font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna OZE Węgiel 23 października, 2014 godz. 10:58   
KOMENTUJE: Anna Ogniewska

Ogniewska: Efektywność energetyczna zmniejszy zależność Polski od rosyjskich surowców

Anna Ogniewska

– Trwa obecnie burza medialna wokół stanowiska polskiego rządu na szczyt Rady Europejskiej, która odbędzie się w dniach 23-24 października. Eksperci rządowi i zastępy dziennikarzy straszą pakietem klimatycznym na lewo i prawo – ocenia Anna Ogniewska z Greenpeace.

– Pojawia się jeden kluczowy argument dlaczego polski rząd nie może zgodzić się na założenia pakietu w obecnym kształcie – bo ceny energii wzrosną o 50%, 60%, 70%, 80%, a niektórzy nawet mówią – 300%! Takie liczby działają na wyobraźnię, więc nikt nie zastanawia się nad niczym innym. Niestety, po raz kolejny pod dywan zamiata się wszelkie korzyści jakie wiążą się z realizacją polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej – twierdzi.

– Pomijane jest, że polska gospodarka jest w dużym stopniu zależna od importu surowców energetycznych – importujemy ropę, gaz, a także węgiel. Nikt nie mówi, że przy utrzymaniu obecnej polityki, w roku 2030 zapotrzebowanie na energię pierwotną wzrośnie w stosunku do roku 2010 co najmniej o 15%, a łączny roczny rachunek za importowaną energię wyniesie ok. 83 mld złotych, czyli co najmniej 3,2% PKB. Import gazu, ropy i węgla będzie rósł. Z kolei wszystkie dostępne prognozy mówią, że ceny tych surowców nie będą maleć, wręcz przeciwnie. Kto za to zapłaci? Poza tym nie mówi się, że polska infrastruktura energetyczna wymaga modernizacji – na to również potrzebne są środki finansowe. Kto za to zapłaci? – pyta rozmówczyni BiznesAlert.pl. – Ale to już bardziej skomplikowany temat. Łatwiej jest żonglować 50-300% wzrostem cen. Szkoda, że po raz kolejny pakiet klimatyczno-energetyczny traktowany jest jako wróg publiczny numer jeden. Zamiast myśleć o rozwoju innowacyjnych technologii, poprawie efektywności energetycznej, poprawie bezpieczeństwa energetycznego regionów poprzez promocję odnawialnych źródeł energii, polscy politycy ponownie mitologizują CO2. Duża szkoda, ponieważ możemy utracić ogromną szansę na to, że ceny energii w rzeczywistości spadną, nie wzrosną.

– Porównując do efektów obecnie realizowanej polityki, jeżeli Polska przyjęłaby cel 30% poprawy efektywności energetycznej, import gazu mógłby się zmniejszyć o 17%, a ropy o 19%. Nie musielibyśmy również importować węgla. Rachunek za importowaną energię spadłby o 18 mld zł. Większa niezależność i bezpieczeństwo energetyczne, a co więcej, przy racjonalnie prowadzonej polityce, poniesione koszty inwestycyjne w rozwiązania energooszczędne mogą być znacząco niższe niż uzyskane oszczędności. Nie mówiąc nawet już o rozwoju odnawialnych źródeł energii, czystszym powietrzu, dopłatach do produkcji prądu z węgla czy zmianach klimatu. Co więcej, mamy szansę znaleźć się w grupie krajów, które będą mogły korzystać z dodatkowych mechanizmów wsparcia ułatwiających realizację polityki klimatyczno-energetycznej. Szkoda by było ponownie zmarnować szansę jaką może być dla Polski pakiet klimatyczno-energetyczny. Trzeba ją po prostu umieć dobrze wykorzystać – kończy Ogniewska w rozmowie z naszym portalem.

Greenpeace Polska opublikował biriefing na temat zakulisowych rozgrywek wokół negocjacji klimatycznych. Poniżej publikujemy go w całości.

23 i 24 października na szczycie Rady Europejskiej w Brukseli spotkają się przywódcy krajów europejskich, aby uzgodnić cele unijnej polityki klimatyczno-energetycznej do roku 2030.

Doniesienia medialne w dużej mierze skupiają się na wystąpieniach polskiego rządu, który w walce o przyjęcie ambitnych celów klimatycznych dla UE, gra rolę złego policjanta. Istnieją jednak przesłanki wskazujące na to, że porozumienie zostanie ostatecznie osiągnięte. Na ostateczny wynik szczytu istotny wpływ będą miały również decyzje dotyczące najważniejszych kwestii spornych, czyli celów w zakresie rozwoju odnawialnych źródeł energii (OZE) i poprawy efektywności energetycznej. Rozmowy będą trudne i wielowątkowe. Niektórzy przywódcy unijni, w tym premier Wielkiej Brytanii, mogą wystąpić w charakterze dobrych policjantów w kwestiach związanych z celem dotyczącym redukcji emisji, lecz prawdopodobnie mogą być przeciwni przyjęciu ambitnej polityki w zakresie OZE i efektywności energetycznej.

