Rosjanie liczą na norweskie złoża DONG Energy. W tle Korytarz Norweski

13 kwietnia 2017, 06:30 Alert
Mikhail_Maratovich_Fridman_at_L1_in_2015
Fot: LetterOne Group

Rosyjski oligarcha Michaił Fridman po przejęciu norweskich aktywów należących do niemieckich gigantów energetycznych zamierza przejąć aktywa duńskiej firmy DONG Energy w Norwegii. Rosjanie uaktywnili się w czasie kiedy ważą się losy gazowego Korytarza Norweskiego – gazociągu z Norwegii, przez Danię, do Polski.

Rosjanie mogą zaoferować najwięcej

Jak informują duńskie i norweskie media, niemiecka firma DEA złożyła ofertę nabycia aktywów wydobywczych na Morzu Północnym należących do duńskiego koncernu DONG Energy. DEA należy do funduszu inwestycyjnego LetterOne, który jest kontrolowany przez rosyjskiego oligarchę Michaiła Fridmana. Jak podają źródła duńskie i norweskie, oferta zakupu aktywów wydobywczych DONG Energy przedstawiona przez DEA jest bardzo atrakcyjna i przewyższa inne oferty nawet o 25 proc. Dotychczas przewidywano, że aktywa wydobywcze ropy i gazu firmy DONG przejmie inna duńska firma AP Moller-Maersk. W ten sposobów doszłoby do konsolidacji sektora wydobywczego w Danii.

DONG Energy podjął decyzję o sprzedaży aktywów węglowodorowych w zeszłym roku. Firma chce skoncentrować się na aktywach wiatrowych. Ma 27 koncesji na Morzu Północnym, w tym na 20 ma status operatora oraz jestem partnerem na 3 koncesjach wydobywczych w na Morzu Norweskim, w tym także na polu Ormen Lange, które daje firmie najwięcej ropy i gazu. Spółka na także koncesje na Szetlandach.

Buszujący w złożach

Przypomnijmy, że Fundusz LetterOne Group to podmiot zarejestrowany w Luksemburgu, którego prezesem jest Friedman. Powstał on w 2013 roku. Środki zgromadzone przez ten fundusz pochodzą głównie ze sprzedaży przez Fridmana udziałów w spółce TNK-BP na rzecz rosyjskiego giganta naftowego – Rosnieftu. Największymi akcjonariuszami holdingu Alfa Group, do którego należy fundusz inwestycyjny LetterOne są rosyjscy biznesmeni Michaił Friedman oraz German Chan.

W 2014 r., fundusz rozpoczął poszukiwania europejskich aktywów w sektorze wydobywczym. Na celowniku Rosjan pojawiły się aktywa niemieckiego koncernem RWE. Oferta Rosjan dotyczyła kupna „spółki – córki” RWE Dea. W marcu 2015 r., fundusz oficjalnie sfinalizował przejęcie od niemieckiego koncernu RWE, spółki RWE Dea. Posiada ona udziały w 162 koncesjach na poszukiwanie oraz wydobycie ropy naftowej i gazu w Europie, Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie oraz w Ameryce Południowej. Do Dea należą też podziemne magazyny gazu w Bawarii o pojemności 1,9 mld metrów sześc. gazu. Dea posiada również koncesje w Dolnej Saksonii, gdzie znajdują się złoża gazu zamkniętego.

Sprzedaży RWE Dea nie sprzeciwił się także rząd w Berlinie, mimo wielu kontrowersji nad Menem. Również Komisja Europejska nie dostrzegła w zawartej transakcji zagrożenia dla wolnej konkurencji.Inaczej niż Berlin i Bruksela na cały kontekst tej transakcji patrzyła Warszawa i Londyn. RWE Dea posiadała jeszcze w 2014 roku 4 koncesje na poszukiwanie ropy naftowej i gazu ziemnego na pograniczu Małopolski i Podkarpacia. Na wydłużenie czasu obowiązywania dwóch koncesji nie zgodziło się wówczas Ministerstwo Środowiska.Stanowczy był także Londyn w stosunku do nowego właściciela spółki. RWE Dea posiadała na Morzu Północnym udziały w 12 złożach wydobywczych za ropą naftową i gazem ziemnym. Ówczesny minister ds. energii Ed Davey, poinformował, że będzie zabiegał o zablokowanie sprzedaży funduszowi LetterOne, pól naftowych i gazowych będących w posiadaniu firmy RWE Dea. W konsekwencji, jesienią 2015 roku koncesje RWE Dea przejęła szwajcarska firma INEOS

Co ciekawe, ślad Rosnieftu nadal jest obecny w spółce Dea. Członkiem zarządu ds. finansowych spółki Dea jest Dmitry Avdeev, który był dyrektorem ds. finansowych w Rosneftcie. Był także odpowiedzialny za rosyjskie operacje banku Morgan Stanley.

Pod koniec 2015 roku LetterOne nabył z kolei 43 koncesji wydobywczych na Morzu Północnym, Norweskim i Barentsa należące do E.ON. W ten sposób fundusz stał się współwłaścicielem pola naftowego i gazowego Skarv, gdzie 12 proc. udziałów ma także PGNiG.Firma chce dłużej zakotwiczyć w Norwegii, czego przykładem jest nie tylko rywalizacja o aktywa DONG Energy, ale także zainwestowanie1,26 mld dol. wraz z trzema partnerami na złożu Dvalin.

Dea a Korytarz Norweski

Zainteresowanie Rosjan duńską spółką zbiega się w czasie z realizacją kluczowej inwestycji dla Polski w sektorze gazu – budowy Korytarza Norweskiego. Dania, Norwegia i Polska z odmiennych powodów biznesowych, energetycznych i bezpieczeństwa popierają tę inicjatywę. Pojawienie się rosyjskiego biznesu na złożach zarządzanych w Danii może mieć znaczenie dla ryzyka przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych oraz oceny opłacalności inwestycji jaką jest Korytarz, a także przy poszukiwaniu i zabezpieczaniu bazy surowcowej. Złoża należące do DONG Energy mogłyby służyć do zabezpieczenia rezerw gazu, który mógłby trafiać do Europy Środkowo – Wschodniej.

Borsen/Bartłomiej Sawicki 

Baltic Pipe – piąty element Korytarza Norweskiego, mat. BiznesAlert.pl