font_preload
PL / EN
Alert 19 stycznia, 2017 godz. 6:45   
REDAKCJA

Szwedzkie porty rezygnują z umów dla Nord Stream 2

Gotlandia Slite Slite. Fot. Wikimedia Commons

Spółka Nord Stream 2 AG, odpowiedzialna za powstanie gazociągu o tej samej nazwie, nie rezygnuje ze współpracy ze szwedzkimi portami, chociaż rząd w Sztokholmie wyraził obawy wobec wpuszczenia Rosjan na szwedzkie wybrzeże. Porty Slite oraz Karlshamn, które pierwotnie miały stać się bazą logistyczną dla budowy odmówiły Rosjanom, jednak inne gminy w Szwecji chcą wykorzystać okazję do zarobienia dodatkowych pieniędzy dzięki współpracy z Gazpromem.

W połowie grudnia po spotkaniu z szefową dyplomacji Szwecji, Margot Wallström oraz ministrem spraw zagranicznych Peterem Hultqvistem władze regionalne Gotlandii gdzie leży port Slite oraz Karlshamn na południu Szwecji oznajmiły, że nie zgodzą się na współpracę portów ze spółką Nord Stream 2 AG. Jej jedynym właścicielem jest obecnie rosyjski Gazprom. Ministrowie przedstawili władzom regionalnym obawy oraz zagrożenia bezpieczeństwa wynikające z udzielenia zgody na współpracę ze spółką subsydiowaną przez Gazprom.

Po tym władze samorządowe mimo perspektywy zysków jakie mogły osiągnąć (od 25 – 100 mln szwedzkich koron) zadeklarowały, że nie wyrażą zgody na współpracę z Rosją. Wyraziły jednak zainteresowanie rekompensatami jakie zapowiedział premier Szwecji, Stefan Löfven w zamian za odmowę współpracy z Nord Stream 2 AG w obawie przed pogorszeniem stanu bezpieczeństwa. Komitet techniczny władz Gotlandii zarekomendował po rozmowach z rządem centralnym, że nie wyrazi zgody na współpracę z Nord Stream 2, a władze Karlashamn przełoży podjęcie decyzji w tej sprawie.

Grafika: BiznesAlert.pl

Grafika: BiznesAlert.pl

Nord Stream 2 AG po tej decyzji rozgląda się za innymi możliwościami wynajęcia przestrzeni portowej niezbędnej do obsługi inwestycji. Rosjanie nie wykluczali wynajęcia duńskiego portu w Rønne na Bornholmie. Rozważano także oparcie budowy o trzy porty z którymi już podpisano umowy, a więc Hanko i HaminaKotka w Finlandii oraz Mukran w Niemczech.

Kolejnym z rozważanych scenariuszy jest jednak kontynuacja aktywności w Szwecji z wykorzystaniem zainteresowania innych regionów. Prasa w Szwecji informuje, że 9 portów jest zainteresowane współpracą z Gazpromem. – Niej jestem zaskoczony, że jest zainteresowanie, to naturalne. Nie spodziewałem się jednak, że będzie tak duże – powiedział szwedzkim mediom doradca korporacyjny spółki Nord Stream 2 AG na Szwecję, były prezes Handelsbanku Lars O. Groenstedt. Nie ujawnił on jednak nazw regionów oraz portów, które mogą być zainteresowane współpracą. Sceptyczne stanowisko wobec gazociągu Nord Stream 2 oraz obawy związane z ewentualną współpracą szwedzkich portów z Gazpromem podtrzymali premier Szwecji Stefan Löfven oraz minister obrony narodowej Peter Hultqvist na zorganizowanej 8 stycznia br. w szwedzkim mieście Sälen corocznej konferencji dotyczącej bezpieczeństwa i obronności.

Port w Norrköping dla Nord Stream 2?

Szwedzka prasa wspomina o jednej z możliwych lokalizacji w Norrköping. Port ten był już wynajmowany przez firmy będące podwykonawcami włoskiego koncernu Saipem, który układał rury Nord Stream 1. Władze portu nie chcą udzielić jednoznaczniej odpowiedzi w tej sprawie. – Śledzimy uważnie dyskusję na temat projektu Nord Stream 2. Na początku 2016 roku było więcej możliwości nawiązania współpracy. Jest jednak zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy jedna z firm świadcząca usługi na potrzeby budowy Nord Stream 2, zgłosi się do władz portu, aby wynająć przestrzeń logistyczną i magazynową – zaznaczył Ola Hjärtström, szef pionu marketingu szwedzkiego portu. Z Norrköping wyruszały statki, które świadczyły rożne usługi na potrzeby serwisowe i przeglądowe podczas budowy Nord Stream 1.

Szwedzki port nie dla Nord Stream 2

Porty pytają o zagrożenie ze strony Nord Stream 2

W poniedziałek 16 stycznia w Sztokholmie miało dojść do spotkania między burmistrzem Karlshamn a przedstawicielami szwedzkiej armii i resortu obrony. Chcą oni usłyszeć jasną deklarację w sprawie możliwości składowania rur, które mają zostać wykorzystane do budowy Nord Stream 2. Stanowisko ministerstwa obrony narodowej oraz szefowej szwedzkiej dyplomacji nie rozwiały zdaniem burmistrza obaw. Chcą usłyszeć jakie konkretnie zdaniem rządu oraz szwedzkiej armii przyniesie konsekwencje współpracy z Nord Stream 2 AG, spółką odpowiedzialną za budowę gazociągu o tej samej nazwie.

