NYT: Koronawirus zagraża bardziej paliwom kopalnym niż OZE

8 kwietnia 2020, 12:45 Alert
oze wiatraki Malta
Instalacje wiatrowe w Kalifornii. fot. BiznesAlert.pl

Według prognoz, udział odnawialnych źródeł energii w amerykańskim miksie energetycznym w 2020 roku może sięgnąć 21 procent, w porównaniu z 18 procentami w roku ubiegłym i 10 procent w 2010 roku. W przeciwieństwie do branży paliw kopalnych, branża OZE w USA będzie rozwijać się mimo recesji wywołanej kryzysem koronawirusa – podaje New York Times.

W wielu częściach świata, w tym w Kalifornii i Teksasie, turbiny wiatrowe i panele słoneczne wytwarzają teraz energię elektryczną taniej niż gaz ziemny i węgiel. To sprawiło, że są one bardziej atrakcyjne zarówno dla zakładów energetycznych, jak i inwestorów. Pomaga również to, że chociaż ceny ropy spadły o ponad połowę od czasu pandemii, ceny gazu ziemnego i węgla nie spadły tak drastycznie – podaje New York Times.

Zdaniem analityków Raymond James & Associates nawet spadek zużycia energii elektrycznej w USA, gdy firmy wstrzymały działalność, mogą pomóc w rozwoju odnawialnych źródłach energii. Wynika to z faktu, że przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, w miarę spadku dochodów, będą próbowały uzyskać więcej energii elektrycznej z farm wiatrowych i słonecznych, których eksploatacja kosztuje mniej elektrowni zasilanych paliwami kopalnymi – czytamy.

Spowolnienie gospodarcze spowodowane walką z koronawirusem odbija się negatywnie na częściach przemysłu energii odnawialnej, podobnie jak na całej gospodarce. Firmy, które do niedawna zatrudniały nowych pracowników, teraz zwalniają ludzi i odkładają inwestycje. Najbardziej narażone są mniejsze firmy, które sprzedają panele słoneczne na dachy. Ich zamówienia gwałtownie spadły, ponieważ klienci odkładają instalacje, aby uniknąć możliwego kontaktu z wirusem – podaje New York Times.

Stowarzyszenie branżowe Solar Energy Industries Association szacuje, że połowa z 250 tysięcy pracowników w branży może stracić pracę przynajmniej tymczasowo z powodu pandemii koronawirusa. Stowarzyszenie obniżyło prognozowany wzrost nawet o jedną trzecią z ponad 19 gigawatów nowych mocy słonecznych, które oczekiwano w tym roku. Jednak niezależni eksperci, w tym Wood Mackenzie, twierdzą, że prognozy te mogą być zbyt pesymistyczne.
Chociaż elektrownie wodne od dawna pomagają w zasilaniu domów i przedsiębiorstw, energia słoneczna i wiatrowa pojawiły się jako główne źródła energii dopiero w ciągu ostatnich 15 lat. Gwałtowny spadek cen paneli słonecznych pomógł branży rozwinąć się. W ubiegłym roku moc z fotowoltaiki wzrosła o 23 procent w porównaniu z rokiem poprzednim – czytamy w New York Times.

New York Times/Michał Perzyński

Inwestycje w OZE w USA rosną wbrew polityce Trumpa