Repkin: Jak Polska i Ukraina mogą zapewnić energetyczną niezależność Europy

7 kwietnia 2022, 07:30 Energetyka
Oleksandr Repkin. Fot. MSZ Ukrainy.
Oleksandr Repkin. Fot. MSZ Ukrainy.

Współpraca w sektorze wodorowym przyniesie korzyści nie tylko Polsce i Ukrainie, ale całej Europie. Szybka transformacja wodorowa jest kluczem do niezależności energetycznej Unii Europejskiej od gazowego szantażu Kremla. Ukraina ma pełne poparcie Polski w brutalnej wojnie, która miesiąc temu podstępnie rozpoczęła Rosja. Ukraińcy i Polacy od lat łączą bliskie stosunki gospodarcze i kulturalne. Do tej pory wypracowaliśmy wspólny pogląd wobec wektorów dalszego rozwoju we wspólnej europejskiej rodzinie. Nasze kraje podzielają pogląd, że na Ukrainie rozstrzyga się los nie tylko Ukraińców, ale całej Europy, a nawet świata – pisze Oleksandr Repkin, specjalny przedstawiciel ministra spraw zagranicznych Ukrainy ds. dyplomacji gospodarczej.

Rządy Polski i Ukrainy skutecznie koordynują działania na rzecz przeciwdziałania rosyjskiej agresji i deeskalacji konfliktu. Wojna wyraźnie pokazała, kto jest prawdziwym bratem i przyjacielem Ukrainy. Dzisiaj każdy naród, każdy kraj sam wybiera – być po stronie światła lub ciemności. Obecnie, zarówno dla Ukrainy, jak i Europy, najbardziej palącymi są kwestie energetycznej niezależności od Federacji Rosyjskiej. Polska wyciągnęła z przykładu Ukrainy gorzką lekcję, dlatego stara się jak najszybciej zejść z „energetycznej igły” Kremla. Warszawa niedawno ogłosiła, że ​​nie przedłuży długoterminowej umowy na zakup rosyjskiego gazu, która wygasa w grudniu 2022 roku. Polska całkowicie odmawia zakupu rosyjskiego gazu, który stanowi około 50 procent krajowego rynku energetycznego.

Rosja, nie zdając sobie z tego sprawy, przyspieszyła europejską transformację wodorową. Dlatego polski system energetyczny potrzebuje nowych alternatyw strategicznych. Najpotężniejszym z nich jest wodorowa transformacja sektora energetycznego, którą Polska może realizować wspólnie z ukraińskimi partnerami. Przyszłość światowej energii to wodór. Jest to obiektywne i nieuniknione, ponieważ to właśnie „zielona” energia wodorowa, pozyskiwana z odnawialnych źródeł energii, została uznana za najlepsze rozwiązanie dla ratowania planety. Wodór to przede wszystkim stabilność, opłacalność, bezpieczeństwo i przyjazność dla środowiska.

Rozpoczynając wojnę na dużą skalę w Ukrainie, Rosja, nie zdając sobie z tego sprawy, przyspieszyła europejską transformację wodorową. Coraz więcej krajów rezygnuje z rosyjskiej energii, zmniejszając udział w jej zużyciu. A w przyszłości wielu pójdzie za przykładem Polski i sprowadzi ten udział do zera. Nadszedł więc czas, aby wesprzeć wodór, wesprzeć przyszłość! Osiągnięcia w rozwoju energetyki wodorowej: co łączy Ukrainę i Polskę? Oba kraje są zaangażowane w europejską transformację wodoru. Jest to ważne dla zrozumienia naszego wspólnego celu, dlatego musimy działać razem i w koordynacji.

W grudniu 2021 roku Ukraińska Rada Wodorowa przedstawiła projekt Strategii Wodorowej dla Ukrainy. Określa kompletny algorytm działań, które należy podjąć, aby stać się europejskim centrum technologii wodorowych i kluczowym dostawcą wodoru do Europy. Ostateczną akceptację projektu utrudniła wojna. Jednak ukraiński rząd rozumie, że transformacja wodorowa może być realną odpowiedzią na trudne wyzwania stojące przed ukraińskim sektorem energetycznym i ukraińską gospodarką. Do 2030 roku Ukraina powinna mieć do 10 GW mocy produkcyjnych zielonego wodoru. Ogólnie Ukraina zajmuje drugie miejsce w Europie pod względem potencjału energetyki ze źródeł odnawialnych.

Tylko cztery regiony naszego kraju są w stanie zaspokoić „wodorowe” potrzeby energetyczne wszystkich krajów członkowskich UE. A Ukraińcy mają znaczący atut – system przesyłowy gazu (GTS), który może już transportować mieszaninę gazu ziemnego i „zielonego” wodoru. Jest to ważne, ponieważ pozwala Ukrainie stać się w końcu głównym europejskim hubem wodorowym, eksportującym około 75 procent swojej energii ze źródeł odnawialnych.

Nasi polscy partnerzy są również zainteresowani rozwojem gospodarki wodorowej. Pod koniec 2021 roku Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Polskiej Strategii Wodorowej do 2030 roku z perspektywą do 2040 roku. Polska ma już doświadczenie w produkcji wodoru i jest trzecim co do wielkości producentem tego surowca w Europie i piątym na świecie. Jednak na razie polski wodór wytwarzany jest z nieodnawialnych źródeł energii – węgla i gazu. Właściwości jego produkcji stoją w sprzeczności z celami klimatycznymi wyznaczonymi w strategii i polityce klimatycznej UE. Dlatego Warszawa zmienia wektory rozwoju i zmierza w kierunku budowy gospodarki wodorowej opartej na zielonym wodorze, który jest produkowany z alternatywnych źródeł energii. Do 2030 roku planowane jest uruchomienie 800-1000 nowych autobusów wodorowych, utworzenie co najmniej 5 dolin wodorowych oraz co najmniej 32 stacje paliw węglowodanowych i stacje bunkrowe. W Koninie powstanie pierwsza w Polsce elektrownia wodorodów, na którą UE przeznaczyła 4,5 mln euro.

Czas działać razem. Tym samym zarówno Ukraina, jak i Polska rozumieją strategiczne znaczenie energetyki wodorowej, prac nad rozwojem infrastruktury, zdolności produkcyjnych, przyciąganiem inwestycji, tworzeniem odpowiednich ram prawnych. Dlatego dla transformacji Europy wodorowej nasze kraje mogą wspólnie wspierać swoje projekty. Na przykład uważam, że Polska musi być zaangażowana w tworzenie Środkowoeuropejskiego Korytarza Wodorowego, który połączy Ukrainę, Słowację, Czechy i Niemcy w transportacji nowej energii. W ten sposób Polska może stać się niezawodnym mostem węglowodorowym między Ukrainą a Europą. Dziś ważne jest, aby przywódcy UE zdali sobie sprawę, że wspieranie projektów wodorowych w Ukrainie jest dla Europy wyjątkową okazją do rezygnacji z drogich tradycyjnych paliw. Krwawy rosyjski gaz i ropa nadal pozostają instrumentem rosyjskiej presji na kraje europejskie. Ale nie można już zgodzić się na warunki kraju terrorystycznego! Zielony wodór może położyć kres szantażowi energetycznemu Rosji i uzależnieniu od surowców energetycznych Kremla.

Jakóbik: Ukraina weszła do Unii…w elektroenergetyce