Śliwa: Innowacje to gen nowoczesnej energetyki (ROZMOWA)

28 marca 2019, 07:30 Energetyka
rozmowa Biznesalert innowacje

Bez innowacji energetyka jutra nie może zaistnieć. Wiceprezes Polskiej Grupy Energetycznej ds. innowacji Paweł Śliwa stwierdził w rozmowie z BiznesAlert.pl, że gen innowacyjności musi być wpisany w działalność spółek energetycznych.

BiznesAlert.pl: Obecnie ok. 80 procent energii elektrycznej produkowanej w Polsce pochodzi z węgla. Czy energetyka węglowa i innowacje to pojęcia, które są ze sobą sprzeczne czy mogą się uzupełniać?

Paweł Śliwa: Zdecydowanie się uzupełniają. Uważam, że energetyka węglowa potrzebuje niezwykle dużo innowacji, aby dostosować się do norm środowiskowych i by tworzyć jak najmniej emisyjną gospodarkę, aby spełniać wszystkie normy środowiskowe nakładane przez Unię Europejską na Polskę. Jak najbardziej jest ona potrzebna. To jest jeden z najlepiej rozwijających się segmentów innowacyjności w naszej grupie. Jest on skoncentrowany na dostosowaniu parku wytwórczego do konkluzji BAT i poszukiwaniu rozwiązań w tym zakresie.

To jednak wymaga szerszej współpracy ze światem nauki.

Tak. Wszystkiego nie uda się zrobić w oparciu o innowacje stworzone przez pracowników. Potrzebna jest wiedza i fachowe podejście inżynierów, chemików w zakresie dostosowania do norm BAT i BREF, ponieważ są to bardzo złożone problemy.

Czy Pana zdaniem energetyka jutra może obejść się bez innowacji?

Innowacje są wpisane w DNA nowej energetyki. Bez tego nie ma możliwości funkcjonowania energetyki w przyszłości. Energetyka będzie się zmieniać. Przedsiębiorstwa energetyczne nie będą już tylko producentami energii i jej dystrybutorami ani nie będą zajmować się wydobyciem węgla, którego zasoby się wyczerpują. Będą to przedsiębiorstwa uniwersalne, dostarczające dla konsumentów nie tylko prąd, ale również ciepło, być może wodę, ale także i inne usługi, takie jak e-carsharing, który niedawno uruchomiliśmy w Siedlcach albo smart home. Budujemy punkty do ładowania samochodów elektrycznych. Cały czas poszukujemy nowych rozwiązań. Po to też stworzyliśmy dwie spółki zajmujące się innowacjami – PGE Ventures, która ma za zadanie poszukiwać najlepszych rozwiązań na rynku start-upów i angażować się w nie kapitałowo oraz PGE Nowa Energia, która zajmuje się elektromobilnością, e-carsharingiem i smart-energy. Są to rozwiązania, które na pewno będą dodatkowym uzupełnieniem czystej energetyki.

Czy takim uzupełnieniem mogą być magazyny energii?

Oczywiście. Magazynowanie energii to dziś jeden z najbardziej rozwijających się sektorów przemysłu elektroenergetycznego i jedno z największych wyzwań, przed jakim stoi branża. Bo magazyny energii to remedium na coraz częściej wykorzystywane, ale wciąż niestabilne źródła OZE, poprawa jakości energii w sieci, zwiększenie bezpieczeństwa jej dostaw czy uniezależnienie wybranego obszaru od dostaw zewnętrznych.

Czy elektromobilność oparta na węglu ma sens?

Jednym z głównych źródeł smogu w miastach jest transport, a energetyka węglowa, która ze smogiem nie ma nic wspólnego, inwestuje miliardy, żeby stale obniżać emisje dwutlenku węgla, dwutlenku siarki, tlenków azotu i pyłów. Dość wspomnieć, że w ciągu ostatnich trzydziestu lat elektrownie systemowe Grupy PGE zredukowały emisje SO2 o 93 proc., NOx o 61 proc. i pyłu o 99 proc. Pamiętajmy również, że nowe aktywa wytwórcze będą charakteryzować się zdecydowanie niższym poziomem emisyjności . Zamiana starego diesla na auto elektryczne, które napędzane jest energią z węgla , jest więc i tak zmianą na lepsze.

Jakie są plany PGE dotyczące rozwoju elektromobilności?

Grupa PGE posiada obecnie 11 stacji ładowania samochodów elektrycznych, każda przynajmniej po dwa punkty. Są one zlokalizowane w siedmiu miastach (Warszawa, Łódź, Siedlce, Zakopane, Lądek Zdrój, Rzeszów i Krynica Zdrój). W najbliższych tygodniach zostaną uruchomione stacje w Bełchatowie, Nowym Sączu, Arłamowie i kolejne stacje w Rzeszowie. To jednak nie wszystko. Rozpoczęliśmy wiele innych projektów, których ukończenie wymaga czasu. Choćby ze względu na procedury przyłączania stacji do sieci. Na koniec 2019 roku planujemy mieć około 100 punktów ładowania aut elektrycznych.

Elektromobilność to nie tylko słupki do ładowania pojazdów. Baterie zainstalowane w autach elektrycznych mogą w przyszłości posłużyć do stabilizacji sieci

Jest to element naszego zainteresowania. Prowadzimy projekty dotyczące takich rozwiązań. Między innymi podpisaliśmy umowę z należącym do Instytutu Maszyn Przepływowych Polskiej Akademii Nauk, Centrum Badawczym Konwersja Energii i Źródła Odnawialnej.

Oprócz aut napędzanych energią elektryczną dużą wagę przywiązuje się do wodoru, który przez wielu nazywany jest paliwem przyszłości. Czy PGE mogłoby się przyczynić do upowszechnienia wykorzystania wodoru w Polsce?

Oczywiście. Mamy bardzo duży potencjał. W PGE projektem wodorowym zajmuje się spółka PGE Energia Odnawialna. W trakcie niedawnej konferencji w Brukseli prezentowaliśmy nasz projekt Power-to-Gas (P2G). Widzimy w nim bardzo duży potencjał. W szczególności w elektromobilności, ale również w magazynach energii. To jest bardzo ważny segment. Można powiedzieć, że wodór będzie niewyczerpywalnym paliwem przyszłości. Pojawia się jednak kwestia zneutralizowania zagrożeń związanych z przesyłem oraz magazynowania wodoru. W tym momencie stanowi to barierę. Wielu naukowców na świecie pracuje jednak w tym segmencie. Mam nadzieję, że również w PGE projekt P2G będzie miał szczęśliwy finał.

Rozmawiał Piotr Stępiński