Kijów poradzi sobie bez rosyjskiego gazu?

27 sierpnia 2015, 07:45 Alert
gaz

(RIA Novosti/BiznesAlert.pl/Piotr Stępiński)

Jak poinformowała 26 sierpnia agencja RIA Novosti, zdaniem ukraińskiego ministra energetyki oraz przemysłu węglowego Wołodymyra Demczyszyna do początku najbliższego sezonu grzewczego Kijów może bez rosyjskiego gazu zgromadzić w swoich podziemnych magazynach ok. 17 mld m3 błękitnego paliwa.

– Do sezonu grzewczego mamy jeszcze dwa miesiące, rozumiemy, że do 20 października mamy jeszcze 50 dni. Z punktu widzenia wtłaczania gazu nawet jeśli przy dzisiejszym tempie (bez rosyjskiego gazu) wtłoczymy 50 mln m3 na dobę to oznacza minimum 2,5 mld m3. Dlatego 2,5 mld m3 i obecnie zgormadzone 14,2 mld m3 dają w sumie 17 mld – powiedział Demczyszyn.

Dodał, że w zeszłym roku Ukraina przystępowała z jeszcze mniejszym wolumenem gazu zgromadzonym w podziemnych magazynach. Według słów ministra dla Ukrainy dobrze by było aby zgromadzić 19 mld m3 błękitnego paliwa co pozwoliłoby nie dokonywać zakupu surowca w Rosji podczas trwania sezonu grzewczego.

Kijów cały czas poszukuje środków na zakup błękitnego paliwa. Warto także wspomnieć, że podczas spotkania w dniu 21 sierpnia szefów Naftogazu oraz Gazpromu w Mińsku ukraińska spółka, ze względu na brak wsparcia finansowego KE na rzecz zakupu zapasów przed sezonem grzewczym zaproponowała Rosjanom udzielenie zaliczki na poczet przyszłych płatności za tranzyt gazu do Europy. Podjęcie przez Naftogaz tej decyzji jest podyktowane jest brakiem możliwości zewnętrznego finansowania dla zakupu gazu ziemnego. Jak informował 20 sierpnia BiznesAlert.pl, ukraiński minister energetyki oraz przemysłu węglowego Wołodymyr Demczyszyn przyznał, że potencjalni kredytodawcy póki co nie są zainteresowani udzieleniem Kijowowi środków na zakup gazu wtłaczanego do podziemnych magazynów przed sezonem grzewczym. Liczy on na powtórne poruszenie tej kwestii podczas spotkania z Komisją Europejską oraz na dołączenie do rozmów partnerów amerykańskich.

Jak informowaliśmy 11 sierpnia Naftogaz ogłosił chęć pożyczenia z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) kwoty do 300 mln dolarów na zakupy gazu.

– Propozycja zakłada pożyczkę w wysokości do 300 mln dolarów na poczet zakupów przez gazociągi z Unii Europejskiej – informuje firma Naftogaz w raporcie. Prekwalifikacja kontraktów do pożyczki ma ruszyć w trzecim kwartale 2015 roku. Jak poinformowała 10 lipca agencja UNIAN, powołując się na oświadczenie ministra energetyki oraz przemysłu węglowego Wołodymyra Demczyszyna, Bank Światowy zamierza udzielić Ukrainie 500 mln dolarów kredytu na zakup gazu oraz jego wtłoczenie do tamtejszych podziemnych magazynów.

– Prowadzone są aktywne rozmowy z Bankiem Światowym, który mówi o 500 mln dolarów oraz Międzynarodową Korporacją Finansową (IFC), która jest gotowa rozmawiać o 200-250 mln dolarów kredytu pod zakup gazu przez zagranicznych przedsiębiorstw – powiedział minister.

Jak informował 17 lipca BiznesAlert.pl, według wicedyrektora Naftogazu Sergieja Konoweca w wypadku powodzenia negocjacji z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju, Ukraina mogłaby otrzymać 300 mln dolarów kredytu na zakup gazu niezbędnego do ustabilizowania tranzytu do Europy zimą. Pieniądze mogłyby dotrzeć we wrześniu i październiku czyli na progu sezonu grzewczego. Konowec informuje, że pożyczka ma mieć trzyletni okres spłaty.

