Szyszko mówi w Sejmie o konsekwencjach polityki klimatycznej dla Polski

29 stycznia 2016, 07:00 Alert
Jan Szyszko

(Teresa Wójcik)

W Sejmie 28 stycznia odbyło się  posiedzenie Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa, zgodnie z planem pracy poświęcone rozpatrzeniu informacji na temat konsekwencji Pakietu Klimatycznego Unii Europejskiej w kontekście ustaleń Szczytu Paryskiego COP21 dla krajowego systemu energetycznego.

Informację przedstawił minister środowiska prof. Jan Szyszko, obecny był również pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Paweł Sałek. Minister przedstawił krytyczną ocenę zaostrzenia norm obowiązujących w pakiecie – zamiast przyjętych wcześniej ograniczeń 3 X 20 proc., państwa członkowskie UE ma obowiązywać zasada 27 X 40 X 40. Jego zdaniem yśrubowane normy polityki klimatycznej w pakiecie wyraźnie są sprzeczne z przyjętym na Szczycie Paryskim porozumieniem, z „miękkim” potraktowaniem zobowiązania poszczególnych państw zwłaszcza, jeśli chodzi o redukcję emisji. Programy ochrony klimatu poszczególne państwa – wg Paryskiego Szczytu –  mają dobierać według swoich możliwości, m.in. gospodarczych. Minister stwierdził, że unijny pakiet klimatyczny nie musi być szkodliwy dla polskiej gospodarki”, o ile m.in. pozwoli nam na stosowanie własnych metod redukcji emisji CO2  do atmosfery.

Prof. Szyszko podkreślił, że mamy w Polsce takie metody. Są to lasy jako ochrona pochłaniająca ogromne ilości CO2, rozwijanie nowoczesnych czystych metod spalania węgla  oraz nieemisyjne metody wytwarzania konwencjonalnej, a więc stabilnej, energii elektrycznej. Tym razem minister zwrócił szczególną uwagę na geotermię.

Zdaniem profesora Szyszki, z badań geologicznych wynika, że mamy w Polsce ogromne zasoby wód geotermalnych najczęściej o temperaturze 60 st. C, co pozwala, aby je wykorzystać  po pierwsze przez okres całoroczny do produkcji ciepłej wody dla gospodarstw domowych oraz dla celów przemysłowych, a po drugie – dla ogrzewania mieszkań w sezonie zimowym. Przykładem takich możliwości jest Toruń, gdzie 200 tys. mieszkańców mogłoby korzystać z geotermii dla ogrzewania mieszkań oraz dla potrzeb domowych. Są też lokalizacje wód geotermalnych o temperaturze 110 st. C, co pozwala na wytwarzanie energii elektrycznej. Tymczasem przez poprzednie 8 lat rządów PO-PSL brak było środków na inwestycje w geotermię, natomiast znalazły się na dofinansowanie inwestycji w Polsce francuskiego koncernu energetycznego EDF.

W ożywionej dyskusji głos zabierali posłowie oraz zaproszeni goście. Poseł Andrzej Czerwiński (PO) zwrócił uwagę, że do opinii naukowców w zakresie energii i klimatu należy zachować pewien dystans. Np. są naukowcy, argumentujący, że za ocieplenie klimatu odpowiedzialny jest człowiek, inni – przekonują, że może ocieplenia nie ma, a jeszcze inni – że może jest, ale nie spowodowała go działalność człowieka. Co do geotermii – jako źródło energii cieplnej wody te muszą mieć temperaturę nie 60 st. C., a 90 st.C. Woda o temperaturze 60 st.C może być wykorzystana do basenów i pływalni – stwierdził poseł.

Kilku dyskutantów zwróciło uwagę na pompy ciepła – produkują bezemisyjne ciepło, a zwrot kosztów dają już po 4 latach. Dyskutanci zwracali też uwagę na zagrożenia jakie stanowi Pakiet Klimatyczny dla niektórych branż. Szczególnie narażona jest metalurgia, jako branża, w której emisja dwutlenku węgla nie pochodzi ze spalania, ale z procesu wytwórczego. Efektem wymuszania redukcji będzie likwidacja metalurgii w Polsce.