font_preload
PL / EN
Energetyka Ropa 23 stycznia, 2018 godz. 7:30   

Stępiński: Rosnieft stawia na Niemcy mimo sankcji. Zagrozi Orlenowi?

rosnieft

Mimo sankcji ograniczających jego aktywność, Rosnieft rozważa dalszą ekspansję na rynku niemieckim. Bierze pod uwagę przedłużenie ropociągu Drużba od wschodniej granicy Niemiec do swojej bawarskiej rafinerii. Czy deklaracje Rosnieftu mogą zagrozić działalności Orlenu w Niemczech? – pisze Piotr Stępiński, redaktor portalu BiznesAlert.pl.

Plan jest, ale w powijakach

Według dyrektora wykonawczego Rosneft Deutschland GmbH, Briana Chestermana, nie wyliczono ile kosztowałaby budowa wspomnianego odcinka. – Jesteśmy na bardzo wczesnym etapie – powiedział Chesterrman. Jak wynika z zaprezentowanych przez niego analiz, realizacja projektu zajęłaby co najmniej 3-5 lat. Obecnie rurociągiem Drużba ropa tłoczona jest do należącej do Rosnieftu rafinerii Schwedt (PCK Raffinerie GmbH ). Dzięki budowie dodatkowego odcinka magistrali surowiec mógłby trafiać do rafinerii Bayernoil w miejscowości Neustadt an der Donau oraz MiRO w Karlsruhe.

Kierowany przez Igora Sieczina koncern coraz śmielej spogląda w kierunku rynku niemieckiego. Budowa wspomnianego odcinka magistrali wpisywałaby się w plany ekspansji Rosnieftu. Pojawia się jednak pytanie o to, na ile ten projekt jest możliwy do zrealizowania. Kto miałby zbudować ten odcinek rurociągu? Czy sam Rosnieft, a może konsorcjum z udziałem innych niemieckich spółek? Jaki byłby koszt? Czy realizacji projektu zaszkodziłyby sankcje, które Stany Zjednoczone nałożyły na Rosję za nielegalną aneksję Krymu i okupację Donbasu?

Przez te ograniczenia Rosnieft musiał m.in. wycofać się ze współpracy z ExxonMobil przy niektórych projektach wydobywczych, a także sprzedać udziały w rafineriach we Włoszech. Spółka podaje, że prace nad tym pomysłem znajdują się na ,,bardzo wczesnym etapie”. Poza tym nie wiadomo, czy same Niemcy za kilka lat będą potrzebowały takiego wolumenu surowca z Rosji. Choć Rosnieft w swoich szeregach ma dobrego orędownika, jakim jest były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, nie wiadomo czy będzie w stanie pokonać wszystkie trudności.

Wójcik: Uderzenie w mit potęgi Rosnieftu

Niemcy – strategiczny partner Rosnieftu mimo sankcji

W oficjalnych komunikatach rosyjska spółka określa Niemcy mianem strategicznego partnera. W ciągu ostatnich siedmiu lat dostarczyła na tamtejszy rynek 152 mln ton ropy za ponad 80 mld euro. Natomiast, jak zapowiada prezes Rosnieftu Igor Sieczin, w ciągu pięciu lat koncern chce zainwestować nad Odrą co najmniej 600 mln euro. Środki te w głównej mierze mają być przeznaczone na modernizację procesów rafineryjnych, a także na podniesienie standardów bezpieczeństwa i ochronę środowiska na terenie należących do koncernu instalacji w Niemczech. Rosnieft chce stać się głównym graczem na rynku naftowym naszych zachodnich sąsiadów. Według prezesa Igora Sieczina koncern nie chce być tylko zwykłym dostawcą węglowodorów, lecz oferować całe spektrum towarów i usług.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na podpisaną 22 stycznia umowę na przetwarzanie bitumu i produkcję asfaltów modyfikowanych polimerami między Rosneft Deutschland a Bitumina Handel (spółka-córka Basalt-Actien-Gesellchaft). Rosyjski koncern podkreśla, że dzięki zawartemu kontraktowi będzie on w stanie poszerzyć ofertę produktów i zaoferować klientom własny asfalt wysokiej jakości. W styczniu 2018 roku Rosneft Deutschland rozpoczął sprzedaż oraz marketing asfaltu w Niemczech, a także w państwach sąsiednich. Materiał pochodzi z rafinerii PCK, Beyernoil i MiRO. Stało się to pomimo sankcji zachodnich wobec Rosnieftu.

W połowie lutego ubiegłego roku wspomniany wcześniej Brian Chesterman poinformował, że Rosnieft nie wyklucza możliwości zwiększenia swojej obecności nad Odrą m.in. poprzez zaangażowanie w PCK Raffinerie GmbH. Pod koniec grudnia 2016 roku Rosnieft oraz BP zakończyły proces restrukturyzacji joint venture Ruhr Oel GmbH (ROG). W jego wyniku Rosnieft stał się bezpośrednim udziałowcem, zwiększając udziały w rafinerii Bayernoil z 12,5 do 25 procent, w rafinerii MiRO z 12 do 24 procent oraz w rafinerii Schwedt z 35,42 do 54,17 procent. Z kolei BP skonsoliduje 100 procent udziałów rafinerii w Gelsenkirchen oraz spółki zajmującej się produkcją rozpuszczalników DHC Solvent Chemie.

Warto zauważyć, że w wyniku prowadzonych działań Rosnieft posiada kontrolę nad ponad 12 procentami mocy przerobowych rafinerii naszych sąsiadów zza Odry, z ogólnym wolumenem przerobu ropy na poziomie 12,5 mln ton. Daje jej to trzecie miejsce w sektorze rafinacji ropy naftowej w Niemczech.

Zagrożenie dla Orlenu dopiero w sektorze stacji paliw

Wydaje się, że Rosjanie mogą na tym nie poprzestać. Powołując do życia niemiecką spółkę-córkę, przedstawiciele Rosnieftu brali pod uwagę możliwość uruchomienia w Niemczech własnych stacji benzynowych. To z kolei może uderzyć w plany spółki PKN Orlen, która podobnie jak rosyjski koncern jest zainteresowana rynkiem niemieckim. Obecnie poprzez Orlen Deutschland GmbH, która zarządza siecią STAR, Orlen posiada w Niemczech 565 stacji paliw, co według stanu w 2015 roku zapewniało mu 6,0 proc. udziału na tamtejszym rynku detalicznym.

W przedstawionej w grudniu 2016 roku Strategii na lata 2017-2021 płocki koncern założył, że między 2017 a 2018 rokiem nastąpi ,,organiczny rozwój sieci stacji paliw: wzrost o ok. 100 nowych stacji”. Ówczesny wiceprezes Orlenu ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk podkreślił, że chodziło o rozwój organiczny, tzn. bez przejęć. – Interesują nas w szczególności rynki niemiecki i czeski – przekonywał menedżer. Obecne wypowiedzi przedstawicieli Rosnieftu, dotyczące obecności na rynku niemieckim odnoszą się głównie do udziałów w rafineriach.

O postawieniu lub przejęciu stacji nad Odrą Rosjanie nie mówią wiele. Jeżeli zdecydowaliby się na takich ruch, wzrost konkurencji na rynku niemieckim mógłby wpłynąć na tamtejszą działalność Orlenu.

Orlen umacnia pozycję w Niemczech