– Wydzielenie elektroenergetyki wymagałoby akceptacji politycznej a także naszych aprobaty akcjonariuszy. Musimy realnie patrzeć na to, co się dzieje, żeby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne. Po węgiel musimy sięgać coraz niżej. Musimy mieć tego świadomość – powiedział prezes PGE Wojciech Dąbrowski podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego online.
PGE koncentruje się na podstawowych sektorach działalności
– Koronawirus jeszcze w pierwszym kwartale tego roku nie wpłynął na nasze wyniki. Wstępne szacunki wskazują, że w marcu i kwietniu zużycie energii było mniejsze o 10 procent mniejsze niż w analogicznym okresie w poprzednim roku. Liczymy na odmrożenie gospodarki, ale to jeszcze potrwa – przekonywał gość konferencji.
– Przygotowujemy się na trudne czasy, ale nie tylko w związku z koronawirusem. Pandemia przyspiesza nasze działania. Analizujemy potencjalne scenariusze projektów i kosztów inwestycyjnych. Koncentrujemy się na zapewnieniu bezpieczeństwa naszym parownikom i dostaw energii elektrycznej. W latach 2020–2024 zrezygnowaliśmy z inwestycji wartych łącznie miliard złotych. To kilkadziesiąt projektów, które nie dawały szansy na zwiększenie zysków, np. jak sztuczna inteligencja czy część projektów węglowych – stwierdził prezes PGE.
Skupiamy się na naszej podstawowej działalności. Musimy położyć nacisk na dostosowanie grupy do zmieniającego się otoczenia gospodarczego i wyzwań, które wypływają z oczekiwań Unii Europejskiej – dodał.
Podkreślił, że PGE sama nie zrealizuje projektu jądrowego. – Nasze zaangażowanie kończy się na uzyskaniu decyzji środowiskowej i lokalizacyjnej. Podobnie jest w przypadku projektu pojazdu elektrycznego, w którym nasz udział kończy się na wyborze modelu pojazdu – powiedział Wojciech Dąbrowski.
Strategią jesienią
Grupa będzie koncentrować się na wyzwaniach unijnej polityki klimatycznej i jesienią pokaże nową strategię. – Chcemy akumulować gotówkę i inwestować w naszych podstawowych sektorach działalności. W strategii pokażemy odejście od węgla, ale nie da się do zrobić w ciągu 10 lat. Cała transformacja musi być przeprowadzona zgodnie ze stroną społeczną, firmy tworzą ludzie. Będziemy zmierzać w stronę transformacji energetycznej, ale ze względów ekonomicznych i społecznych odejście od węgla jest możliwe najwcześniej za 25 lat – przyznał. Prezes PGE poinformował, że realizacja nowej strategii Grupy, nad którą trwają obecnie zaawansowane prace, ma dostosować ją do zmieniającej się rzeczywistości i otoczenia gospodarczego – zarówno w kontekście kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa, jak i np. oczekiwań UE wobec sektora energetycznego.
-Naszym celem jest akumulowanie gotówki i inwestowanie w projekty związane z naszą podstawową działalnością, aby w przyszłości utrzymać przewagę konkurencyjną, być liderem polskiej elektroenergetyki – powiedział Dąbrowski.
Podkreślił, że jego zdaniem najważniejsze w kontekście transformacji energetycznej to dialog i finansowanie. -Bez środków finansowych i porozumienia zmiany w energetyce będą bardzo trudne do przeprowadzenia. Skuteczna zmiana w polskiej energetyce wymaga m.in. wsparcia środkami UE i „konstruktywnego dialogu ze stroną społeczną – powiedział.
Wydzielenie energetyki węglowej
Prezes został zapytany o wydzielenie aktywów węglowych, wytwórczych do osobnego podmiotu, co pozwoli na uzyskanie środków z UE. – My stawiamy na morską i lądową energetykę wiatrową oraz ciepłownictwo. W tym sektorze chcemy odchodzić od węgla i przechodzić na gaz – zaznaczył. Jego zdaniem skupienie aktywów wytwórczych opartych na węglu w osobnym podmiocie umożliwiłoby firmom energetycznym pozyskiwanie tańszego finansowania na projekty w dziedzinie odnawialnych źródeł energii.
– Wydzielenie elektroenergetyki wymagałoby jednak akceptacji politycznej a także naszych aprobaty akcjonariuszy. Musimy realnie patrzeć na to, co się dzieje, żeby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne. Po węgiel musimy sięgać coraz niżej. Musimy mieć tego świadomość – powiedział.
Opracował Bartłomiej Sawicki