Branża naftowa w Rosji skarży się na spadek konkurencyjności i apeluje o ulgi podatkowe. W projekcie nowej strategii energetycznej kraju za złą sytuację zostały obwinione sankcje zachodnie.
Ulgi
Rosnieft prosi Kreml o ulgi podatkowe warte 145 rubli ale temat wywołuje spory na szczytach władzy. O sprawie informuje rosyjski Kommiersant.
Na spotkaniu z wicepremierem Arkadym Dworkowiczem z 27 lutego branża naftowa z Rosji apelowała o stymulację sektora petrochemicznego przez wprowadzenie zwrotnego podatku akcyzowego. Branża od lat nie jest w stanie przekonać do tego pomysłu władzy. Domaga się także zerowego podatku od eksportu ropy, czemu sprzeciwia się ministerstwo energetyki.
Przy tej okazji Rosnieft miał ubiegać się o ulgi podatkowe na w sumie 145 mld rubli. Ostatnio spółka wzięła udział w prywatyzacji AFK Sistema wartej 100 mld rubli. Zmiany podatkowe miałyby zostać wprowadzone pilotażowo przy 35 projektach naftowych. Zdaniem prezesa Igora Sieczina poprawi to konkurencyjność krajowych rafinerii w stosunku do zagranicy. O ulgę, jednak skromniejszą, zaapelował Łukoil, który chciał obniżki akcyzy na benzynę Euro-5. Gazprom Nieft i Tatnieft także poparły zwrotny podatek akcyzowy.
Konkurencja i sankcje
Rosyjskie koncerny muszą zmagać się z rosnącą konkurencją na rynku ropy. Dane Międzynarodowej Agencji Energii opisane przez BiznesAlert.pl sugerują, że w nadchodzących trzech latach czeka ich trudna potyczka z producentami z USA. Ministerstwo energetyki poinformowało, że w porównaniu z 2016 rokiem w 2017 roku eksport ropy wyniósł 256,9 mln ton (+6 procent) a wydobycie 546,7 ton (-0,2 procent). W następnych trzech latach USA mają pokrywać 60 procent światowego wzrostu zapotrzebowania na ropę naftową.
W projekcie nowej strategii bezpieczeństwa energetycznego Rosji znalazł się zapis o tym, że pozycję rosyjskich spółek węglowodorowych obniża „dyskryminująca polityka USA i ich sojuszników w postaci restrykcji w dostępie spółek do nowoczesnych technologii i sprzętu, zakazu długoterminowego finansowania i tworzenia joint-venture z firmami zagranicznymi.
Chodzi o sankcje zachodnie wprowadzone m.in. względem sektora naftowego po nielegalnej aneksji Krymu i agresji na wschodzie Ukrainy podjętej przez Rosję. Z ich powodu arktyczne koncesje musiał opuścić Exxon Mobil. Jednak działalność nieobjęta sankcjami nie jest zakazana. Brytyjskie BP, które wierci w Rosji w zgodzie z ograniczeniami deklaruje, że nie zamierza opuszczać swych projektów.
Kommiersant/RBK/Wiedomosti/Wojciech Jakóbik
Jakóbik: Rewolucja łupkowa przetestuje przyjaźń Putina z szejkami