Kreml chce aby Bałkany zbudowały połączenie do Turkish Stream. Grecja podpisze memorandum

13 kwietnia 2015, 08:24 Alert
Rura gazowa 1

(Reuters/AFP/Janjug/Teresa Wójcik/RT/Piotr Stępiński)

Rząd Serbii potwierdził mediom, że rosyjski minister energetyki Aleksander Nowak złoży wizytę w Belgradzie pod koniec kwietnia lub w początku maja. Powodem wizyty będą przede wszystkim rozmowy o możliwości włączenia Serbii do grupy państw, które będą chciały nabywać gaz z planowanego przez Gazprom gazociągu Turkish Stream.   Nowak liczy, że w najbliższym czasie wszystkie kraje zainteresowane rosyjskim gazem dostarczanym przez planowany gazociąg będą mogły zaciągnąć w tej sprawie wstępne zobowiązania formalne. Liczy też, że te państwa – Serbia, Macedonia, Grecja, Serbia oraz Węgry – będą mogły sfinansować infrastrukturę odbiorczą gazu z granicznego węzła w Turcji Turkish Stream.

Kreml jest także mocno zaniepokojony – jak podał Reuters z Moskwy – zapowiedzianą w Waszyngtonie wizytą premiera Serbii Aleksandra Vucića na „osobiste zaproszenie wiceprezydenta Joe Bidena”.  Przy czym obie strony nie ukrywają, że tematem rozmów będzie bezpieczeństwo energetyczne Serbii oraz Bałkanów Zachodnich.  Waszyngton jest zwolennikiem zapewnienia tego bezpieczeństwa dzięki realizacji projektu Południowego Korytarza Gazowego oraz jak najszybszej budowie Terminala LNG Krk. Obie te koncepcje nie będą wymagać od Serbii żadnych inwestycji poza rozbudową krajowej infrastruktury przesyłowej, na co dostaną bezzwrotnie środki z Brukseli, jeśli się zdecydują na połączenia z TAP oraz z dostawami Terminala w Chorwacji.

Jak informuje portal RT.com zdaniem greckiego ministra energetyki Panagiotisa Lafazanisa Rosja i Grecja podpiszą memorandum o współpracy w sprawie budowy nowego gazociągu Turkish Stream, który przez greckie terytorium będzie dostarczać rosyjski gaz dla Europy.

W wywiadzie dla agencji prasowej Sputnik Lafazanis powiedział, że oczekuje podpisania memorandum w ciągu najbliższych kilku dni. Dodał, że gazociąg nie będzie tylko trasą między Grecją a Rosją, ale może być równie ważna dla Europy.

,,Spotkanie (premiera Grecji Alexisa – przyp. Red.) Tsiprasa z (prezydentem Rosji Władimirem – przyp. Red.) Putinem otworzyło drogę do budowy gazociągu, który rozpocznie się na granicy z Turcją i skończy na granicy z Macedonią w kierunku Europy Środkowej. Gazociąg ten jest niezwykle ważny dla bezpieczeństwa energetycznego i współpracy w Europie.” – stwierdził grecki minister energetyki.

Lafazanis powiedział, że Ateny oczekują otrzymania znaczących efektów finansowych związanych z gazociągiem oraz uzyskania niższych cen gazu. Obecnie rosyjski surowiec pokrywa 66% greckiego zapotrzebowania.

Podczas środowego spotkania z grecką delegacją prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że gazociąg Turkish Stream może pomóc Grecji stać się jednym z głównych centrów dystrybucji energii w Europie. Ateny za umożliwienie tranzytu gazu mogą rocznie zarobić setki milionów euro, jeśli dołączą do projektu Turkish Stream – przekonywał Rosjanin.

Rosyjski prezydent podkreślił również, że Grecja może wykorzystać dochody z potencjalnych wspólnych projektów z Rosją, aby móc spłacić swoje długi wobec zagranicznych wierzycieli.

Podczas oficjalnej wizyty w Moskwie premier Alexis Tsipras wyraził zainteresowanie udziałem w projekcie Turkish Stream, w którym upatruje szansę na zwiększenie ilości miejsc pracy oraz inwestycji w Grecji.

Na ten temat więcej między innymi w analizach: