Steinhoff: Los Katowickiego Holdingu Węglowego pod znakiem zapytania

16 listopada 2016, 07:30 Energetyka
Kopalnia

Jednym z najtrudniejszych zadań, które musi pilnie zrealizować Ministerstwo Energii jest zrestrukturyzowanie Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW),  którego zadłużenie wynosi około 2,5 mld zł.

Czy to zadanie można w ogóle zrealizować? BiznesAlert.pl pyta  dr. inż Janusza Steinhoffa, byłego wicepremiera i ministra gospodarki, szefa Rady KIG.

– To zadanie jest bardzo trudne, do tego pilne. Tymczasem zanim dojdzie do realizacji, konieczne są bardzo szczegółowe analizy, rozmowy z bankami, z instytucjami finansowymi. Te rozmowy rozpoczęły się w tych dniach, ich wynik być może pozwoli na zbudowanie konkretnych propozycji. –  

Nasz rozmówca uważa, że na razie jeszcze nie można stwierdzić, czy dobrym rozwiązaniem będzie połączenie Katowickiego Holdingu z Polską Grupą Górniczą. Prawdopodobnie do połączenia nadają się dwie kopalnie zespolone: KWK Mysłowice-Wesoła oraz  KWK Murcki-Staszic, KWK Wujek ma być kopalnią doświadczalną Fuzje mają sens, gdy przynoszą efekt synergii. – I tu jest pytanie – mówi nam dr Steinhoff  – czy połączenie przyniesie taki efekt, czy stanie się tylko dużym obciążeniem dla PGG, która przecież ciężko pracuje, żeby wyjść z zadłużenia i zacząć przynosić zyski. Uważam, że decyzję dotyczącą Katowickiego Holdingu resort energii podejmie po głębokiej rozwadze, oceniając jaki scenariusz będzie dla KHW opłacalny i ewentualnych partnerów opłacalny. Z tym, że pomysł połączenia  padł  w analizie i rozmowach z instytucjami finansowymi, które  widzą ekonomiczny sens takiego rozwiązania – zauważa dr Steinhoff.   

– W tym procesie niezmiernie ważną rolę ma strona społeczna. Do rozmów dojdzie najprawdopodobniej jeszcze w listopadzie –  dodał ekspert. Zwrócił przy tym jeszcze raz uwagę na fakt, iż resort energii musi ocenić, który ze scenariuszy będzie bardziej opłacalny. Pamiętając jednocześnie, że ostatecznie program ratowania górnictwa odbywa się za pieniądze polskich podatników. A jednocześnie trzeba bardzo uważać, żeby nie wpaść w pułapkę posądzenia o niedozwoloną pomoc publiczną dla górnictwa. Czesi już skarżą na nas Brukseli. – kończy dr Steinhoff.