– Mam nadzieję, że po poniedziałkowym spotkaniu będziemy mieć klarowany obraz sytuacji. Albo mówimy nie, a rury będą magazynowane w innych portach, albo mówimy tak i świadczymy usługę określając warunki i stosując odpowiednie zabezpieczenia – zadeklarował burmistrz miasta, Per-Ola Mattsson z partii socjaldemokratycznej.  Z informacji jakimi dysponują władze, wynika, że wojsko obawia się, że przez wynajęcie przestrzeni portowej  zwiększy się ruch w tym regionie Bałtyku, to z kolei przełoży się negatywnie na bezpieczeństwo. Dla przedstawiciela miasta nie jest to jednak wystarczające i pełne uzasadnienie. – Każdego roku liczba statków zawijających do portu w Karlshamn rośnie o ok. 10 proc. Natężenie ruchu wzrośnie więc i tak, niezależnie od umowy z Gazpromem, a wzmożony ruch to problem całego wybrzeża, nie tylko naszego portu – zaznacza Per-Ola Mattsson. Jak przypomina burmistrz, spotkanie jest kontynuacją dyskusji prowadzonej przez ostatnie kilka tygodniu dotyczącej przyszłości umowy z Nord Stream 2.

Szwedzkie porty rezygnują z umów dla Nord Stream 2

W poniedziałek (16 stycznia br.) odbyło się spotkanie dotyczące możliwości współpracy portu Karlshamn ze spółką Nord Stream 2 AG. Udział w nim wzięli urzędnicy gminy, przedstawiciele różnych ministerstw oraz sił zbrojnych. W grudniu szefowie ministerstwa spraw zagranicznych oraz ministerstwa obrony przestrzegali samorządy Karlshamn oraz Gotlandii przed zawarciem umów z Gazpromem o wykorzystaniu ich infrastruktury do realizacji Nord Stream 2. Jak pisze szwedzki dziennik Svenska Dagbladet, zgoda Karshamn na dzierżawę przestrzeni portowej dla Gazpromu, mimo wcześniejszego przychylnego stanowiska rządu, byłaby niewątpliwie porażką władzy wykonawczej i utratą jej autorytetu.

Według informacji Svenska Dagbladet podczas spotkania doszło do wymiany informacji w kwestii potencjalnej umowy o współpracy gminy z Nord Stream 2 oraz tego jak wpłynęłaby ona na operacyjną gotowość szwedzkich sił zbrojnych i poziom bezpieczeństwa. Na grudniowym spotkaniu minister obrony Peter Hultqvist nie odpowiedział konkretnie jakie są zagrożenia, powołując się na klauzę poufności. Władze Karlshamn uważały, że wojsko nie chce się zgodzić na dzierżawę portu ze względu na wzmożony ruch statków w tym regionie. Samorząd miasta pyta jednak, czy to zagrożenie związane jest tylko z projektami gazowymi Rosji, czy dotyczy całego wybrzeża Szwecji.

– Zwiększony ruch statków jest problemem nie tylko w Karlshamn, ale dotyczy także innych portów – wskazywał burmistrz miasta Per-Ola Mattsson w wypowiedzi dla SvD.

Jak pisze szwedzka gazeta, Karlshamn obsługuje 700 statków rocznie. Na 70 proc. tych statków znajduje się co najmniej kilku członków załogi, którzy pochodzą z Rosji. Według gminy Nord Stream 2 nie pociąga to za sobą zwiększoną obecność Rosji. W porcie magazynowane są również węglowodory, które pochodzą z Rosji. Ruch statków w porcie wzrósł w ostatnich 5 latach o ponad 10 proc.

Blokada za rekompensatą

Podczas grudniowego spotkania ministrowie w rządzie premiera Stefana Löfvena nalegali, przedstawiając potencjalne zagrożenia, aby nie zawierać umów związanych z budową Nord Stream 2. Władze Karlshamn przed grudniowym spotkaniem chciały podpisać umowę z firmą Wasco, która ma świadczyć usługi serwisowe przy realizacji projektu. Podobnie przychylne stanowisko dla budowy tego projektu przedstawiała Gotlandia. W porcie Slite konsorcjum Nord Stream 2 AG, którego jednym udziałowcem jest Gazprom, chciało wynająć przestrzeń magazynową do składowania rur przeznaczonych do budowy gazociągu. Po spotkaniu z władzami centralnymi Slite i Karlshamn zadeklarowały, że ze względu na potencjalne zagrożenia nie wydzierżawią portów Gazpromowi. Liczą one jednak na negocjacje z rządem w sprawie wypłaty rekompensat za utracone zyski. Komitet Techniczny na Gotlandii zarekomendował decyzję o odmowie współpracy z Rosją. Karlshamn zaś bezterminowo zawiesiło podjęcie decyzji.

Zgodnie z wcześniejszym harmonogramem spółki Nord Stream 2 AG pierwszą dostawę rur do portu w Szwecji planowano pierwotnie zrealizować pod koniec tego roku. Dzięki tej transakcji Karlshamn miało zyskać 100 mln szwedzkich koron, a pracę bezpośrednio przy tej inwestycji mogło dostać ok. 50-60 osób.

PUBLIKACJA 9.01.2017, AKTUALIZACJA: 13:35 14.01.2017, 16:50 16.01.2017, 19.01.2017

Svenska Dagbladet/Nyheter.se/Szwedzkie Radio