Maksymowicz: Recepta na geotermię z ziemi polskiej do brytyjskiej

22 czerwca 2021, 07:25 Energetyka
Geotermia
Geotermia. Źródło: Wikipedia

Adam Maksymowicz pisze o projekcie geotermalnym United Downs w Kornwalii. – Jest o tyle interesujący, że w pewnym sensie naśladuje on polskie rozwiązania geotermalne, jakie zostały blisko pół wieku temu zrealizowane w Cieplicach Śląskich – Zdrój na Dolnym Śląsku – pisze.

Według portalu „ThinkGeoenergy’” handlująca energią firma Electricity zawarła umowę z Geothermal Engineering Limited (GEL), która jestwłaścicielami projektu geotermalnego United Downsw Kornwalii. Przewiduje ona stałe i nieprzerwane dostawy energii elektrycznej początkowo o mocy 3 MW, a w przyszłości do 10 MW. Energia ta ma pochodzić z pierwszej elektrowni geotermalnej w Wielkiej Brytanii. Projekt ten jest o tyle interesujący, że w pewnym sensie naśladuje on polskie rozwiązania geotermalne, jakie zostały blisko pół wieku temu zrealizowane w Cieplicach Śląskich – Zdrój na Dolnym Śląsku. W kontekście nowoczesnego i oryginalnego rozwiązania technicznego dla geotermalnej elektrowni brytyjskiej, polski projekt jest zaledwie wykorzystaniem tych samych założeń dla wód termalnych kryjących się w systemach szczelinowych granitowych masywów. Podstawową zaletą tych wód jest ich czystość chemiczna, co jest wstępną gwarancją dla opłacalności tego rodzaju inwestycji. Kolejnym atutem brytyjskiej elektrowni geotermalnej, jest fakt, że nie znajduje się ona jak większość tego typu elektrowni na świecie w pobliżu obszarów wulkanicznych jak ma to miejsce w Islandii, USA, Etiopii i we Włoszech. Brytyjska elektrownia geotermalna, jak wspomniano, wykonana została w masywie granitowym, które dość często występują na wszystkich kontynentach naszego globu.

United Downs

Niezwykłość geotermalnego rozwiązania ujęcia gorących wód w szczelinach granitów polega na jednoczesnym wykorzystaniu sprzyjającej temu sytuacji geologicznej, jak i pozornie tradycyjnego zastosowania układu dwóch studni. Jednej zasilającej struktury tektoniczne w granicie, a drugiej odbierającej ogrzane wgłębne wody termalne. Zasada ta została zmodyfikowana w kornwalijskim projekcie. Zamiast dwóch odległych w terenie od siebie studni (chłonnej i eksploatacyjnej) wariant ten zastosowano w rozwiązaniu pionowym. Studnia chłonna wyżej, eksploatacyjna niżej. Od strony geologicznej kluczowe znaczenie miało wyznaczenie istniejącej od powierzchni głębokiej pionowej struktury uskokowej w granicie, której towarzyszyła strefa intensywnych spękań. Strefa ta sięgała kilka kilometrów w głąb granitowego masywu. Projekt polega na dwóch blisko siebie położonych otworach wiertniczych, znajdujących się w pewnej odległości od wspomnianej strefy spękań. Oba otwory są zakrzywione i pierwszy z nich dochodzi do owej strefy spękań na głębokości 2500 m, a drugi kończy się poniżej na głębokości ok. 5000 m. Woda z powierzchni do strefy spękań dostarczana jest pierwszym otworem i pod wpływem grawitacji spływa przez szczeliny wspomnianej strefy uskokowej na przestrzeni 2500 m do drugiego otworu, gdzie odbierana jest już w temperaturze ok. 194°C. Koszt inwestycji ok. 18 mln funtów. Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego przyznał na ten cel 10 mln funtów. Na terenie Kornwalii prowadzone są dalsze poszukiwania podobnych struktur geologicznych w występujących tu blokach granitowych.

Perzyński: Czy Koninowi uda się zbudować geociepłownię z pomocą NFOŚiGW?