Kolorz: Rząd przedstawił konkrety dla Kompanii Węglowej

6 czerwca 2014, 10:00 Energetyka
Dominik Kolorz

Sytuacja polskiego górnictwa węglowego jest dramatyczna. Na Śląsku wiedzą o tym najlepiej. Ale znający doskonale tę branżę Ślązacy – związkowcy i pracodawcy – widzą perspektywy – rozmowa z Dominikiem Kolorzem przewodniczącym śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

W czwartek po spotkaniu związkowców i pracodawców z premierem Donaldem Tuskiem, które odbyło się w Katowicach, zapytaliśmy o te perspektywy szefa NSZZ Solidarność na Śląsku Dominika Kolorza. – Tym razem rozmowy z premierem były inne, niż w Warszawie – ocenił związkowiec. – Wtedy, 7 maja, to były tylko deklaracje. Tym razem premier zaprezentował konkrety, mogliśmy realnie dyskutować. Udało się ustalić wspólne stanowisko w kwestii programu dla Kompanii Węglowej. Propozycja przygotowana przez międzyresortowy zespół rządowy zakładała alternatywną możliwość likwidowania nierentownych kopalń. Według mojej wiedzy – tych kopalń jest dwie, według opracowania rządowego od trzech do pięciu. Ale czy to do końca jest „nierentowność”? Mamy taki konkretny przykład: rudzką kopalnię Halemba-Wirek, która była nierentowna, a po wprowadzeniu skutecznego programu naprawczego jest rentowna. Więc ostatecznie zapis o likwidacji został wykreślony z programu, a strony związkowa i rządowa rekomendują zapis o tworzeniu przez Kompanię Węglową programów naprawczych dla kopalń, które zabrnęły w trudności.

Bardzo dużym problemem kopalń jest niesprzedany węgiel na zwałach. Za drogi, złej jakości? W każdym razie nie wytrzymuje konkurencji z węglem importowanym, którego jest w kraju coraz więcej. Kolorz wyjaśnia – cena węgla wydobywanego zagranicą, który kupują nasze firmy, najczęściej tam na miejscu jest tańsza, bo to jest w ogromnej większości węgiel z kopalni odkrywkowych. Dużo łatwiejsze wydobycie, o wiele mniej kosztowne maszyny i odstawianie urobku, dużo mniej niebezpieczne warunki pracy górników. Ale to wcale nie znaczy, że po doliczeniu kosztów tysięcy kilometrów transportu zagraniczny węgiel jest tańszy, chyba, że eksporter stosuje dumping i transportuje go za darmo. Co się w Polsce często zdarza. Inny poważny problem to patologiczne sieci skorumpowanych pośredników w handlu krajowym węglem. Premier zgodził się z nami – dodaje Kolorz – żeby w tej kwestii zbadać te patologie. Konieczna jest nie tylko ochrona polskiego węgla przed nieuczciwą konkurencją, ale także o wyeliminowanie patologii, korupcji ogromne oszustwa podatkowe w samej dystrybucji węgla. Wczoraj zatrzymano szefów jednej z firm handlującej tym surowcem, a podczas naszego spotkania premier dostał raport CBŚ o patologii w krajowym handlu węglem. Wprowadzenie w życie koncepcji sieci składów węgla bezpośrednio pochodzącego z kopalń odetnie korzenie przestępczego procederu, ułatwi nadzór a likwidacja całych łańcuchów pośredników pozwoli na konkurencyjne ceny. I skończą się zwałowiska niesprzedanego surowca.

Pytany o zagrożenia zwolnieniami w kopalniach związkowiec mówi nam, że jest to jakiś problem, choć rząd zapowiada tu „miękką politykę”. – Trzeba ostrożnie powiedzieć, że jest przerost zatrudnienia w centrali Kompanii Węglowej. W 2003 r., gdy ją powołano – pracowało 250 osób. Obecnie – około 1 tys. Jeśli chodzi o pracowników dołowych, o wykwalifikowanych górników – za dwa, trzy lata będą luki w zatrudnieniu – podaje Kolorz.

Problemy finansowe oczywiście Kompania Węglowa ma, ale podczas spotkania z premierem nie zdążono poruszyć kwestii uwolnienia branży od niektórych obciążeń fiskalnych z przeszłości. W tym wobec ZUS. – W propozycjach rządowych – podkreślił nasz rozmówca – nie pojawiła się propozycja związków zawodowych, aby systemowo powiązać kopalnie/producentów węgla z producentami i dystrybutorami energii.

W rozmowie z dziennikarzem naszego portalu, Dominik Kolorz zwrócił uwagę, że wprawdzie bezpośrednią przyczyną negocjacji związkowcy-przedsiębiorcy-rząd jest dramatyczna sytuacja Kompanii Węglowej, – ale tę sytuację zwłaszcza NSZZ Solidarność widzi w kontekście ustalanej w Brukseli polityki energetyczno-klimatycznej. A także w uwarunkowaniach geopolitycznej sytuacji w Europie. Musimy mieć w Polsce narodową strategię bezpieczeństwa energetycznego, której najlepszym zagwarantowaniem są własne surowce. Tak się składa, że w Polsce tym surowcem jest węgiel, więc nie wolno go spisać na straty – kończy nasz rozmówca.