Rosjanie czerpią moc Katarzyny Wielkiej. Mogą promować Nord Stream 2, który czeka znów opóźnienie

16 sierpnia 2021, 17:00 Alert
katharina
Magazyn gazu Katharina. Fot. Gazprom

Rosjanie wciąż nie zwiększają dostaw gazu do Europy, ale wyczerpują zapasy w tamtejszych magazynach, w tym w niemieckiej Katharinie nazwanej tak na cześć Katarzyny Wielkiej. Może to być skutek uzupełniania zapasów w Rosji albo promocji spornego gazociągu Nord Stream 2, który może czekać kolejne opóźnienie.

Gazprom zarezerwował na giełdzie jedynie 650 tysięcy m sześc. gazu dziennie dostaw przez Ukrainę w aukcjach miesięcznych przeprowadzonych 16 sierpnia. W styczniu zarezerwował 41,2 mln m sześc. dziennie. Zarezerwował także 14,2 mln m sześc. mocy nieprzerywanych w miesięcznych aukcjach na okres od lutego do kwietnia. W miesiącach od maja do sierpnia zarezerwował 15 mln m sześc. dziennie.

W tym samym czasie Gazprom opróżnia magazyny gazu w Europie. 11 sierpnia rozpoczął wypompowanie gazu z magazynu Katharina w Niemczech w tempie 24 mln m sześc. dziennie. Pobiera także 16 mln m sześc. z magazynu w Rheden. Robi to w celu rekompensaty dostaw ograniczonych przez Gazociąg Jamalski po pożarze instalacji Urengoj na Syberii. Niemiecki operator Gascade podaje, że dostawy przez Jamał w Polsce spadły z 61 mln m sześc. w czerwcu i 34 mln m sześc. na początku sierpnia do 21 mln m sześc. dziennie obecnie.

Zapasy Gazpromu w magazynach w Niemczech wynoszą około 900 mln m sześc. i wystarczą do zapewnienia dostaw przez następne trzy tygodnie, czyli do początku września.

Gazprom zapewnia, że realizuje wszelkie zobowiązania kontraktowe. Jednakże w raporcie z drugiej połowy 2021 roku można przeczytać, że zapasy gazu w Rosji sięgały z końcem czerwca 25,356 mld m sześc. Tymczasem w sezonie grzewczym 2020 roku zostało wykorzystane 60 mld m sześc. Z tego powodu eksperci rosyjscy przekonują, że Gazprom ogranicza dostawy do Europy w celu uzupełnienia zapasów w Rosji.

Jednakże rosyjski Kommiersant przyznał, że Rosjanie mogą ograniczać dostawy w celu maksymalizacji zysku z rosnącej ceny. Eksperci europejscy obawiają się, że może to być działanie mające na celu jak najszybsze uruchomienie Nord Stream 2. Tymczasem pojawiają się informacje o nowym opóźnieniu budowy tego gazociągu, który pierwotnie miał powstać z końcem 2019 roku. Opóźnienie prac barki Fortuna na wodach niemieckich spowodowało, że nie uda się ukończyć budowy kolejnej nitki tego gazociągu w sierpniu zgodnie z deklaracjami operatora Nord Stream 2 AG i może się to stać w pierwszych dniach września.

EA Daily/Reuters/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Powrót Katarzyny Wielkiej. Polski plan dywersyfikacji dostaw gazu jest zagrożony