Turcja będzie wydobywać gaz i ropę na Cyprze bez względu na sprzeciw UE

16 lipca 2019, 09:00 Alert
turcja flaga turcji Flaga Turcji. Źródło: Public Domain Pictures

Decyzje UE w sprawie ograniczenia kontaktów i finansowej pomocy dla Turcji w związku z odwiertami gazu i ropy naftowej u wybrzeży Cypru nie wpłyną na jej determinację do kontynuowania działań w tym regionie – oświadczyło we wtorek tureckie MSZ.

Resort spraw zagranicznych uznał, że brak wzmianki o tureckich Cypryjczykach w decyzjach podjętych w poniedziałek w Brukseli „pokazał, jak stronnicza jest Unia w kwestii Cypru”. „Decyzje te nie wpłyną w najmniejszym stopniu na determinację naszego kraju, jeśli chodzi o kontynuowanie działalności związanej z węglowodorami we wschodniej części Morza Śródziemnego” – czytamy w oświadczeniu tureckiego ministerstwa.

W reakcji na uznane za nielegalne tureckie poszukiwania podmorskich złóż gazu ziemnego koło Cypru ministrowie spraw zagranicznych państw UE uchwalili w poniedziałek nałożenie kar na Turcję. Uzgodniony w Brukseli dokument przewiduje m.in. zmniejszenie przekazywanych Turcji funduszy unijnych na rok 2020 oraz wstrzymanie prowadzonych z nią rokowań w sprawie umowy o ruchu lotniczym, a także dalszych spotkań na wysokim szczeblu między przedstawicielami UE i Turcji. Powołując się na unijnego dyplomatę agencja Reutera podała, że Ankara może teraz stracić około 150 mln euro z łącznie 400 mln euro unijnych środków budżetowych, jakie miała otrzymać w przyszłym roku na realizację programów związanych z jej ewentualnym przyszłym członkostwem w UE.

Reuters informuje, że UE zwróciła się do Europejskiego Banku Inwestycyjnego o dokonanie przeglądu swojej działalności kredytowej w Turcji, zwłaszcza w odniesieniu do pożyczek udzielanych temu państwu.
Eksplorację podmorskich złóż gazu w rejonie Cypru prowadzą obecnie dwa tureckie statki wiertnicze. Statek Yavuz zakotwiczył na cypryjskich wodach terytorialnych tuż na północny wschód od półwyspu Karpasia, stanowiącego najbardziej wysuniętą na północ część wyspy. Natomiast statek wiertniczy Fatih zakotwiczony jest ok. 37 mil morskich od zachodniego wybrzeża wyspy, na akwenie uznawanym przez Cypr za część jego morskiej wyłącznej strefy ekonomicznej.

Odwierty dna morskiego w poszukiwaniu węglowodorów w imieniu Cypru Północnego prowadzi Turcja. Uznawane na arenie międzynarodowej władze cypryjskie, które również zgłaszają roszczenia do tych terenów, uważają te wiercenia za nielegalne, Ankara nie zgadza się z tymi zarzutami. Również rząd Grecji traktuje te tureckie działania jako naruszenie suwerenności Cypru. Do zaprzestania wierceń wezwał Turcję także Departament Stanu USA, zarzucając Ankarze wzmaganie napięć w regionie. Turcja jako jedyna uznaje Republikę Turecką Cypru Północnego.

Cypr jest podzielony od 1974 roku, gdy w odpowiedzi na inspirowany przez Grecję pucz, mający doprowadzić do przyłączenia wyspy do Grecji, wojska tureckie dokonały inwazji. Na zajętej przez nie północno-wschodniej części wyspy proklamowano później Republikę Turecką Cypru Północnego. Podejmowane od wielu lat wysiłki na rzecz zakończenia konfliktu nie przyniosły dotąd rezultatów.

Polska Agencja Prasowa

Jakóbik: Spór z Turcją a dostawy gazu śródziemnomorskiego do Europy