Rosyjska organizacja ekologiczna wspiera protest przeciwko elektrociepłowni na węgiel Datteln 4

6 lutego 2020, 06:00 Energetyka
Elektrownia Datteln 4. Źródło: Uniper
Elektrownia Datteln 4. Źródło: Uniper

W ostatnim tygodniu stycznia niemiecki rząd zdecydował się na zatwierdzenie projektu ustawy regulującej wyjście Niemiec z węgla do 2039 roku. Nie zawiera on oczekiwanego przez obrońców klimatu wycofania pozwolenia na uruchomienie nowej elektrociepłowni na węgiel kamienny w Datteln.

Rozczarowani aktywiści

– Nie zgadzamy się z projektem ustawy. Uruchomienie nowej elektrowni węglowej Datteln 4 jest zaprzeczeniem polityki wyjścia z węgla – powiedziała Kathrin Henneberger, rzeczniczka prasowa organizacji „Ende Gelände”, w rozmowie z BiznesAlert.pl.

Niemiecki rząd federalny tłumaczy, że pozwolenie na uruchomienie tej elektrociepłowni zostało wydane na długo przed decyzją o wyjściu z węgla. Wstrzymanie uruchomienia elektrociepłowni, która należy do koncernu Uniper, łączyłyby się z wysokimi odszkodowaniami finansowymi. Niemniej rząd zaznacza, że Uniper, będący właścicielem wielu elektrociepłowni w Niemczech, będzie zmuszony do ich sukcesywnego wygaszania. Najpierw zamykane będą stare i nieefektywne instalacje, które powodują najwyższą emisję dwutlenku węgla.

Aktywiści na rzecz ochrony klimatu, rozczarowani projektem ustawy zorganizowali protest na terenie elektrociepłowni w Datteln 4. Większość z nich należała do organizacji „Ende Gelände”, „Fridays for Future„ i„DeCOALonize Europe”. Protestujący zorganizowali także konferencję prasową, na której głos zabrała Aleksandra Korolewa, czołowa działaczka rosyjskiej organizacji ekologicznej Ecodefence.

Prześladowanie

Aleksandra Korolewa współpracowała przez długi czas z niemiecką fundacją „Heinrich Böll Stiftung” w Moskwie. Przedstawicielka fundacji, dr. Ellen Ueberschär uważa, że Ecodefence jest najważniejszą organizacją na rzecz ochrony środowiska w Rosji. Ueberschär zwróciła się także do niemieckiego rządu o udzielenie koniecznego wsparcia Korolewej, która w 2019 roku poprosiła o azyl w Niemczech, uzasadniając to prześladowaniem i atakami rosyjskiej władzy.

Aleksandra Korolewa wypowiadała się na temat wydobycia węgla kamiennego na Syberii, skąd będzie on dostarczany do elektrowni w Datteln. Wydobycie węgla kamiennego w Niemczech zostało zakończone z końcem 2018 roku, wiec dziś trzeba go sprowadzać z zagranicy. Import węgla kamiennego z Rosji jest względnie nowym tematem dla niemieckich mediów.

W ostatnim półroczu informacje o tej sprawie wielokrotnie podawało niemieckie radio państwowe Deutschlandfunk, powołując się na wypowiedzi działaczy Ecodefence. To właśnie Deutschlandfunk podało w styczniu 2020 roku, że węgiel kamienny dla Datteln4 w 50 procentach będzie sprowadzany z Syberii. W połowie grudnia 2019 roku inna państwowa rozgłośnia radiowa, WDR (Westdeutscher Rundfunk) podała, że to niemieckie koncerny energetyczne RWE i Uniper są głównymi adresatami rosyjskiego węgla, który wydobywany jest kosztem zdrowia i życia syberyjskich górników, bez uwzględnienia podstawowych zasad ochrony środowiska i klimatu.

Statystyka importu węgla

Niemiecki Urząd Statystyczny (Statistisches Bundesamt) podał wstępne dane o imporcie węgla kamiennego w 2019 roku. który wyniósł 35 000 815 ton. Jest to lekki spadek w porównaniu z 2018 rokiem, gdy zostało sprowadzone ponad 36 milionów ton.

W 2019 roku najważniejszym dostawcą węgla kamiennego do Niemiec była Rosja (15 683 181 ton). Na drugim miejscu znalazły się USA z eksportem wynoszącym 6 856 649 ton. Z kolei Kolumbia, wymieniana przez protestujących w Datteln4, wyeksportowała 2 086 662 ton węgla do Niemiec w 2019 roku.

Aleksandra Fedorska

Sawicki: Ceny energii będą wyższe, jeśli Polacy przestaną sprowadzać tani węgiel