Mazurczak: Rząd przyspiesza łupki przed nową umową gazową

2 lipca 2013, 08:00 Gaz
Marcin Mazurczak

Ekolodzy uważają, ze wydobycie gazu łupkowego wiąże się z potwornym marnotrawstwem wody. Czy rzeczywiście tak jest? Zapytaliśmy o to redaktora portalu Gazlupkowy.pl Marcina Mazurczaka. Twierdzi on, że firmy nie mogą sobie pozwolić na marnotrawstwo wody, bo po prostu im się to nie opłaca. Uważa, że liberalizacja regulacji łupkowych przyspiesza na potrzeby zbliżających się negocjacji gazowych z Rosją.

– Jeśli chodzi o marnotrawstwo to jego nie może być. Jest tak ponieważ, przekłada się to na koszty dla firm. Gdyby używały technologii, która w nadmiernym stopniu zużywa wodę płaciłyby za dużo i musiałyby z niej zrezygnować. W każdym procesie technologicznym brane są pod uwagę straty, na które składa się także zużycie wody. To musi być uwzględnione, aby nie zabrakło wody do realizacji procesu – przekonuje ekspert. Twierdzi także, że jest jeszcze za wcześnie na taką dyskusję w Polsce – Obecnie w Polsce takie argumenty są nieuzasadnione. Ten problem może pojawić się, kiedy rozpocznie się wydobycie – twierdzi Mazurczak.

Nasz rozmówca ocenia także propozycje rządu liberalizujące przepisy dotyczące udzielania koncesji łupkowych. Jego zdaniem nie uwzględniają kwestii środowiskowych w odpowiednim stopniu.

– Przepisy idą w stronę liberalizacji. Zgodnie z propozycją rządu ocena oddziaływania na środowisko będzie przeprowadzana dla odwiertów głębszych niż 5000 metrów – informuje Mazurczak -oznacza to, że znakomita część odwiertów nie będzie poddana tej ocenie. To jest moim zdaniem błąd, ponieważ już wywołuje kontrowersje.

Nie ma wątpliwości co do oceny działań rządu. Jego zdaniem polski rząd chce maksymalnie przyspieszyć rozwój sektora łupkowego w obliczu negocjacji gazowych z Rosjanami.

– Jest to działanie pod naciskiem firm, którym zależy na przyspieszeniu prac. Warszawa widocznie skłania się ku nim by rozpocząć wydobycie jeszcze przed startem negocjacji nowej umowy gazowej z Gazpromem, które zaczniemy w 2019 roku. Dlatego rząd jest zdeterminowany, by liberalizować przepisy. Zgodnie z pierwszymi zapowiedziami wydobycie miało nastąpić już w tym roku – konstatuje Marcin Mazurczak.