Areopag energetyki odnawialnej. Offshore liczy na ułatwienia (RELACJA)

12 grudnia 2019, 14:15 Energetyka

W Warszawie odbyła się kolejna edycja konferencji „Areopag energetyki odnawialnej” pod patronatem BiznesAlert.pl. Jej uczestnicy dyskutowali o trwających aukcjach OZE, ustawie offshore i planach rozwoju odnawialnych źródeł energii w przyszłym roku.

Areopag 2019. Fot.: Ministerstwo Aktywów Państwowych
Areopag 2019. Fot.: Ministerstwo Aktywów Państwowych

Jako pierwszy głos zabrał Piotr Czopek, dyrektor departamentu energetyki odnawialnej i rozproszonej w ministerstwie aktywów państwowych. Wyraził on nadzieję, że ustawa o morskiej energetyce wiatrowej (tzw. offshore) trafi do konsultacji publicznych jeszcze w grudniu tego roku. Zapowiedział także kolejne zmiany w ustawie o odnawialnych źródłach energii dotyczące zapisów na temat prosumentów w przyszłym roku.

Ustawa o offshore ma trafić do konsultacji przed Świętami

EBI nie zablokuje inwestycji gazowych

Podczas konferencji „Areopag energetyki odnawialnej 2019” odbył się panel „Gra rynkowa technologii energetycznych – optymalna ścieżka dla OZE”. W trakcie wydarzenia wiceprezes Energi Jacek Kościelniak dobrze ocenił obecny system aukcji OZE, gdyż jego zdaniem mobilizuje on wysiłek inwestycyjny branży.

Wskazał jednak na zagrożenie z innego kierunku. – Jednak musimy mieć środki. Z dużym niepokojem przyjąłem decyzje Europejskiego Banku Inwestycyjnego w sprawie wstrzymania inwestycji w źródła gazowe. Pogarsza nam to wyporność finansowania i bilansowania. System wsparcia OZE jest dobry, ale trzeba najpierw zainwestować i przygotować inwestycje, aby dalej rozwijać te źródła. W strategii uch rozwoju nie możemy zapomnieć o produkcji energii konwencjonalnej. Mamy w portfelu dwa projekty gazowe. Kiedy EBI odstępuje od finansowania inwestycji gazowych, pojawiają się problemy na horyzoncie, ale nie oznacza to, że będziemy odstępować od tych inwestycji. Będziemy szukać odpowiedniego modelu finansowania – powiedział Kościelniak. Jego zdaniem branża oczekuje elastycznego podejścia instytucji bankowych do finansowania OZE.

– Nie będzie problemu z gwarancją zwrotu takich inwestycji – zapewnił.

Stabilność ponad wszystko

Joaquim Barbosa z EDP Renewables powiedział, że rozwój OZE znajduje się na „dobrej ścieżce”, a cena w aukcjach jest atrakcyjna. – Widzimy, że do rozwoju energetyki wiatrowej potrzebujemy odblokowania ustawy odległościowej. Teren dostępny pod ich budowę jest obecnie ograniczony – powiedział.

Jego zdaniem najlepszym wsparciem OZE jest stabilna cena energii, możliwa dzięki aukcjom lub umowom Power Purchase Agreements (PPA). Pytany o rozwój offshore powiedział, że wymaga on stabilizacji rozwoju. – Potrzebujemy prawa, ustawy offshore, planu zagospodarowania obszarów morskich, ale przede wszystkim stabilności. To bardzo kapitałochłonna inwestycja – powiedział.

Wiceprezes Energi Jacek Kościelniak pytany o ustawę odległościową przyznał, że bardzo poważnie ogranicza ona inwestycje w projekty wiatrowe. – Najbardziej wieje zaś na północy i w centrum Polski. Warto, aby przy tworzeniu spółek joint venture samorządy wkładały grunty i patrzyły na rozwój takich inwestycji w perspektywy kolejnych lat, a nasza spółka będzie gotowa do takiej współpracy z samorządami – zadeklarował.

