Mielczarski: Potrzeba redefinicji strategii bezpieczeństwa energetycznego

27 maja 2014, 11:34 Energetyka
Władysław Mielczarski 1

W środę 28 maja Komisja Europejska przedstawi Strategię Bezpieczeństwa Energetycznego dla Unii Europejskiej.

– Bezpieczeństwo energetyczne jest postrzegane często jako dywersyfikacja dostaw lub uniezależnienie się od zewnętrznych dostaw paliw i energii. Unia Europejska nie jest obecnie, i w dającej się przewidzieć przyszłości, nie będzie samowystarczalna. Dywersyfikacja dostaw paliw i energii nie gwarantuje ciągłości zasilania gospodarki i społeczeństwa, ponieważ brak dostaw nawet 20-30 proc. paliw z jednego z kierunków może sparaliżować gospodarkę w ciągu kilku miesięcy, nawet przy znacznych zasobach magazynów – powiedział dziennikarzowi portalu BiznesAlert profesor Władysław Mielczarski.

– Kryzys na Ukrainie jest pierwszym sygnałem, że konieczne jest ponowne zdefiniowane bezpieczeństwa energetycznego oraz sposobów jego osiągania – uważa prof. Mielczarski i dodaje: –  Znacznie jednak istotniejszy jest sygnał z porozumienia na dostawy gazu z Rosji do Chin. Porozumienie to jest niestety lekceważone przez wielu polskich komentatorów. Wart zwrócenia uwagi jest komentarz red. Tomasza Wróblewskiego zatytułowany „Nowy rozdział w historii świata po umowie Rosja-Chiny”.

– Zwraca on uwagę, że mamy do czynienie z nową jakością – podkreśla profesor – i że nie można analizować nowej rzeczywistości starymi parametrami, jak tylko cena gazu. Nawet gdyby jednak mierzyć tę umowę starymi parametrami, to jest ona zarówno w obszarze cen, jak i finansowania inwestycji, wyjątkowo korzystna dla Rosji. – Co więcej, zdaniem profesora Mielczarskiego – wydaje się, że Chiny nie chcąc zostać w konkurencji sam na sam z USA, zdecydowały się wspierać Rosję i polityka ta może być kontynuowana. Ten temat jest warty dogłębnej analizy.

Dla Unii Europejskiej jest to mało pozytywna wiadomość. Dlatego trzeba ponownie przedefiniować strategię bezpieczeństwa i nie wiedzieć jej w uproszczonej formie, jak na przykład wspólne negocjacje cenowe. Czy jednak podzielonej w realizacji narodowych interesów Unii Europejskiej będzie stać na wypracowanie wspólnej strategii energetycznej? – zastanawia się nasz rozmówca.