font_preload
PL / EN
Alert 23 grudnia, 2014 godz. 14:25   
REDAKCJA

Gazprom resetuje rozmowy o OPAL. Znów prosi KE o wyłączenie

Nord Stream i South Stream Gazociągi Rosjan oplatają region Europy Środkowo-Wschodniej.

(Wojciech Jakóbik)

Rosyjski minister energetyki Aleksander Nowak poinformował, że Gazprom ponownie zwróci się do Komisji Europejskiej o dopuszczenie go do 100 procent przepustowości gazociągu OPAL na terenie Niemiec. Dostęp do całej mocy rury pozwoli przekierować tranzyt gazu przez Ukrainę do Nord Stream, OPAL i dalej do klientów odbierających go obecnie przy użyciu szlaku ukraińskiego.

Jak poinformował rzecznik firmy w piątek 19 grudnia firma „przejmie 100 procent przepustowości OPAL ale nie na mocy porozumienia z Komisją Europejską, które miało prowadzić do ustalenia nowego schematu regulacji taryf”. Jak ocenił, Gazprom „odmawia dalszego czekania na zatwierdzenie przez Komisję Europejską jego porozumienia z Niemcami. Jednakże Komisja dochodzi do absolutnie błędnej konkluzji. Będziemy teraz żądać 100 procent mocy, podczas gdy podpisane porozumienie z Niemcami, które nie zostało zatwierdzone przez Komisję zawierało rozwiązanie kompromisowe”.

Niemiecki regulator proponował, aby 15,3 mld m3 mocy OPAL (całkowita to 36 mld m3) było sprzedawane na giełdzie przepustowości PRISMA w drodze corocznych aukcji. Obecnie zwycięzcami takiej aukcji byliby głównie Rosjanie, jako jedyni zainteresowani słaniem gazu przez OPAL. Niemieckie ministerstwo gospodarki lobbowało w Brukseli za tym rozwiązaniem podkreślając, że w okresie kryzysu ukraińskiego należy udostępnić Rosjanom alternatywny szlak tranzytu gazu do klientów europejskich.

W perspektywie krótkoterminowej mógł do tego celu być wykorzystany tylko już położony Nord Stream oraz jego odnogi w Niemczech – OPAL i NEL.

Gazprom oczekuje nowych rozmów o zwolnieniu dla OPAL. Być może otrzyma inną, lepszą ofertę, jeżeli warunki na rynku zmienią się na jego korzyść. Byłoby tak, jeśli przykładowo doszłoby do przerw tranzytu gazu do klientów europejskich przez Ukrainę. Aleksander Nowak wspomniał także, że liczy na przedstawienie projektu Komisji Europejskiej, która niedawno „zmieniła swój skład”. Może to oznaczać oczekiwanie, że nowi komisarze będą bardziej przychylni żądaniu Gazpromu.

Dlaczego Gazprom nie kapituluje? Zmienia strategię. Pisaliśmy o tym we wczorajszej analizie