font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna 10 września, 2018 godz. 11:00   
KOMENTUJE: Agata Rzędowska

Rzędowska: Tabu chroni samochody spalinowe

spaliny Fot. Wikimedia Commons

Samochody spalinowe, które codziennie poruszają się po miastach, szkodzą mieszkańcom. Powodują hałas, emitują toksyczne substancje i obniżają jakość życia: tak o ruchu ulicznym piszą eksperci organizacji Transport & Environment. Jest szansa, by to zmienić. 10 września w Parlamencie Europejskim komisja ds. środowiska może opowiedzieć się za radykalnymi zmianami – pisze Agata Rzędowska, redaktor BiznesAlert.pl

Same plusy?

Mogą pojawić się bardziej restrykcyjne wymagania co do ograniczania emisji CO2 pochodzącego z samochodów i vanów. Głosowanie w Komisji może skutkować 30 procentową redukcją emisji dla nowych samochodów do 2030 roku. Projekt zakłada pobudzenie rynku samochodów elektrycznych i możliwe jest pojawienie się nawet 50 procentowej redukcji emisji.

Transport & Environment przekonuje, że zeroemisyjne auta w miastach są lepsze dlatego, że: nie powodują emisji w miejscu gdzie mieszkamy, mogą się dzięki ich zwiększonej produkcji rozwinąć nowe miejsca pracy, uniezależnią nas od dostaw ropy z krajów Bliskiego Wschodu i Rosji, redukują emisję CO2 związaną z wydobyciem, przetwarzaniem i spalaniem paliw kopalnych.

Jak wpływać na posłów?

W Polsce żadna z organizacji ekologicznych nie promuje wprost pojazdów elektrycznych jako alternatywy dla spalinowych. W promocję zagadnień związanych z elektryfikacją transportu włącza się Fundacja Promocji Pojazdów Elektrycznych, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych oraz Polskie Stowarzyszenie Elektromobilności. Do tego, by wpływać na posłów w Parlamencie Europejskim, aby głosowali za zmianami dotyczącymi emisji z transportu nie namawia chyba nikt.

Nie ma stref i pewnie w tym roku już nie będzie

Sam temat emisji pochodzących z transportu jest na tyle kontrowersyjny, że póki co sprawdzają się czarne scenariusze, według których nie ma szans na to, by przed jesiennymi wyborami samorządowymi w Polsce powstała choć jedna strefa czystego transportu.

W Krynicy same sukcesy

Z dystansu tym razem obserwowałam zmagania spółek skarbu państwa w sztafecie przez płotki mającej miejsce w Krynicy. Zamiast pałeczki prezesi dzierżyli w dłoniach końcówki ładowarek samochodów elektrycznych. PGE chyba tym razem zwyciężyło, bo na mecie w Krynicy pokazało działającą ładowarkę. Ma w planach otwarcie kolejnych 25 punktów ładowania (czyli pewnie kilku trzystanowiskowych urządzeń) w uzdrowiskach. Uzdrowisk w Polsce jest 45… Mieszkańcy miast, w których zanieczyszczenie generuje przede wszystkim transport na zmiany jeszcze poczekają…