Polska ma poważny deficyt magazynów energii, a ceny prądu skaczą coraz gwałtowniej. Szwedzka spółka Tavion postanowiła to wykorzystać – zebrała właśnie finansowanie i ma już gotowy portfel projektów o mocy 1,7 GW. Pierwsze instalacje mogą ruszyć lada moment.
Magazyny energii to baterie wielkoskalowe, które gromadzą nadwyżki prądu – głównie z farm słonecznych i wiatrowych – i oddają go do sieci wtedy, gdy go brakuje. W Polsce, gdzie udział odnawialnych źródeł energii rośnie szybko, a sieć przesyłowa nie nadąża za zmianami, takich instalacji brakuje. Efektem są gwałtowne wahania cen energii i marnowanie potencjału OZE.
Właśnie ten problem chce rozwiązać szwedzki Tavion, który wybrał Polskę jako swój pierwszy rynek operacyjny.
76 milionów koron, 1,7 GW projektów i gotowość do budowy
Spółka zamknęła rundę pre-seed o wartości 76 mln SEK (ok. 30 mln zł) i zabezpieczyła finansowanie dłużne do 500 mln SEK. Wśród inwestorów znaleźli się m.in. fundusz Course Corrected oraz BackingMinds. Tavion ma już w Polsce własny portfel projektów o łącznej mocy 1,7 GW, z czego 300 MW jest gotowych do rozpoczęcia budowy.
Spółka koncentruje się na projektach w przedziale 15–70 MW – segmencie, w którym można działać szybciej niż przy gigantycznych instalacjach, zachowując pełną kontrolę nad wdrożeniem. Tavion nie zamierza sprzedawać projektów po uzyskaniu pozwoleń – planuje posiadać i eksploatować aktywa przez cały cykl ich życia.
Kto za tym stoi i co mają wspólnego z Northvoltem i Vattenfallem
Za projektem stoją ludzie z poważnym przemysłowym backgroundem. CEO Emad Zand kierował wcześniej dywizją systemów bateryjnych w Northvolt – europejskim gigancie bateryjnym. Polskim oddziałem zarządza Katarzyna Suchcicka, która wcześniej zbudowała i prowadziła polski oddział szwedzkiej firmy OZE – OX2.
Do rady dołączył Torbjörn Wahlborg, były szef wytwarzania energii w Vattenfall i obecny przewodniczący rady nadzorczej Svenska Kraftnät, czyli szwedzkiego operatora sieci przesyłowej. Tavion zapowiada wdrożenie 4 GW mocy magazynowej w Europie w ciągu pięciu lat. Polska jest pierwszym krokiem.
BA/S


