Sawicki: Nowe prawo na rynku paliw to wyzwanie dla mniejszych graczy, a czas ucieka

10 czerwca 2020, 07:31 Energetyka
paliwa gaz

Ministerstwo klimatu przygotowało zmiany w rozporządzeniu dotyczącym szczegółowego wykazu paliw ciekłych, których wytwarzanie, magazynowanie i obrót wymagają koncesji. Zmiana ma na celu dostosowania nazewnictwa zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej z października 2019 roku. Niewiedza o planowanych zmianach może skutkować problemami wielu mniejszych podmiotów z branży. Czy uda się tego uniknąć? – pisze Bartłomiej Sawicki, redaktor BiznesAlert.pl.

Czego dotyczą zmiany w projekcie rozporządzenia?

W obecnie obowiązującym rozporządzeniu ministra aktywów państwowych z dnia 27 listopada 2019 roku w sprawie szczegółowego wykazu paliw ciekłych, których wytwarzanie, magazynowanie lub przeładunek, przesyłanie lub dystrybucja, obrót, w tym obrót z zagranicą, wymaga koncesji oraz których przywóz wymaga wpisu do rejestru podmiotów przywożących stosowana jest nomenklatura scalona obowiązująca w 2019 roku. Od pierwszego stycznia 2020 roku stosuje się jednak rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2019/1776 z dnia dziewiątego października 2019 roku w sprawie nomenklatury taryfowej i statystycznej oraz w sprawie Wspólnej Taryfy Celnej. Nowa wersja załącznika ujętego w tym rozporządzeniu przewiduje m. in. dostosowanie kodów CN zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 20106/802 , ze względu m.in. na zmiany w podpozycji 2710 do nowej wartości progowej zawartości siarki w paliwach żeglugowych. W wyniku tych zmian część kodów CN wymienionych w rozporządzeniu w sprawie szczegółowego wykazu paliw ciekłych zostało zastąpionych nowymi kodami. Ministerstwo klimatu podkreśla, że istnieje w związku z tym konieczność nowelizacji przedmiotowego rozporządzenia.

Z przepisów Prawa energetycznego wynika, że w przypadku zmiany wykazu paliw ciekłych określonego w przepisach wydanych przez ministra właściwego ds. energii, a więc nomenklatury, powstanie obowiązek uzyskania koncesji lub zmiany zakresu posiadanej koncesji przez podmioty wykonujące działalność polegającą na wytwarzaniu, magazynowaniu, przeładunku, przesyłaniu lub dystrybucji paliw ciekłych, lub obrocie tymi paliwami, w tym obrocie z zagranicą, w terminie 30 dni od dnia wejścia w życie przepisów wprowadzających taką zmianę. Oznacza to, że zmiana nazw i dostosowanie nowego nazewnictwa paliw ciekłych będzie skutkować koniecznością składania wniosku o udzielenie lub zmianę koncesji w terminie niespełna miesiąca od dnia wejścia w życie zmiany przepisów. Niezłożenie wniosku w tym terminie przez podmiot obowiązany oznacza prowadzenie przez ten podmiot działalności bez wymaganej koncesji w zakresie wynikającym ze zmiany wykazu określonego w przepisach. Podmiotów prowadzących działalność w zakresie paliw jest w Polsce ok. 6 tys., ale sam projekt rozporządzenia został rozesłany jednak wyłącznie do siedmiu największych firm petrochemicznych, naftowych i benzynowych w Polsce oraz pięciu organizacji branżowych. Nie wszystkie firm są jednak stowarzyszone w organizacjach branżowych lub dysponują rozbudowanym działem prawnym, mogącym na bieżąco śledzić i monitorować projektowane zmiany. Problemem może być dla nich przygotowanie się do procesu uzyskania nowej koncesji lub zmiany koncesji obowiązującej, w sytuacji kiedy czas biegnie, a na firmę należy prowadzić na bieżąco i wywiązywać się z zawieranych umów. Może więc tu wystąpić problem z nie wystarczającym poziomem dystrybuowania informacji. Duże koncerny, które na bieżąco uczestniczą w procesie konsultacji nie widzą problemów z powyższym rozporządzeniem.

Duzi są zadowoleni

PKN Orlen, największa spółka naftowa w Polsce, pozytywnie ocenia projekt zmian rozporządzenia dostosowującego zakres koncesjonowania paliw ciekłych w segmencie olejów opałowych do aktualnego sposobu ich definiowania na gruncie nomenklatury scalonej, a więc kody CN. – Umożliwi to objęcie koncesjami olejów opałowych, dla których z 1 stycznia 2020 roku zmieniły się kody CN, nie uwzględnione w obowiązującym obecnie rozporządzeniu – czytamy w stanowisku PKN Orlen przesłanym BiznesAlert.pl. Orlen opowie się za przyjęciem koncesjonowania paliw ciekłych. Spółka planuje jednak złożyć sugestie.

