font_preload
PL / EN
Drogi Infrastruktura 12 lipca, 2013 godz. 8:24   
KOMENTUJE: Jan Stylinski

Styliński: Budowlani apelują o dialog z rządem

Jan Styliński

Jan Styliński w imieniu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa opublikował stanowisko dotyczące „Informacji ministra transportu, w związku z interwencją ambasadorów Francji, Holandii, Niemiec, Austrii oraz Portugalii u wicepremiera Janusza Piechocińskiego ws. sporu między zagranicznymi firmami budującymi drogi w Polsce a GDDKiA” udzielonej podczas posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury w dn.11 lipca. Prezentujemy je poniżej.

W związku z uniemożliwieniem stronie społecznej – przedstawicielom organizacji branżowych, w tym Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, wypowiedzenia się w toku posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury w dn. 11 lipca, PZPB czuje się w obowiązku  ustosunkować się do informacji udzielonej przez wiceministra transportu, w odniesieniu do tzw. listu ambasadorów.

Przedstawiciele branży, w tym PZPB, od dawna zwracali się z apelem o rzetelny dialog i współpracę pomiędzy branżą a przedstawicielami administracji państwowej. Ostatni apel w tej sprawie został opublikowany w dniu 2 lipca 2013 r.

Pomimo tych apeli, strona społeczna – przedstawiciele branży – nie została zaproszona do udziału w dzisiejszym posiedzeniu Komisji Infrastruktury. Uniemożliwiono nam tym samym zabranie głosu w naszej własnej sprawie, w sprawie polskiej branży budowlanej, bo mimo, że list ambasadorów zawierał informacje nt. przedsiębiorstw z kapitałem zagranicznym, to w tych przedsiębiorstwach pracują polscy specjaliści, polscy budowlańcy i to właśnie ci wszyscy polscy pracownicy i poddostawcy stracą pracę, na skutek nierzetelnego rozliczenia przez zamawiającego budowy polskich dróg.

Zwracamy na uwagę, że fundamentalne znaczenie dla powodzenia procesu inwestycyjnego ma prawidłowe skonstruowanie całego systemu inwestowania. Poprawianie jedynie niektórych elementów całego systemu nie gwarantuje w naszej ocenie sukcesu ani nie osłabi negatywnych tendencji na rynku usług budowlanych. Należą do nich:

  • Nierozumienie istoty prac projektowych – zamawianie niskiej jakości usług intelektualnych;
  • Brak zdefiniowania rażąco niskiej ceny;
  • Pożyczanie doświadczenia i zasobów;
  • Wadliwość środków odwoławczych i ograniczenie prawa do sądu;
  • Brak realnej kontroli nad treścią warunków kontraktowych;
  • Brak jednolitego spojrzenia na system zamówień publicznych.
  • Urząd Zamówień Publicznych zajmuje się ustawą, a nie systemem,
  • Rada Zamówień Publicznych nie działa w praktyce, branża nie jest dopuszczana do głosu.

Odnosząc się do informacji przedstawionej przez Ministra TBiGM oraz GDDKiA na posiedzeniu Komisji:

  1. Jaka jest faktyczna skala roszczeń i podstawa tych roszczeń wobec Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad?

PZPB uważa, że GDDKiA w manipulacyjny sposób informuje o roszczeniach wykonawców:

Po pierwsze: podawana kwota roszczeń 4,121 mld zł odnosi się tylko do niektórych firm z niektórych krajów (dokładnie z pięciu, firmy holenderskie zostały pominięte).

Po drugie: w kwocie roszczeń nie zostały uwzględnione w ogóle firmy z kapitałem polskim (np. NDI S.A.), a także np. firmy z kapitałem hiszpańskim (Budimex, FCC) szwedzkim czy dalekowschodnim, które również toczyły lub toczą spory ze Skarbem Państwa.

Dla przykładu Budimex wygrał milionowy proces przeciwko Skarbowi Państwa – GDDKiA o zapłatę za roboty budowlane przy obwodnicy Augustowa.

Po trzecie: podane przez GDDKiAkwoty nie uwzględniają roszczeń, które są na etapie dyskusji z zamawiającym oraz roszczeń, które wynikają z niezakończonych do dnia dzisiejszego kontraktów budowlanych.

Skalę problemu obrazuje przykład, że roszczenia zaledwie dwóch wykonawców, przygotowywane obecnie do zgłoszenia, sięgają 900 mln zł.

