Kardaś: Nie mamy co liczyć na odrodzenie Nord Stream 2

10 marca 2022, 07:15 Bezpieczeństwo
Fot.: Gaz-System,  gazociąg Strachocina – Granica RP, który jest częścią nowego transgranicznego gazociągu.
Fot.: Gaz-System, gazociąg Strachocina – Granica RP, który jest częścią nowego transgranicznego gazociągu.

– Kluczowe jest zaostrzenie kursu Kremla i zmiana klimatu politycznego na Zachodzie. To one sprawiają, że powrót postulatów dopuszczenia do eksploatacji Nord Stream 2 wydaje się praktycznie nie do pomyślenia w przyszłości – powiedział Szymon Kardaś, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich w rozmowie z Dziennikiem Gazeta Prawna.

Upadek Nord Stream 2

W tym tygodniu usłyszeliśmy doniesienia o rzekomej procedurze upadłościowej spółki Nord Stream 2 AG. – Niezależnie od tego, czy formalnie wniosek o upadłość został złożony, czy też nie, niewątpliwie ten scenariusz, w obliczu rosyjskich działań wojennych przeciw Ukrainie i reakcji świata zachodniego na te działania, pozostaje prawdopodobny – powiedział Kardaś.

– Ten projekt zawsze budził kontrowersje, ale w momencie rozpoczęcia inwazji urósł do rangi jednego z symboli agresywnej polityki Moskwy wobec Ukrainy. Największa zmiana dokonała się w samych Niemczech. Bardzo trudno byłoby jakiejkolwiek władzy w Berlinie obronić politycznie decyzję o reanimacji gazociągu – podkreślił.

Kardaś wskazał, że nie znamy jeszcze odpowiedzi na najbardziej nurtujące nas pytania związane z upadkiem kontrowersyjnego projektu.  – Co stanie się z gotową już infrastrukturą, co z aktywami Nord Stream 2 AG oraz spółki Gas for Europe GmbH, która miała stać się operatorem niemieckiej części rurociągu. Wydaje się, że za Odrą temat tej infrastruktury może stać się pewnym tabu – dodał analityk.

Ekspert wskazał dwie możliwe sytuacje, w których mogłoby nastąpić uruchomienie Nord Stream 2. – Na tym etapie to musiałaby być chyba zmiana władzy na Kremlu i bardzo głęboka reorientacja polityki Moskwy. Innym scenariuszem, w którym takie postulaty mogłyby się pojawić, jest zniszczenie ukraińskiej infrastruktury przesyłowej w stopniu, który uniemożliwiłby tłoczenie gazu tym szlakiem. Wtedy, hipotetycznie rzecz biorąc, mogłoby się okazać, że pełna realizacja kontraktowych dostaw jest niemożliwa bez uruchomienia NS2 – zaznaczył Kardaś.

Opracował Aleksander Tretyn

Austriacy myślą o opuszczeniu Nord Stream 2 i projektów w Rosji