Orlen podsumowuje, że nowelizacja ma charakter porządkowy i okres potrzebny na złożenie wniosku o zmianę koncesji oceniamy jako wystarczający do właściwego przygotowania tego procesu. Na bazie złożonego wniosku, do czasu jego rozpatrzenia przez prezesa URE, dany podmiot, jak każdy przedsiębiorca na rynku paliw ciekłych, którego ta zmiana dotyczy, może kontynuować działalność koncesjonowaną na dotychczasowych zasadach. – Zmiana rozporządzenia nie wpłynie więc negatywnie na podaż olejów opałowych na rynek – podkreśla PKN Orlen.

Podobnego zdania jest Grupa Lotos, a spółka nie widzi problemu w nowelizowanym rozporządzeniu. Grupa Lotos nie zgłaszała też uwag do projektu rozporządzenia.

Shell Polska wyjaśnia, że powodem proponowanych zmian jest głównie konieczność dostosowania nomenklatury kodów CN produktów objętych koncesją energetyczną do zmian europejskiego rozporządzenia statystycznego. – Nie będą one więc miały materialnego wpływu na zakres posiadanych przez naszą spółkę koncesji. Termin 30 dni obowiązuje już od kilku lat i dostosowaliśmy swoje procesy tak, aby w razie konieczności zmian móc dotrzymać tego terminu podkreśla spółka – czytamy w stanowisku podesłanym redakcji. Jednocześnie spółka zaznacza, że rozporządzenie konsultowane jest w ramach POPiHN.

Mniejsi mają problem z dostępem do informacji

BiznesAlert.pl zapytał o opinię eksperta i prawnika zajmującego się koncesjami paliwowymi na co dzień. W opinii mec. Karoliny Wcisło z kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy sp.k., duże firmy, które dysponują zespołem prawników, nie będą mieć problemu z realizacją na czas obowiązku aktualizacji koncesji. – W Polsce jest jednak łącznie ok. 6 tys. koncesjonariuszy prowadzących działalność w zakresie paliw ciekłych oraz ok. 500 podmiotów przywożących, wpisanych do specjalnego rejestru. Są to głównie małe lub średnie firmy nie posiadające zaplecza prawnego. Wprawdzie obowiązek nie będzie dotyczyć wszystkich, bowiem Rozporządzenie obejmuje jedynie oleje napędowe i opałowe, niemniej jednak duża grupa przedsiębiorców może nie mieć wiedzy o konieczności złożenia wniosku o dostosowanie koncesji do nowej nomenklatury, w ustawowym terminie 30 dni – powiedziała Karolina Wcisło.

– Postępowanie administracyjny z tytułu prowadzenia działalności na podstawie nieaktualnej koncesji lub nieaktualnego wpisu do rejestru podmiotów przywożących wszczyna Prezes URE. W konsekwencji postępowania prezes URE może nałożyć na przedsiębiorcę karę pieniężną. Od decyzji prezesa URE można się odwołać do sądu, jednak postępowania trwają nawet 2-3 lata Firmy nie wiedzą czy prowadzą działalność zgodnie z prawem. To, co stanowi największą barierę to ilość wprowadzanych przepisów oraz brak dostępu do informacji – stwierdziła Karolina Wcisło. Do sytuacji opisywanej przez mecenas Wcisło doszło już w latach 2016 i 2017 kiedy przy zmianie treści rozporządzenia także należało wystąpić ponownie z wnioskiem o wydanie zmianę koncesji, wówczas wielu przedsiębiorców prowadziło działalność nie będąc świadomym konieczności podjęcia jakichkolwiek działań. Sytuacja powtórzyła się też niedawno, kiedy wprowadzano obowiązujące rozporządzenie ministra aktywów państwowych z dnia 27 listopada 2019 roku. Za każdym razem firmy paliwowe muszą samodzielnie wnioskować o aktualizację swoich koncesji.

Alternatywa?

Mec. Karolina Wcisło podkreśla, że należy zastanowić się czy w zakresie zmian jedynie formalnych, URE nie powinien z urzędu dokonywać zmian koncesji. W projektowanych zmianach takie rozwiązanie nie zostało przewidziane. – Może więc powtórzyć się sytuacja z przełomu lat 2016 i 2017 roku, kiedy wprowadzenie nowego Rozporządzenia skończyło się szeregiem postępowań administracyjnych, nakładaniem kar pieniężnych na przedsiębiorców, czy stwierdzaniem wygaśnięcia koncesji. Wszczynano także postępowania karne z tytułu prowadzenia działalności bez koncesji – powiedziała.

Propozycję ma także PKN Orlen mimo, że jako spółka największa w kraju nie musi się bać kolejnych zmian w przepisach. Płocki koncern proponuje, aby bazując na rozwiązaniach podatkowych, zwrócić uwagę na konieczność wypracowania w samym prawie energetycznym mechanizmów przejściowych. Pozwoliłyby one kontynuować działalność koncesjonowaną bez konieczności zmiany rozporządzenia określającego wykaz paliw podlegających koncesji i dokonywania zmian w treści samych koncesji.

Konsultacje publiczne dobiegają końca w tym tygodniu. Czy ministerstwo klimatu i Urząd Regulacji Energetyki wprowadzą poprawki, które pozwolą uniknąć problemów większości mniejszych koncesjonariuszy działających lokalnie?