Jakóbik: Rezerwa węglowa i rachunek za transformację energetyczną

2 grudnia 2019, 07:30 Energetyka
Mateusz Morawiecki Premier RP na Barbórce 2019. Fot. Kancelaria Premiera

Polska wystawi rachunek za transformację energetyczną, jednak nawet nieśmiałe wypowiedzi polityków sygnalizują, że nadejdą zmiany z możliwym stworzeniem rezerwy węglowej włącznie – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Czy powstanie rezerwa węglowa?

Barbórki w różnych firmach górniczych były okazją do wypowiedzi prezydenta, premiera i ministra aktywów państwowych na temat znaczenia polskiego górnictwa dla gospodarki polskiej. Pojawiły się znane od dawna tezy o tym, że polski węgiel zapewnia tanią energię elektryczną, a nowe technologie węglowe mogą zapewnić wykorzystanie tego surowca jeszcze przez wiele lat. Dyskusja z tymi tezami została podjęta wielokrotnie gdzie indziej, więc skupię się na nowych elementach wypowiedzi oficjeli polskich.

Premier Mateusz Morawiecki mówił o wpływie polityki klimatycznej na polski sektor węglowy. – Używając siły państwa polskiego, ale jednocześnie chcąc przecież dalej być jak najbardziej częścią UE, musimy dopasowywać do tego naszą politykę – przyznał premier. To nowość, bo nie ma mowy o blokowaniu polityki klimatycznej. – Polski rząd zrobi wszystko, żeby w tych trudnych czasach, gdzie regulacje europejskie zmuszają do zmian,(…) będziemy wypracowywać rozwiązania, które pozwolą utrzymać wielki potencjał Śląska – zadeklarował premier, w odróżnieniu do przeszłych wypowiedzi nie wspominając już o utrzymaniu status quo w sektorze węgla. – Musimy połączyć nasze zdolności zarządzania górnictwem, energetyką z nowoczesnymi trendami przyszłości – zadeklarował.

– W Polsce węgiel stanowi podstawę bilansu energetycznego. Opieranie się na tych zasobach bezpieczeństwa energetycznego nie stoi w sprzeczności z ochroną klimatu. Jestem przekonany, że właśnie wykorzystanie nowych technologii sprawi, że będziemy mogli nadal korzystać z tego strategicznego surowca, wykorzystując jego walory energetyczne i chemiczne oraz dostępność – mówił minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Z kolei prezydent RP Andrzej Duda odwiedził pracowników Kopalni węgla brunatnego Turów zapewniającej surowiec Elektrowni Bełchatów, największej jednostce wytwórczej w Polsce. Prezydent podobnie jak Premier mówił o nadchodzących zmianach. – Życzę Wam abyście wykonywali swoją pracę spokojnie, a my będziemy inwestowali w badania, rozwój i poszukiwanie nowych technologii. Tak, aby to nad czym Państwo pracują mogło być wykorzystywane nadal przez kolejne dziesięciolecia z uwzględnieniem zmian, które musimy wprowadzić w przemyśle i w naszym miksie energetycznym, ale też bazując na zasobach, którymi dysponujemy – powiedział.

Motyw przewodni powyższych wypowiedzi najważniejszy z punktu widzenia polityki energetyczno-klimatycznej Polski to zmiany. Wygląda na to, że oficjele chcą na nie przygotować górników oraz pracowników sektora elektroenergetycznego. Zmiany mogłyby polegać na rewizji polityki energetyczno-klimatycznej i planie szybszej redukcji udziału węgla zgodnie z celem neutralności klimatycznej do 2050 roku, który ma przyjąć cała Unia Europejska. Można wyobrazić sobie scenariusz, w którym rząd zachowuje pod kontrolą dobrze rokujące, strategiczne kopalnie i elektrownie zespolone długoterminowymi umowami na dostawy surowca, być może nawet je nacjonalizuje, pozwalając jednocześnie na rozwój pozostałym elementom sektora energetycznego bez węglowego balastu. Z kolei wydzielone aktywa węglowe dawałyby stabilność dostaw energii do czasu pełnej dekarbonizacji. Taka rezerwa węglowa musiałaby być subsydiowana przez państwo miliardami złotych dopłat rocznie.

Prezydent, premier i minister aktywów państwowych bronią węgla na Barbórkach

Rachunek za transformację energetyczną

Z tego względu Polska zamierza wystawić rachunek za transformację energetyczną na najbliższym posiedzeniu Rady Europejskiej, która ma omówić przyszłą politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Polacy – a razem z nimi inne kraje obawiające się negatywnych skutków transformacji – będą domagać się powiększenia Funduszu Sprawiedliwej Transformacji z 5 do kilkudziesięciu, kilkuset miliardów dolarów. – Będziemy dyskutować, w jaki sposób możemy czerpać z solidarności europejskiej i podejść do tego wyzwania w sposób sprawiedliwy. Wiele zależy od tego, jaką ścieżką podążymy – mówił mediom minister klimatu Michał Kurtyka, który będzie reprezentował Polskę w rozmowach na omawiany temat.

Polska chciałaby, aby środki z Unii Europejskiej trafiły na poczet utrzymania rezerwy węglowej, inwestycje w gaz i atom wbrew kursowi Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który chce je przestać finansować. Dyskusja o finansowaniu będzie istotnym aspektem sporu o neutralność klimatyczną i może opóźnić proces przyjmowania tego celu na poziomie unijnym. Strony spotkają się zapewne pośrodku, ale Polacy wspierani przez inne kraje domagające się sprawiedliwej transformacji energetycznej nie zamierza oddawać pola.

Jakóbik: Neutralność klimatyczna dzieli Europę. Wasze ambicje, nasze ulice