Ekspansja sieci na północ

Leszek Jesień z Polskich Sieci Elektroenergetycznych powiedział, że polska sieć jest gotowa do wyprowadzenia mocy już istniejących. PSE pracuje, aby była gotowa na odprowadzenie mocy z planowanych inwestycji energetycznych. – Protesty społeczne wydłużają proces, ale argument, że będzie to zielona energia trafia do protestujących – stwierdził. Przypomniał, że na północy Polski ma powstać silny ośrodek generacji. – Póki co mamy tam pustynię generacyjną poza zespołem elektrowni w Szczecinie. Mamy tam jednak duże plany inwestycyjne jak offshore, a także istniejące połączenia z Niemcami i Szwecją, budujemy kabel podmorski do Litwy. Sieć będzie więc przeżywała rewolucję i zmiany kierunku przesyłu z dotychczasowego kierunku z południa na północ, na przesył z północy na południe. Ten obszar będzie nas łączył ze Szwecją, Litwą, Niemcami, może z Danią i projektami na Bałtyku. Będziemy ewoluować w stronę północy. Będziemy musieli myśleć w PSE o liniach wysokiego napięcia prądu stałego, czyli HVDC – powiedział.

Przypomniał, że PSE mają 10-letnie plany rozwoju sieci, które są aktualizowane co dwa lata. – W dłuższym horyzoncie czasu, im bardziej zbliżamy się do danej daty, tym więcej wiemy o określonej lokalizacji i rozmawiamy ze społecznościami lokalnymi – powiedział.

Andrzej Konarowski z firmy Acciona Energy Poland ocenił, że potrzebny jest plan rozwoju energetyki konwencjonalnej, ale i odpowiednie instrumenty finansowe. – Czeka nas w UE kolejne ograniczenie emisji i potrzebujemy określenia jak elastyczny będzie system i z jakim udziałem źródeł gazowych. Musimy znać jasne plany legislacyjne, aby prognozować rozwój inwestycji – mówił.

TGE a rozwój OZE

Prezes Towarowej Giełdy Energii Piotr Zawistowski zapytany o przyszłość zielonych certyfikatów powiedział, że system wsparcia w takiej formie skończy się zgodnie z planem. – Kiedy wprowadzono system, było silne wsparcie finansowe budowy OZE. Obecne ceny technologii odnawialnych źródeł energii są już niższe i konkurencyjne. System wsparcia zmienia charakter, czego przykładem jest system aukcji. Gwarancja i stabilna cena dają tego typu narzędzia wsparcia – powiedział. Jego zdaniem rynek OZE będzie się zmieniał. – Niedługo one same będą oferować kontrakty na zakup energii na okres 5- 7 lat. Energetyka konwencjonalna nie może dać tak długiego kontraktu ze względu na koszty związane z emisyjnością. Pojawiają się już projekty OZE, które nie potrzebują już żadnych umów – powiedział i wyraził nadzieję, że będzie to przestrzeń do współpracy z giełdą. – W sytuacji zwiększonego udziału OZE ze strony giełdy może pojawić potrzeba tworzenia produktów w tym zakresie – dodał.

Marek Antczak z STX Commodities powiedział, że należy skupić się już nie na tworzeniu nowych instrumentów, ale ich łączeniu. – Musi być wspólny mianownik w UE. Systemy europejskie są ze sobą połączone. W Polsce mimo zmian, wciąż pozostaje wiele do zrobienia, aby był możliwy swobodny transgraniczy obrót instrumentami. Wiele dobrego zadziało się po stronie legislacji, brakuje jeszcze pozytywnego sygnału z rządu – powiedział.

Oczekiwania branży offshore

Podczas drugiego panelu poświęconego morskiej energetyce wiatrowej trwała dyskusja o systemie wsparcia morskiej energetyki wiatrowej. Piotr Czopek, dyrektor departamentu energetyki odnawialnej i rozproszonej powiedział, że offshore będzie jednym z istotnych elementów dążenia do neutralności klimatycznej.  – Dla nas najważniejsze są ustawa offshore i zakończenie procesu legislacyjnego. Kolejne działanie to „sector deal” – powiedział. Dodał, że możliwe będą nowelizacje ustawy offshore w razie pojawienia się nowych wyzwań dla branży.

Agata Staniewska z duńskiej firmy Orsted potwierdziła znaczenie offshore dla realizacji celu neutralności klimatycznej. – Pierwszym dobrym krokiem będzie ustawa o morskich farm wiatrowych, która pozwoli zrozumieć jakie Polska ma ambicje i ile nasz kraj chce mieć mocy zainstalowanej, w jakim horyzoncie i w jakim tempie. Mamy na stole 10 GW mocy zainstalowanej do 2040 roku. W takim razie trzymajmy się tego i realizujmy inwestycje offshore – powiedziała.

