Rosyjskie spółki naftowe stały się ofiarami spekulacji o zmianach podatkowych

25 września 2015, 08:13 Alert
Ropa naftowa

(Wiedomosti/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

Dyskusja o możliwym podwyższeniu podatków dla sektora naftowego spowodowała spadek akcji rosyjskich spółek. Najbardziej na wartości straciły akcje Rosnieftu oraz Łukoila. Od poniedziałku akcje spółek Moskiewskiej Giełdzie spadły odpowiednio o 8,7 procent do 234,7 rubli oraz o 10,2 procent do poziomu 2166,2 rubli. Obecnie kapitalizacja Rosnieftu wynosi 2,5 bln rubli, Łukoila – 1,8 bln. W ciągu czterech dni wartość obydwóch spółek spadła do 6 mld dolarów.

Akcje Gazprom Neftu potaniały o 3,3 procenta do 144,6 rubli, uprzywilejowane akcje Surgutneftegaza o 4,8 procenta do 39,8 rubli.

Resort finansów wystąpił z propozycją zmiany formuły podatku od wydobycia w wyniku której wpływy z jego tytułu wzrosłyby o 609 mld rubli w 2016 roku a w 2017 oraz 2018 roku odpowiednio 525 mld i 476 mld rubli. Omawiany jest także inny sposób zwiększenia dochodów budżetowych – kosztem cła eksportowego. Zwiększenie podatku od wydobycia może doprowadzić do zmniejszenia wydobycia o 100 mln ton w ciągu trzech lat, inwestycji o 2 bln rubli, informuje Interfax powołując się na ocenę spółek naftowych. W 2014 roku Rosja wydobyła 527 mln ton ropy.

– Póki co nie podjęto ostatecznej decyzji, ponieważ ministerstwo energetyki ma obawy dotyczące ryzyka dostępności środków dla programów inwestycyjnych. Dlatego też omówiono tą kwestię jednakże nie przyjęto ostatecznej decyzji – powiedział we wtorek 22 września rosyjski minister finansów Anton Siluanow.

Zdaniem analityków Alfa Banku w rezultacie tych propozycji EBITDA spadła o 5-16 procent w zależności od spółki naftowej. Surgutneftegaz szczególnie dotkliwie odczułoby sutki podobnych zmian ponieważ w jego portfelu nie ma projektów podpadających pod ulgi podatkowe. Łukoil będzie mnie podatny na zmiany niż Rosnieft ze względu na fakt, że realizuje projekty na które obowiązują wspomniane ulgi, zwłaszcza w regionie Morza Kaspijskiego – uważają eksperci.

Z kolei według analityków Gazprombanku zwiększenie zobowiązań podatkowych nastąpi w przybliżeniu proporcjonalnie do całkowitego wydobycia ropy w Rosji. Tak więc lwia część tej podwyżki spadnie na Rosnieft ok. 200 mld rubli., w 2016 roku (20 procent EBITDA za 2014 rok), Łukoil – ok. 95 mld rubli (ok. 9 procent EBITDA za 2014 rok, efekt jest mniejszy ze względu na to, że większa część  dochodów pochodzi z zagranicy w tym z West Qurna-2), Gazprom Nieft – ok. 50 mld rubli (15 procent EBITDA za 2014 rok), Surgutneftegaz – 70 mld rubli (26 procent EBITDA za 2014 rok). Trochę lepiej jest w przypadku Tatnieftu oraz Basznieftu (ok. 10 procent EBITDA) z powodu większego udziału złóż posiadających ulgi od podatku od wydobycia. Co ciekawe podniesienie wspomnianego obciążenia nie wpłynie na Novatek.

– Jest to poważny efekt, który oddziaływuje na przepływy kapitałowe spółek, zmniejszenie inwestycji, zmniejszenie dochodów netto a w konsekwencji dywidendy – czytamy w publikacji banku.

Na początku tygodnia dwa źródła gazety Wiedomosti w firmach naftowych przekonywały, że rosyjski rząd rozważa podwyżkę podatku od wydobycia wbrew obietnicom prezydenta Władimira Putina o pozostawieniu go na stałym poziomie do 2018 roku. Gazeta pozyskała nieoficjalne potwierdzenie tego faktu w ministerstwach finansów i energetyki Rosji.

Rosja chce zwiększyć wpływy do budżetu z sektora naftowego. Są możliwe dwie formuły. Pierwsza zakłada samo podwyższenie podatku. Wspierany przez Rosnieft manewr podatkowy polega zaś na obniżeniu ceł na eksport ropy i produktów ropopochodnych w zamian za podwyższenie podatków od wydobycia węglowodorów. Proponuje on obniżenie cła z 59 procent w 2014 roku do 30 w 2017 oraz zwiększenie podatku od wydobycia ropy naftowej z 493 do 919 rubli za tonę. W ten sposób branża otrzymałaby formę rekompensaty za wyższe podatki, co pozwoliłoby jej lepiej radzić sobie na rynku ogarniętym kryzysem taniej ropy naftowej. Obie koncepcje z różnymi parametrami ścierają się obecnie w ministerstwie finansów – podają Wiedomosti.

Resort musi szukać środków, bo założył, że w tym roku średnia cena ropy naftowej wyniesie 60 dolarów za baryłkę. Teraz zrewidował to założenie do 50 dolarów, na czym stracił prawie 1 bln rubli wpływów. Ministerstwo zakłada dwa scenariusze. Cięcie wydatków o 830 mld lub 1,4 bln rubli. W każdym z nich niezbędne jest podniesienie wieku emerytalnego o pół roku i obniżenie wysokości emerytur dla emerytów pracujących z dochodem rocznym powyżej 500 tysięcy rubli. Pierwsze ma przynieść 112,7 mld rubli oszczędności w 2016 roku – czyli sześć razy mniej, niż planuje pozyskać z sektora naftowego. Jak podają Wiedomosti, resort poprosił o dodatkowy miesiąc na przygotowanie ostatecznej oferty.

Tymczasem w sierpniu w liście do prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, Sieczin ostrzegał, że jeśli państwo nie wesprze przemysłu petrochemicznego cierpiącego poważne straty w związku z taniejącą ropą naftową, od 2017 roku na rynku może zabraknąć do 5 mln ton benzyny rocznie.

Dyrektor giganta naftowego ostrzegał, że rafinerie, których działalność w dobie niskiej ceny ropy naftowej jest mało opłacalna, nie będą mogły kontynuować programów modernizacyjnych lub będą je opóźniać. Dlatego Seczin ponownie promuje manewr podatkowy polegającym na obniżeniu ceł na eksport ropy i produktów ropopochodnych w zamian za podwyższenie podatków od wydobycia węglowodorów. Proponuje on obniżenie cła z 59 procent w 2014 roku do 30 w 2017 oraz zwiększenie podatku od wydobycia ropy naftowej z 493 do 919 rubli za tonę.

Sieczin podkreślał, że Rosnieft jest autorem największego programu modernizacji rafinerii w Rosji i potrzebuje wsparcia państwa dla jego kontynuacji. Proponuje także dodatkowe środki mające uatrakcyjnić tego rodzaju inwestycje jak obniżkę oprocentowania pożyczek na ten cel czy wakacje podatkowe.

Jego pomysły rozpatrzy w październiku prezydencka komisja ds. energetyki i paliw, której sekretarzem jest dyrektor Rosnieftu. Gazeta RBC ustaliła, że ministerstwo finansów nie podziela obaw Igora Seczina i nie zamierza zaakceptować jego propozycji.