Jakóbik: Kartel gazowy. Jak Nord Stream 2 może zająć rynek Europy Środkowo-Wschodniej

10 października 2016, 07:45 Energetyka

KOMENTARZ

Wojciech Jakóbik

Redaktor naczelny BiznesAlert.pl

Kiedy w lipcu 2016 roku ostrzegałem, że kontrowersyjny projekt gazociągu Nord Stream 2 może posłużyć do przejęcia rynku gazu Europy Środkowo-Wschodniej przez kartel firm zaangażowanych w projekt pojawiły się głosy krytyki. Obecnie widać przymiarki do realizacji tego celu.

Shell chce sprzedawać gaz z rosyjskich złóż. Chociaż rozmowy z Gazpromem dotyczą oficjalnie dostaw LNG za pomocą wspólnego projektu Baltic LNG, to zgoda Rosjan na włączenie holendersko-brytyjskiej spółki w dostawy do Europy mogłaby pozwolić na sprzedaż gazu z Nord Stream 2.

Rozwiązuje to problem monopolu Gazpromu na tej magistrali i ograniczeń antymonopolowych w Unii Europejskiej, które dotąd nie pozwalały Rosji na pełnie wykorzystanie Nord Stream i jego odnóg. Trzeci pakiet energetyczny sprawia, że tylko zwolnienie na 50 procent przepustowości odnogi niemieckiej OPAL, pozwala Gazpromowi na wykorzystanie połowy mocy magistrali do dostaw. Budowa Nord Stream 2, a w konsekwencji odnogi EUGAL równoległej do OPAL (a zatem w rzeczywistości OPAL 2) pozwoli na zwiększenie dostaw do Europy Środkowo-Wschodniej bez konieczności ubiegania się o mało prawdopodobne wyłączenie spod regulacji antymonopolowych dla całej przepustowości OPAL. O takiej możliwości pisałem w Obserwatorze Finansowym w lipcu 2016 roku.

Innym sposobem może być przekazanie eksportu przez Nord Stream 2 partnerom projektu. Jeżeli nowe dostawy przez Bałtyk będzie prowadził Shell, albo inny partner Gazpromu (OMV, Wintershall, Uniper lub Engie), nie będzie monopolu na magistrali, ale na rynek będzie trafiał i tak gaz z jednego, kontrolowanego przez Rosję źródła. W ten sposób może powstać kartel gazowy. Shell i inni będą oferować na granicy polsko-niemieckiej i polsko-czeskiej gaz w ramach umów innych, niż kontrakt jamalski podpisany z Gazpromem, ale będą one dotyczyły tego samego gazu i będą zwiększać sprzedaż rosyjskiego monopolisty w naszym regionie.

Według Kommiersanta Shell chciałby pozyskać złoża w Rosji, które pozwolą mu na udziały w całym łańcuchu dostaw przez Baltic LNG. Eksperci cytowani przez gazetę przekonują, jednak o tym, że konflikt interesów między niezależnym eksportem gazu skroplonego przez Shell a dostawami od Gazpromu słanymi gazociągami jest nieunikniony. – Nikt nie zabroni kupcom, na przykład w Hiszpanii, gdzie Gazprom dostarcza gaz rurą, przekierować go na rynki we Włoszech lub Turcji, gdzie rosyjska firma ma rynek. Odbywałoby się to za pomocą zamian giełdowych przy wykorzystaniu usług Shella.

To kolejny argument za tym, aby Shell sprzedawał gaz ze złóż Gazpromu tam, gdzie firmy nie konkurują ze sobą, ale mają wspólny interes. Takim obszarem jest Europa Środkowo-Wschodnia, która może stać się ofiarą kartelu gazowego tworzonego przez petersburską spółkę i jej europejskich popleczników.

Pojawiają się kolejne apele o zablokowanie projektu Nord Stream 2 poprzez sankcje. Powodem mają być działania wojenne Rosji w Syrii przeciwko celom cywilnym. To kolejne narzędzie, które mogłoby posłużyć do zablokowania tego kontrowersyjnego projektu, ale i ważny argument przemawiający za ograniczeniem symbiozy europejskiego biznesu z Gazpromem.

Jakóbik: Zablokować Nord Stream 2 za Syrię

Ten związek ma charakter korupcyjny. Do władz Nord Stream 2 wszedł były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder. Do kadr konsorcjum NS2 weszła urzędniczka ministerstwa gospodarki i energetyki RFN Marion Scheller. Działania partnerów projektu zmierzają do ominięcia prawa antymonopolowego i stworzenia kartelu gazowego w naszej części Europy. Nie można na to pozwolić.

Jakóbik: Urzędnik rządu Niemiec dostał pracę w Nord Stream 2. Co na to Bruksela?