Po czwarte: wysokości podawanych przez GDDKiA kwot spornych są kwestionowane przez wykonawców, którzy wskazują na ich ogromną nieścisłość.

Po piąte:Łącznie kwoty niedoszacowane przez GDDKiA sięgają 6 mld zł.

Przyjmując dotychczasowe wygrane firm w procesach sądowych, można mówić o zasądzeniu w sądach co najmniej 1 mld zł, powiększonego o odsetki szacowane w kwocie co najmniej 300 mln zł.

Za te pieniądze można wyremontować setki kilometrów dróg krajowych lub samorządowych.

  1. Jakie firmy wystąpiły z roszczeniami, o których mowa w pkt 1?

Z roszczeniami wystąpiły firmy o kapitale zagranicznym oraz firmy polskie.

Liczba firm znacznie przekracza liczbę firm z krajów reprezentowanych przez ambasadorów. Wskazać można chociażby na takie firmy jak Budimex, NDI, Skanska i wiele innych, których roszczenia nie zostały w żaden sposób ujęte w zestawieniu podawanym przez GDDKiA.

  1. Jakie są rzeczywiste powody zejść przez generalnych wykonawców z placów budowy dróg?

GDDKiA epatuje liczbą kontraktów, a nie istotnością kontraktów dla budowy sieci. Nie można porównywać kontraktów na przebudowę skrzyżowania czy ronda (w podanej liczbie 144 kontraktów mieszczą się również mniejsze kontrakty) z kontraktem na budowę autostrady i drogi ekspresowej.

Skala zejść jest poważna, ponieważ uniemożliwiła, wbrew założeniom, zrealizowanie sieci dróg oraz skutkuje 10-miliardowymi roszczeniami.

Rzeczywiste powody zejść wykonawców z budowy to:

  • Dowolne konstruowanie i  interpretowanie FIDICa przez GDDKiA.
  • Nie jest prawdą, że GDDKiA dopuszczała uczciwą zapłatę za dodatkowo wykonane roboty budowlane.

Jako przykład wskazać można – wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 marca 2013 r. (VI Aca1151/2012) – „„Zgodnie z subklauzulą 1.9 oraz 2.1 warunków ogólnych w przypadku nieprzekazania w terminie placu budowy oraz dokumentacji wykonawca miał prawo do: a) przedłużenia czasu na wykonanie robót oraz b) do płatności za jakikolwiek taki koszt oraz rozsądny zysk, która to płatność miała zostać włączona do Ceny Kontraktowej (…) Postanowieniami Szczególnych warunków kontraktu punkt „b” ww. subklauzul nie będzie miał zastosowania („nie ma zastosowania”).”

  • Brak współpracy z Inżynierem Kontraktu, który nie posiada należytego umocowania;
  • Brak uwzględniania przez GDDKiA skutków działania Siły Wyższej (powodzi) w całym zakresie bezpośrednich skutków jej działania;
  • Brak indeksacji cen w dotychczasowych kontraktach;
  • Przeciąganie podejmowania decyzji przez GDDKiA;
  • Istotne opóźnienia w przekazywaniu nieruchomości i dokumentacji, powodujące ogromny wzrost kosztów budowy, przy odmowie GDDKiA pokrycia wzrostu kosztów, pomimo że GDDKiA odpowiada zgodnie z art. 647 kodeksu cywilnego za przekazanie nieruchomości i dokumentacji.

PZPB, reprezentując znaczącą część rynku pracodawców budowlanych w Polsce, ponownie apeluje do przedstawicieli polskich władz o włączenie się w merytoryczną debatę dotyczącą przyszłości całej polskiej branży budowlanej, bowiem problemy opisane w liście dotyczą wszystkich firm, bez różnicowania na krajowe czy zagraniczne.

Podkreślamy raz jeszcze, że pomimo obecnych sporów i trudnej, kryzysowej sytuacji, nie jest jeszcze za późno na podjęcie racjonalnych działań z pożytkiem dla interesu publicznego, w którego sferze leży w równej mierze interes gospodarczy Skarbu Państwa jak i interes branży. Oferujemy wsparcie merytoryczne naszej organizacji i gotowi jesteśmy włączyć się do dialogu bez zbędnej zwłoki. Ale do tego niezbędny jest dialog.

Jan Styliński, Prezes Zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa