Tchórzewski: Nie gaz ani atom. Polska wyda 30-50 mld zł na energetykę konwencjonalną

21 lipca 2016, 07:30 Energetyka
tchórzewski

Do 2025 r. rozpoczęte zostaną inwestycje w źródła konwencjonalne o wartości od 30 do 50 mld zł – powiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski, który uczestniczył w dzisiejszym posiedzeniu zarządu Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska Środowiska.

Ministerstwo energii podejmuje działania mające na celu zmianę obecnej sytuacji, w której produkcja energii stała się działalnością deficytową. W 2007 jako sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki uczestniczyłem w spotkaniu z przedstawicielami ośrodków naukowo-badawczych, na którym zapewniano, że problem magazynowania energii zostanie rozwiązany w ciągu 10 lat. Tak się jednak nie stało.

– Wobec perspektywy redukcji mocy zainstalowanej istnieje konieczność inwestycji zarówno w nowe bloki, jak i inwestycji modernizacyjnych. Jednocześnie w sytuacji wsparcia OZE energetyka konwencjonalna staje się nieopłacalna. Poinformowałem Komisje Europejską, że w warunkach polskich nie możemy dłużej czekać. W tej chwili stwarzamy instrumenty mające na celu odbudowę energetyki konwencjonalnej opartej na węglu, z jednoczesnym zachowaniem wymaganego na najbliższe lata poziomu produkcji energii w OZE. Dążymy do tego, aby ustawa o rynku mocy została uchwalona do końca tego roku, a na początku przyszłego uzyskała notyfikację KE. Stworzenie rynku mocy w Polsce może być potraktowane jako pilotaż tego typu rozwiązania w skali całej UE – powiedział Krzysztof Tchórzewski.

Odnosząc się do obecnych problemów energetyki gazowej, minister energii powiedział, że w chwili obecnej Polska musi zrezygnować ze źródeł gazowych. – Państwa nie stać na dotowanie tego typu źródeł. Podczas spotkania z niemieckim ministrem minister gospodarki Sigmarem Gabrielem zaproponowałem wynegocjowanie wspólnej ceny gazu kupowanego w Rosji, która to propozycja spotkała się z odmową. W sytuacji, w której nie zaprzeczono, że Niemcy płacą za gaz 30 proc. mniej niż Polska, nie stać nas na budowę gazowych źródeł rezerwowych – argumentował minister energii.

Korzystając z przykładu inwestycji w Stalowej Woli, prezes IGEiOŚ, a jednocześnie prezes Taurona Remigiusz Nowakowski zwrócił uwagę, że nie powinny być promowane rozwiązania, które nie funkcjonują w polskich warunkach. Poinformował, że w perspektywie kilkuletniej planowane jest zmniejszenie jednostkowego zużycia węgla poprzez podniesienie sprawności źródeł węglowych do 60 proc., co da redukcje emisji wymagane przez KE.

W trakcie dyskusji podczas posiedzenia Izby minister Krzysztof Tchórzewski przedstawił negatywne stanowisko wobec kontaktów różnicowych, tłumacząc tym samym decyzję o wstrzymaniu prac nad projektem elektrowni jądrowej. – Z punktu widzenia państwa koszty takiej inwestycji są zbyt wysokie. Przykładem są wciąż rosnące koszty budowy elektrowni jądrowej w Finlandii. Według ambasadora Finlandii, z którym rozmawiałem, budowa elektrowni jądrowej była najgorszą decyzją fińskiego rządu w ciągu ostatnich 50 lat. Brak możliwości przeniesienia kosztów kapitału niezbędnego na budowę elektrowni na przyszłych klientów powoduje konieczność ich pokrycia z budżetu państwa. W przypadku Finlandii zakłada się, że będzie to 1 mld euro rocznie – powiedział Krzysztof Tchórzewski.

Źródło: Izba Gospodarcza Energetyki i Ochrony Środowiska Środowiska/CIRE.pl