Jak podawał 9 lipca BiznesAlert.pl, minister energetyki oraz przemysłu węglowego Wołodymyr Demczyszyn powiedział, że przedstawiciele ukraińskich władz podczas telekonferencji z potencjalnymi kredytodawcami kwestię możliwego finansowania dostaw gazu ziemnego do podziemnych magazynów przed zbliżającym się sezonie grzewczym.

Zdaniem Dmitrija Marunycza z Kijowskiego Instytutu Strategii Energetycznych Ukraińcy będą potrzebowali rosyjskich dostaw dla zapełnienia magazynów gazu do poziomu niezbędnego do utrzymania tranzytu do Europy w sezonie grzewczym. Oblicza on, że przy maksymalnym wykorzystaniu rewersów czyli imporcie 40 mln m3 gazu dziennie, Ukraina zdoła zebrać 13 mld m3 przed zimą. Według Rosjan musi się tam znaleźć 19, a według Ukraińców 16,5 mld m3. Według niego Kijów potrzebuje także dofinansowania tego typu zakupów szacowanego na 1,5 mld dolarów. Liczy w tym zakresie na Komisję Europejską.

Minister energetyki Rosji Aleksander Nowak uważa, że Ukraina potrzebuje 2,8 mld dolarów od Unii Europejskiej. Wyraził obawy o kondycję finansową Naftogazu oraz o to, czy wystarczy mu czasu na zapełnienie magazynów.

Jak informował 10 sierpnia BiznesAlert.pl, ukraiński operator sieci przesyłu gazu Ukrtransgaz informuje, że poziom wtłaczania gazu ziemnego do magazynów na terenie Ukrainy wyniósł rekordowo 54,5 mln m3 dziennie. Ukraina przygotowuje w ten sposób zapasy niezbędne dla utrzymania dostaw z Rosji przez jej terytorium do klientów europejskich.

1 lipca Ukraina zrezygnowała z kupna gazu od rosyjskiego Gazpromu ze względu na fiasko rozmów gazowych KE-Ukraina-Rosja z 30 czerwca. Naftogaz poinformował, że sprowadzałby gaz z Rosji tylko w razie uzyskania porozumienia dającego odpowiednią zniżkę, o czasie obowiązywania do zakończenia okresu grzewczego (pierwszy kwartał 2016).

Po rezygnacji z dostaw od rosyjskiego Gazpromu 1 lipca, Ukrtransgaz poinformował, że sprowadza od gaz wyłącznie przez Słowację ale po tym, jak pojawi się odpowiednie zgłoszenie o potrzebie uruchomienia importu przez Węgry, rozpocznie się on bez przeszkód.

Jak informował 17 lipca BiznesAlert.pl, według wicedyrektora Naftogazu Sergieja Konoweca w wypadku powodzenia negocjacji z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju, Ukraina mogłaby otrzymać 300 mln dolarów kredytu na zakup gazu niezbędnego do ustabilizowania tranzytu do Europy zimą. Pieniądze mogłyby dotrzeć we wrześniu i październiku czyli na progu sezonu grzewczego.

Jak podawał 9 lipca BiznesAlert.pl, minister energetyki oraz przemysłu węglowego Wołodymyr Demczyszyn powiedział, że przedstawiciele ukraińskich władz podczas telekonferencji z potencjalnymi kredytodawcami kwestię możliwego finansowania dostaw gazu ziemnego do podziemnych magazynów przed zbliżającym się sezonie grzewczym. Jednakże rozmowy nie przyniosły na razie rezultatów. Zdaniem rosyjskiej gazety Kommersant próby przekonania przez Komisję Europejską spółek gazowych aby wsparły wtłoczenie gazu do ukraińskich magazynów są na razie pozbawione szans. Bruksela uważa za bardziej prawdopodobne wydzielenie pomocy finansowej. W dużej mierze decyzja ta zależy od negocjacji Kijowa w sprawie restrukturyzacji długu zagranicznego, które wydają się być trudne ze względu na kryzys w Grecji.