Kędzierski: Nord Stream 2 na wodór zależy od strategii wodorowej Niemiec (ROZMOWA)

15 maja 2020, 07:30 Energetyka
Rozmowa BiznesAlert.pl

Nord Stream 2 może posłużyć zarówno do transportu wodoru, jak i do pokrycia ewentualnego dodatkowego zapotrzebowania na gaz ziemny do pozyskiwania wodoru już na terenie Niemiec – tłumaczy Michał Kędzierski, analityk ds. polityki energetycznej i klimatycznej Niemiec w Ośrodku Studiów Wschodnich. – Tu wracamy do pytania, czy w strategii uwzględniony zostanie wodór pozyskiwany z gazu ziemnego – dodaje.

BiznesAlert.pl: Jakie znaczenie będzie miał rozwój wykorzystania wodoru dla niezależności Niemiec od paliw kopalnych?

Michał Kędzierski: Zastępowanie paliw kopalnych wodorem w celu dekarbonizacji gospodarki ma w założeniu prowadzić do zmniejszania zapotrzebowania Niemiec na węgiel, gaz i ropę, które Niemcy muszą w większości importować. W tym kontekście istotne jest to, czy Berlin w swoich planach postawi tylko na bezemisyjny zielony wodór, pozyskiwany metodą elektrolizy, czy także np. na niebieski, który wytwarzany jest z gazu ziemnego przy użyciu CCS. Zielony wodór uważany jest za jedyne rozwiązanie, które odpowiada potrzebom zrównoważonego rozwoju w długiej perspektywie. Uwzględnienie z kolei niebieskiego wodoru może w średnim okresie zwiększyć zapotrzebowanie Niemiec na błękitne paliwo. Warto zauważyć, że postawienie przez Niemcy na wodór, nie uczyni ich niezależnymi od importu. Prognozowane zapotrzebowanie będzie bowiem tak duże, że RFN będzie zdana na sprowadzanie go zza granicy. Dotyczy to zarówno zielonego, jak i niebieskiego wodoru.

Jak niemiecka strategia wodorowa wpłynie na projekt Nord Stream 2?

Tu wracamy do pytania, czy w strategii uwzględniony zostanie wodór pozyskiwany z gazu ziemnego. Taki krok otworzyłby bowiem nowe pole energetycznej współpracy między Niemcami a krajami, z których sprowadzane jest do RFN błękitne paliwo, zwłaszcza Norwegii oraz Rosji. Zainteresowanie tym nowym polem współpracy niemiecko-rosyjskiej wyrazili w lutym tego roku federalny minister gospodarki i energii Peter Altmaier oraz wiceminister energii FR Paweł Sorokin. Rosjanin potwierdził wówczas możliwość wykorzystania Nord Stream 2 do dostaw wodoru, zaznaczając, że istniejąca infrastruktura pozwala na transport mieszanki zawierającej 5–7 procent tego gazu. Altmaier próbował z kolei wpisać niemiecko-rosyjską współpracę w obszarze wodoru w ramy polityki klimatycznej UE. Nord Stream 2 może zatem posłużyć w tym kontekście zarówno do transportu wodoru, jak i do pokrycia ewentualnego dodatkowego zapotrzebowania na gaz ziemny do pozyskiwania wodoru już na terenie Niemiec.

Jak kontekst polityczny i rywalizacja o głosy Chadeków z Zielonymi wpłynie na podejście Niemiec do wodoru?

Strategia wodorowa jest przedmiotem konsultacji międzyresortowych od końca stycznia tego roku, a zwlekanie z jej przyjęciem jest efektem sporu między zaangażowanymi ministerstwami. W sprawie wodoru linie podziału przebiegają w niektórych kwestiach w poprzek partii wchodzących w skład koalicji. O ile ministerstwo gospodarki i energii (CDU) jest za uwzględnieniem niebieskiego wodoru, to resorty edukacji i badań naukowych (CDU) i środowiska (SPD) są za postawieniem na zielony wodór. Przy pytaniu o łączną moc elektrolizerów w 2030 roku, do którego Niemcy mają dążyć, za ambitniejszym rozwiązaniem optuje ministerstwo edukacji i badań (CDU) oraz wicekanclerz Scholz (SPD), a za bardziej powściągliwym są resorty gospodarki i energii (CDU) oraz środowiska (SPD). Te ostatnie obawia się, że zbyt ambitny cel rozwoju mocy elektrolizy spowolni przyrost mocy zainstalowanej w OZE w elektroenergetyce. Stanowisko Zielonych wydaje się być najbliższe temu reprezentowanemu przez minister środowiska Svenję Schulze, ale ta partia nie odgrywa w tej debacie istotnej roli.

Jak Niemcy wpływają na unijną agendę odnośnie do wodoru?

Według majowego porządku obrad rządu federalnego niemiecka strategia wodorowa miałaby zostać przyjęta 20 lub 27 maja. Berlin chce uczynić problematykę wodorową jednym z priorytetów unijnej prezydencji, która przypada na drugą połowę 2020 roku. Niemcy mogą naciskać m.in. na rozwijanie unijnej strategii wodorowej, stworzenie mapy rozwoju zielonego wodoru w UE oraz wspólnotowego systemu klasyfikacji (pochodzenia) wodoru, a także współpracę energetyczną Unii z Afryką, w której panują dogodne warunki dla produkcji zielonego wodoru. Niemcy chcą rozwijać współpracę wodorową zwłaszcza z krajami Afryki Północnej i Zachodniej. Ustanowienie unijnych ram finansowo-regulacyjnych służących wsparciu rozwoju gospodarki wodorowej ma w zamierzeniach Berlina stanowić uzupełnienie niemieckiej strategii i przyspieszyć realizację krajowych planów dotyczących wsparcia technologii wodorowych.

Rozmawiał Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Nord Stream 2 na wodór zamiast LNG? Czas na polską strategię wodorową