Kornecka: System dot. prosumentów do korekty, ale powinien być utrzymany

29 czerwca 2021, 11:30 Alert
oze fotowoltaika solar
Panele fotowoltaiczne. Fot. Pixabay

Obowiązujący system rozliczeń prosumentów, czyli opustów wymaga korekty, ale dotychczasowe rozwiązania powinny obowiązywać jeszcze przez kilka lat – uważa wiceminister rozwoju, pracy i technologii Anna Kornecka.

Zmiany dla prosumentów

W ubiegłym tygodniu zakończyły się konsultacje projektu noweli Prawa energetycznego i ustawy o OZE, które przewidują m.in. likwidację od 1 stycznia 2022 roku obowiązującego dotychczas systemu rozliczeń prosumentów. Zgodnie z propozycją resortu klimatu i środowiska wchodzący na rynek po 2021 roku otrzymają możliwość sprzedaży tzw. sprzedawcy zobowiązanemu całości nadwyżek energii elektrycznej po średniej cenie rynkowej z poprzedniego kwartału. Obecnie prosumenci za wprowadzoną do sieci jedną jednostkę energii mogą potem odebrać za darmo 0,8. Dla instalacji o mocy co najmniej 10 kW współczynnik ten wynosi 0,7. MKiŚ przekonywało, że mimo zmian w systemie rozliczeń prosumentów nadal będzie się opłacała instalacja paneli fotowoltaicznych i produkcja z nich prądu. Dodawano, że ci którzy zainstalują panele do końca br. będą rozliczać się na dotychczasowych zasadach przez 15 lat.

Wiceminister rozwoju, pracy i technologii Anna Kornecka pytana w poniedziałek na konferencji o projektowaną nowelę przypomniała, że od dłuższego czasu nad reformą systemu opustów pracowano także w MRPiT. Ministerstwo złożyło także swoje uwagi do projektowanych przez MKiŚ przepisów. – Mamy założenia reformy systemu opustowego, który jako taki musi ulec pewnej korekcie, ale postulujemy wydłużenie systemu opustowego na pewno na okres jeszcze kilku lat – powiedziała Kornecka. Wiceszefowa MRPiT dodała, że liczy na to, iż w dialogu z resortem klimatu wypracowane zostanie kompromisowe rozwiązanie. – Sygnały płynące z MKiŚ są na razie dość optymistyczne, że jest wola dialogu i mamy nadzieję, że nasze stanowisko, postulaty zostaną uwzględnione – podsumowała.

Polska Agencja Prasowa/Michał Perzyński