystyczny.

– Z racji zmiany tego koszyka inflacja spadła o 0,4 punktu procentowego – zamiast 5,3 mamy 4,9 – wyjaśnił.

Zmiana nastawienia Rady Polityki Pieniężnej

Prezes NBP odniósł się również do ostatniego stanowiska Rady Polityki Pieniężnej, która na zakończonym w środę posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe bez zmian – główna stopa referencyjna nadal wynosi 5,75 proc. Mimo to, Glapiński wskazał na istotną zmianę nastawienia Rady.

Zasadniczo zmieniło się nastawienie Rady Polityki Pieniężnej. Jak mówię Rada, to mam na myśli większość Rady – zaznaczył.

Glapiński dodał: – Kiedyś przyszedłem jako jastrząb na czele jastrzębi, teraz przyszedłem jako gołąb na czele gołębi – sugerując, że obecne podejście RPP zmierza w kierunku możliwych obniżek stóp procentowych, choć konkretna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Szef NBP zwrócił uwagę, że jeszcze niedawno NBP zakładał, iż inflacja będzie nieco rosnąć w drugiej połowie roku, a w ciągu roku utrzymywać się na stabilnym poziomie – również inflacja bazowa. Obecnie jednak przewidywania są inne – ceny mają spadać w ujęciu rocznym, a inflacja bazowa – kluczowy wskaźnik dla NBP – również będzie malała.

O tyle może spaść rata

Utrzymujące się wysokie stopy procentowe to obciążenie dla kredytobiorców. Przykładowo, rata kredytu hipotecznego na 300 tys. zł zaciągniętego na 30 lat wynosi obecnie około 2400 zł.

Ewentualna obniżka stóp procentowych o 0,25 punktu procentowego mogłaby zmniejszyć ratę o około 50 zł, a obniżka o 0,5 punktu procentowego – o około 100 zł.

Główna stopa NBP, referencyjna, nadal wynosi 5,75 proc., stopa lombardowa wynosi 6,25 proc. w skali rocznej. Stopa depozytowa została utrzymana na poziomie 5,25 proc., stopa redyskontowa weksli NBP wynosi 5,80 proc. w skali rocznej, a stopa dyskontowa weksli – 5,85 proc. w skali rocznej.

Ostatni raz RPP obniżała oprocentowanie w banku centralnym w październiku 2023 r.

Hanna Czarnecka / NBP / PAP/

Jest szansa na szybszą ulgę dla kredytobiorców. Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas czwartkowej konferencji prasowej powiedział, że „w najbliższym czasie może pojawić się przestrzeń do obniżenia stóp procentowych”. Dodał, że stopy w przyszłym roku mogłyby spaść do 3,5 procent.

„Biorąc pod uwagę dane (…), można oceniać, że w najbliższym czasie, jestem upoważniony do takiego stwierdzenia przez Radę, może pojawić się przestrzeń do dostosowania polityki pieniężnej. Przekładając na ludzki język, do obniżenia stóp procentowych” – powiedział szef NBP.

Obniżka już w maju?

Obniżka stóp procentowych może nastąpić zarówno w maju, jak i w czerwcu, i w lipcu” – ocenił Glapiński. Podkreślił, że jego zdaniem nie powinien być to cykl obniżek, a jednorazowe dostosowanie do niższej inflacji.

Dodał też, że decyzja o ewentualnej obniżce zależy od kolejnych danych, które będą napływać z gospodarki.

„Docelowo w przyszłym roku, jeśli ten proces będzie przebiegał (napływania dobrych danych z gospodarki), to się stopy znajdą pewnie w przedziale 3,5 proc. Daj Bóg, żeby tak było, ale się nie zdziwię, jak będzie inaczej” – powiedział prezes banku centralnego.

Dodał, że w tym roku, w scenariuszu optymistycznym, mogłoby dojść do dwóch obniżek stóp, każda po 0,5 pkt proc.

Glapiński podkreślił, że na koniec roku inflacja wyniesie 4,2 proc., a nie 4,8 proc., jak wcześniej prognozowano. Ocenił, że zmiana ta jest „radykalna” i wynika w dużej mierze z modyfikacji koszyka inflacyjnego stosowanego przez Główny Urząd Statystyczny.

– Z racji zmiany tego koszyka inflacja spadła o 0,4 punktu procentowego – zamiast 5,3 mamy 4,9 – wyjaśnił.

Zmiana nastawienia Rady Polityki Pieniężnej

Prezes NBP odniósł się również do ostatniego stanowiska Rady Polityki Pieniężnej, która na zakończonym w środę posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe bez zmian – główna stopa referencyjna nadal wynosi 5,75 proc. Mimo to, Glapiński wskazał na istotną zmianę nastawienia Rady.

Zasadniczo zmieniło się nastawienie Rady Polityki Pieniężnej. Jak mówię Rada, to mam na myśli większość Rady – zaznaczył.

Glapiński dodał: – Kiedyś przyszedłem jako jastrząb na czele jastrzębi, teraz przyszedłem jako gołąb na czele gołębi – sugerując, że obecne podejście RPP zmierza w kierunku możliwych obniżek stóp procentowych, choć konkretna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Szef NBP zwrócił uwagę, że jeszcze niedawno NBP zakładał, iż inflacja będzie nieco rosnąć w drugiej połowie roku, a w ciągu roku utrzymywać się na stabilnym poziomie – również inflacja bazowa. Obecnie jednak przewidywania są inne – ceny mają spadać w ujęciu rocznym, a inflacja bazowa – kluczowy wskaźnik dla NBP – również będzie malała.

O tyle może spaść rata

Utrzymujące się wysokie stopy procentowe to obciążenie dla kredytobiorców. Przykładowo, rata kredytu hipotecznego na 300 tys. zł zaciągniętego na 30 lat wynosi obecnie około 2400 zł.

Ewentualna obniżka stóp procentowych o 0,25 punktu procentowego mogłaby zmniejszyć ratę o około 50 zł, a obniżka o 0,5 punktu procentowego – o około 100 zł.

Główna stopa NBP, referencyjna, nadal wynosi 5,75 proc., stopa lombardowa wynosi 6,25 proc. w skali rocznej. Stopa depozytowa została utrzymana na poziomie 5,25 proc., stopa redyskontowa weksli NBP wynosi 5,80 proc. w skali rocznej, a stopa dyskontowa weksli – 5,85 proc. w skali rocznej.

Ostatni raz RPP obniżała oprocentowanie w banku centralnym w październiku 2023 r.

Hanna Czarnecka / NBP / PAP/

Najnowsze artykuły