Unia Europejska będzie miała problem z narzuceniem polityki klimatycznej innym

24 sierpnia 2020, 08:45 Alert
Zanieczyszczenia, emisje, dym

Podatek od śladu węglowego zamieniony w mechanizm dostosowawczy, który miałby nałożyć obciążenia unijnej polityki klimatycznej na partnerów zagranicznych jak USA czy Chiny, może nie wejść w życie przez pandemię koronawiursa i opór polityczny.

Pandemia koronawirusa uderza w gospodarkę, odwracając uwagę od walki ze zmianami klimatu. Ofiarą tego stanu rzeczy może być podatek od śladu węglowego (carbon border tax), który w nowej formule, już jako mechanizm dostosowawczy (carbon border adjustment mechanism) może mieć znaczenie symboliczne.

Bloomberg podaje, że Komisja Europejska rozważała wprowadzenie podatku od śladu węglowego na produkty spoza Europy wytwarzane przy emisji CO2, aby zrównoważyć spadek konkurencyjności gospodarki europejskiej obciążonej unijną polityką klimatyczną i systemem handlu emisjami tego typu.

Jednak wprowadzenie takiego obciążenia na partnerów zagranicznych Unii Europejskiej może wywołać napięcia polityczne. Bloomberg pisze wręcz o groźbie wojny handlowej. Szkic regulacji ma zostać przedstawiony w 2021 roku.

Chociaż nowe rozwiązanie miałoby dać środki na walkę z problemami gospodarczymi wywołanymi pandemią koronawirusa, ta pandemia może doprowadzić do spadku znaczenia tej inicjatywy. Natomiast bez takiego mechanizmu polityka klimatyczna Unii Europejskiej pozostanie wyjątkowym obciążeniem dotykających wyłącznie kraje unijne i obniżającym ich konkurencyjność. – Unia Europejska nauczyła się już, że samotna polityka klimatyczna może się zemścić. W 2012 roku musiała wycofać się z prawa wprowadzającego system handlu emisjami do sektora lotniczego wskutek sprzeciwu USA i Chin.

Bloomberg/Wojciech Jakóbik

Kloc: Podatek od śladu węglowego zrównoważy restrykcje Europejskiego Zielonego Ładu