font_preload
PL / EN
Energetyka 7 marca, 2018 godz. 11:22   
KOMENTUJE: Henryk Baranowski

Baranowski: Niskoemisyjny zwrot PGE w zgodzie z KE i ze wsparciem państwa

HeHenryk Baranowski / fot. PGE Henryk Baranowski / fot. PGE

Na konferencji prasowej podsumowującej 4 kwartał i cały rok obrotowy 2017 zarząd przedsiębiorstwa przekonywał, że był to dobry czas dla Polskiej Grupy Energetycznej. Spółka zapowiada zwrot ku energetyce niskoemisyjnej.

Wyniki i plany

Prezes PGE w liczbach podsumował miniony rok 2017 – grupa wyprodukowała 57 TW energii elektrycznej i 55 mln GJ ciepła. Firma zarobiła 7,6 mld złotych EBITDA. Przedstawiciele są zdania, że to dobre wyniki.

Najważniejszym wydarzeniem minionego roku dla PGE było przejęcie aktywów ciepłowniczych EDF. Prezes Henryk Baranowski wymienił też uruchomienie nowego bloku gazowo-parowego w Gorzowie. Głównym zadaniem na bieżący rok będą dalsze prace nad Elektrownią Opole. Władze spółki poinformowały też, że prace na elektrowni Turów są już na półmetku. Doceniono też rolę mechanizmu rynku mocy, który wspiera działalność spółek energetycznych

Komisja oczekuje zmniejszenia emisji

Przedstawiciele za konieczne uznali dostosowanie firmy do norm BAT, co dla PGE jest głównym wyzwaniem. Istotne jest też ograniczenie emisyjności, z czego wynika szereg celów strategicznych przedsiębiorstwa – między innymi dalszy rozwój energetyki gazowej, co uosabiać mają inwestycje w elektrowni gazowej Dolna Odra nieopodal Szczecina. Przedstawiciele firmy nie wykluczyli kolejnych inwestycji gazowych. Powiedzieli oni, że mają zamiar dalej działać w kierunku rozwoju kogeneracji, która ma także swój inny wymiar; jest ona mianowicie również wyrazem realizacji strategii dywersyfikacji źródeł wytwarzania energii przez spółkę, co służy bezpieczeństwu energetycznemu państwa.

Prezes PGE Henryk Baranowski powiedział, że chce podporządkować swoje działania klimatycznym wytycznym Unii Europejskiej, dlatego firma będzie odważniej inwestować w alternatywne i innowacyjne metody wytwarzania energii. W tym punkcie zwrócono uwagę na rozwój morskich elektrowni wiatrowych. Poinformował, że firma prowadzi w tym zakresie badania środowiskowe, takie jak sprawdzanie poziomu wietrzności na obszarach na Morzu Bałtyckim, na których można by takie potencjalnie zbudować. Zaznaczono też, że do tego potrzebne będzie wsparcie ze strony państwa

Inwestycje w offshore

Baranowski poinformował, że zmieniające się otoczenie zarówno regulacyjne, jak i technologiczne, uzasadnia realizację projektu morskich farm wiatrowych o mocy ok. 1000 MW. – Budowa farm wiatrowych na morzu jest najważniejszą opcją strategiczną, obok bloków gazowych. – powiedział.

Dodał, że grupa czeka na rozwiązania regulacyjne. Zakłada, że farmy morskie wezmą udział w aukcjach OZE. Zauważył też, że technologie niskoemisyjne dają możliwość wsparcia z mechanizmów kompensacyjnych.

Za wcześnie mówić o szczegółowym harmonogramie, ale plan realizacji projektu morskich farm wiatrowych o mocy ok. 1000 MW w połowie przyszłej dekady jest realny i wykonalny” – powiedział Baranowski. PGE szacuje koszt projektu budowy farm offshore, razem z przyłączem, na 12-14 mld zł.

– To na czym się opieramy, jeśli chodzi o koszty, to rząd 12-14 mld zł. W tej kwocie jedna trzecia to koszty przyłącza. W zależności od tego, jak przebiegną negocjacje dotyczące kosztów przyłącza, będzie to obciążało albo nie ten projekt” – powiedział Baranowski. – W Europie jest zwyczajem, że koszty przyłącza ponosi operator systemu. Negocjacje są przed nami. Mam nadzieję, że skończą się po naszej myśli – dodał prezes.

Co z atomem?

Baranowski pytany o stan realizacji projektu budowy elektrowni jądrowej, odpowiedział: „Jeśli chodzi o zakres prac w ramach spółki PGE EJ1, to prowadzimy badania lokalizacyjne i środowiskowe, i przygotowujemy raport o oddziaływaniu na środowisko i raport lokalizacyjny. Jak te rzeczy zostaną skończone, to będziemy podejmować decyzje co dalej”.

– Harmonogram tych prac to przełom tego i przyszłego roku. Będziemy mieć raport i wtedy będą decyzje – dodał.

Poinformował, że decyzja uzależniona będzie nie tylko od wyników prac i analiz, ale i od otoczenia makroekonomicznego, które dość istotnie się zmienia. – Biorąc to wszystko pod uwagę, będziemy w stanie podjąć ostateczną i racjonalną decyzję w zakresie kształtu, wielkości i zakresu tego projektu – powiedział Baranowski

[AKTUALIZACJA: 7 marca 2018 r., godz. 12:35: dodano PAP]

Polska Agencja Prasowa/Michał Perzyński