font_preload
PL / EN
Bezpieczeństwo Cyberprzestrzeń 22 sierpnia, 2019 godz. 7:31   

Jakóbik: Jak się człowiek z 5G spieszy, to się diabeł cieszy

Maszt telekomunikacyjny Maszt telekomunikacyjny. Fot. Pxhere

Kraje zachodnie jeszcze nie rozstrzygnęły czy dopuścić Huawei do technologii 5G, a Chińczycy już ogłaszają prace nad technologią 6G. Polska nadal nie zdecydowała, ale nie powinna się zanadto spieszyć – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Spieszyć się powoli

Na razie tylko Telstra i Optus oferują usługi 5G. Jednak według portalu The Logic istnieje mała grupa firm pracujących już nad technologią 6G, w której znalazło się Huawei. Pracuje nad tymi rozwiązaniami w Kanadzie i rozmawia na ten temat z tamtejszymi naukowcami. To jednak pieśń przyszłości. Według Yanga Chaobina 6G nie będzie gotowe przed 2030 rokiem. Huawei w Polsce przekonuje, że nie warto czekać. Okazją do dyskusji na ten temat będzie panel Forum Ekonomicznego w Krynicy. Chińczycy są partnerem komercyjnym konferencji.

Całkiem inne podejście prezentuje Rosja, która zastrzega część częstotliwości dla wojska. Z kolei operator MTS przekonuje, że na razie nie będzie zapotrzebowania na 5G w tym kraj. Wyzwaniem byłaby także konieczność opłacenia nowej infrastruktury służącej do gromadzenia poczty głosowej i SMS-ów na mocy tak zwanego prawa Jarowaja. Rozwój 5G wiązałby się z istotnym wzrostem kosztów zapewnienia takich mocy.

Polacy również nie zdecydowali kiedy i jak szybko rozwijać sieć 5G. Politycy mają trudny orzech do zgryzienia. Polska była areną afery szpiegowskiej, która nie zdarzyła się w innym kraju europejskim. W styczniu doszło do zatrzymania dwóch osób podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Chin. Jeden z nich to pracownik Wojskowej Akademii Technicznej, który już został zwolniony. Drugi to menadżer Huawei w Polsce, który ma wyjść z aresztu w październiku. Sprawa wymaga dalszej analizy i sugeruje raczej ostrożność niż pośpiech.

Jakóbik: Kampania wrześniowa Huawei

Dyskusja o 5G w Polsce

– Proponujemy model kompromisowy, czyli budowę wspólnej infrastruktury 5G na terenie całego kraju w pasmie 700 MHz – mówi prezes Exatela Nikodem Bończa-Tomaszewski portalowi BiznesAlert.pl. – Operatorem takiej sieci był podmiot publiczno-prywatny, czyli złożony zarówno z operatorów prywatnych, jak i firm państwowych. Liczę na to, że operatorzy będą dbali o efektywność biznesową, a obecność podmiotów publicznych pozwoli państwu zachować narzędzia oddziaływania na cyberprzestrzeń, a także zapewni infrastrukturę dla łączności kryzysowej, służb ratowniczych, wojska i policji. Zaproponowaliśmy też, by pasma 3,4-3,8 GHz, ze względu na dużą atrakcyjność komercyjną, udostępniać na zasadzie aukcji, tak jak to się dzieje obecnie.

– Jedna sieć wymaga mniejszych nakładów finansowych na jej budowę. Nasze wyliczenia mówią, że w przypadku budowy jednej ogólnopolskiej sieci w paśmie 700MHz koszt budowy wyniósłby od maksymalnie 6 mld złotych przy stawianiu wszystkiego „od zera” (model bardzo pesymistyczny) do kwoty nawet 540 mln złotych przy wykorzystaniu istniejącej sieci transportowej i stojących już nadajników. Ostatni, nie mniej ważny aspekt, to realny udział państwa w całym procesie. A dzięki temu państwo wejdzie w posiadanie konkretnych narzędzi do zapewnienia sobie i społeczeństwu cybersuwerenności w cyfrowej przestrzeni – przekonuje szef Exatela.

W rządzie polskim także trwa dyskusja na ten temat. Zwolennicy współpracy z Huaweiem przekonują, że zwolnienie aresztantów sugeruje na słaby materiał dowodowy w sprawie. Przeciwnicy bronią się twierdząc, że to nie koniec postępowania i szykują się nowe działania jesienią. Tłem pozostaje spór USA-Chiny. Amerykanie przedłużyli zwolnienie z zakazu wykorzystywania sprzętu Huawei ze względu na dużą zależność operatorów od infrastruktury tej firmy w obszarach wiejskich. Podobne problemy mogą czekać Orange Polska, które przedstawiały wspólną ofertę sprzętową użytkownikom i testowały razem 5G w Gliwicach.

5G nie wpływa na zdrowie

Warto przy tym uspokoić tych, którzy obawiają się negatywnego wpływu 5G na zdrowie. – Światowa Organizacja Zdrowia na podstawie analizy wyników ponad 25 tys. badań naukowych uznała, że nie ma wystarczających dowodów na negatywne konsekwencje zdrowotne kontaktu z polem elektromagnetycznym wytwarzanym przez urządzenia telekomunikacyjne. Jedynym potwierdzonym rezultatem jest tzw. efekt termiczny, czyli nagrzewanie się skóry i warstw powierzchownych ciała. Organizm ludzki kontroluje temperaturę ciała i reaguje na jej podniesienie, np. zwiększając przepływ krwi, co powoduje szybsze usuwanie ciepła. Ten sam mechanizm działa na przykład przy zwiększonym wysiłku fizycznym – informuje rząd RP na stronie internetowej.

RAPORT: Afera Huawei