Prezes Baltic Power Krzysztof Kidawa powiedział, że potencjał offshore w Polsce jest olbrzymi i potwierdzają go analizy PKN Orlen. – Jeśli uda się sprawnie przeprowadzić ustawę offshore i będziemy słuchać branży w zakresie ułatwień, to wówczas Polska może być liderem w tej części Europy. Na chwilę obecną nasze oczekiwanie to ustawa offshore, która ma trafić do konsultacji w tym miesiącu. Potrzebujemy jednego opiekuna ze strony rządu, z którym będziemy mogli rozmawiać.

Agata Staniewska podkreśliła, że ustawa offshore powinna rozstrzygać kto odpowiada za przyłącze i budowę połączeń elektroenergetycznych na lądzie niezbędnych do odprowadzenia mocy z morskich farm wiatrowych. – PSE opublikowały projekt 10-letniego planu rozwoju sieci. Widzimy jak wiele jest do zrobienia. To, kto odpowiada za jaki element infrastruktury, powinna regulować ustawa – oceniła. Powiedziała o rozmowach z Ministerstwem Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej na temat rozszerzenia obszaru przeznaczonego na budowę morskich farm wiatrowe.

Michał Kołodziejczyk z Equinor ASA powiedział, że dla inwestora ważne jest otoczenie legislacyjne. – Realizacja Bałtyk 2 i Bałtyk 3 do 2025 i 2026 będzie sporym sukcesem. Planujemy także realizację projektu Bałtyk 1 w okresie od 2020 do 2030 roku – powiedział. Wyraził także nadzieję, że polskie firmy będą brać udział w rozwoju offshore jako dostawcy. Podkreślił, że ustawa offshore może odblokować kolejne decyzje i uruchomić środki finansowe na odwierty na terenie wydanych koncesji. – Warto także rozważyć uproszczenie procedur pozwoleń – powiedział. Podał, że jego spółka formułuje wnioski dotyczące uproszczenia procedur na podstawie już zebranych doświadczeń. – Aby zrealizować nasze postulaty w zakresie uproszczeń, konieczna może okazać się ingerencja legislacyjna – dodał.

Podał on przykład możliwych ułatwień dla branży. – W innych krajach, na przykład w Wielkiej Brytanii, podczas badań geologicznych pod fundamenty farm wiatrowych nie jest wymagane przeprowadzenie osobnych odwiertów pod każdą turbinę. W Polsce na chwilę obecną są takie odwierty wymagane, co przekłada się na wzrost kosztów inwestycji i wydłuża w czasie jej realizację. Próbki z odwiertów trzeba przebadać. Z naszych wyliczeń wynika, że ten wymóg wydłużyłby okres inwestycji w Polsce o od sześciu miesięcy do roku. Starajmy się więc korzystać z rozwiązań wprowadzonych na Zachodzie i upraszczajmy przepisy – wskazał.

Piotr Czopek z ministerstwa aktywów państwowych zadeklarował gotowość do rozmowy na temat postulatów branży, ale zastrzegł, że państwo musi uwzględnić koszty społeczne.

PSEW chce więcej mocy na Bałtyku

– Zgodnie z raportem WindEurope realne jest zapewnienie 28 GW mocy zainstalowanej do 2050 roku. Krótkoterminowy cel to realizacja projektów mających już pozwolenie na poziomie 7- 10 GW mocy zainstalowanej. Trzeba stawiać ambitne cele, a my zmniejszyliśmy w nowej wersji PEP 2040 moc zainstalowaną w energetyce wiatrowej na morzu z 10 do 8 GW. Powinnyśmy jednak iść do przodu i stawiać sobie ambitne cele – zaapelował Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Podkreślił, że do realizacji celu zapewnienia 8-10 GW morskich farm wiatrowych, ustawa offshore musi wejść w życie w 2020 roku, najlepiej w pierwszym półroczu.

Bartosz Dujczyński z kanadyjskiej firmy Northland Power powiedział, że plan zagospodarowania obszarów morskich musi uwzględnić nowe terytoria, dotychczas nieoznaczone, aby możliwa była realizacja celu 28 GW do 2050 roku.  Podkreślił, że takie przedsięwzięcie będzie wymagało także rozbudowy infrastruktury portowej, która obecnie nie jest w ogóle przygotowana do budowy offshore. On także odniósł się do planu dziesięcioletniego PSE. – PSE chcą wydać na inwestycje 14 mld zł, mam więc nadzieję, że inwestycje realizujące umowy i warunki przyłączenia będą możliwe do realizacji – powiedział.