W związku z tym, że ok. 80 procent emisji CO2 w Europie pochodzi z sektora energetycznego, wdrożenie skutecznych mechanizmów i polityki, zmierzającej do zastąpienia paliw kopalnych energią odnawialną, jest bezwzględnie konieczne. Jedynie łączne przyjęcie trzech ambitnych i wiążących celów – w zakresie redukcji emisji, rozwoju OZE i poprawy efektywności energetycznej, może przynieść realne skutki i pomóc w walce z postępującymi zmianami klimatu. Dodatkowym efektem podjętych działań będzie przyspieszenie innowacyjności gospodarki, podniesienie niezależności energetycznej oraz powstanie setek tysięcy nowych miejsc pracy.

Odnawialne źródła energii – koniec europejskiego sukcesu?

Zaakceptowanie na nadchodzącym szczycie zaproponowanego przez Komisję 27-procentowego celu dot. rozwoju OZE do roku 2030, oznacza drastyczne spowolnienie wzrostu rozwoju energii odnawialnej – z 6,4 procent rocznie w latach 2010-2020, do 1,4 procent rocznie w latach 2020-2030.

Rozwój energetyki odnawialnej doprowadził do sytuacji, w której europejski sektor energetyczny stał się mniej emisyjny, bardziej bezpieczny i mniej zależny od importu. Co więcej, w branży tej powstało ponad milion miejsc pracy, a Europa nadal pozostaje liderem technologicznym w tym zakresie [1].

Ponadto, przeprowadzone ostatnio analizy wykazują, że przyjęcie ambitnych celów w zakresie rozwoju energii odnawialnej i poprawy efektywności energetycznej, może przyczynić się do rzeczywistego obniżenia całkowitych kosztów inwestycyjnych związanych z  transformacją w stronę gospodarki niskoemisyjnej [2]. greenpeace 1

Efektywność energetyczna – niewykorzystana tajna broń

Tegoroczny kryzys ukraiński obnażył uzależnienie państw członkowskich od dostaw energii. Tymczasem według Financial Times, podejmowanie działań na rzecz podnoszenia energooszczędności budynków i inne środki służące poprawie efektywności energetycznej, to „niewykorzystana, sekretna broń Europy przeciwko Rosji” [3]. greenpeace 2

Dodatkowo, obliczenia przeprowadzone przez Komisję Europejską wykazują, że przy przyjęciu 40-procentowego celu poprawy efektywności energetycznej, UE będzie w stanie znacząco zmniejszyć import surowców energetycznych, w tym gazu o 40 procent, a ropy o 19 procent (w porównaniu do roku 2010). Przyjęcie 30-procentowego celu doprowadzi do zmniejszenia importu gazu o 22 procent, a ropy o 16 procent.

Stanowiska państw członkowskich

Z ostatniego oświadczenia rządów Polski, Węgier, Czech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii wynika, że ich akceptacja dla celów polityki klimatyczno-energetycznej, zależeć będzie od zaproponowanych mechanizmów w zakresie sprawiedliwego podziału zobowiązań pomiędzy poszczególnymi państwami członkowskimi oraz od instrumentów wsparcia finansowego skierowanego na przyszłe inwestycje [4]. Pomimo niedawnych oświadczeń medialnych, przekonanie polskiego rządu do proponowanych rozwiązań, staje się coraz bardziej prawdopodobne.

W kwestii odnawialnych źródeł energii Niemcy, Dania, Grecja i Luksemburg popierają przyjęcie wiążącego celu na poziomie 30-procent, a nawet wyższym. Portugalia i Szwecja zgłosiły propozycję podniesienia celu do 40 procent.

W zakresie efektywności energetycznej, wiele państw członkowskich, w tym Niemcy, Francja, Dania, Austria, Belgia, Portugalia, Irlandia, Grecja i Szwecja popierają przyjęcie celu na poziomie wynoszącym co najmniej 30 procent. Z kolei rządy Czech oraz, od niedawna, Holandii zasygnalizowały, że będą popierać ambitne cele zarówno w zakresie OZE, jak i efektywności energetycznej.

Natomiast rząd Wielkiej Brytanii mocno sprzeciwiał się przyjęciu wiążących celów w zakresie rozwoju źródeł odnawialnych i poprawy efektywności energetycznej. Swoje stanowisko tłumaczył możliwym zwiększeniem kosztów rozwoju gospodarki niskoemisyjnej, jednak w tym samym czasie pracował nad podpisaniem umowy z francuską firmą energetyczną EDF na finansowanie elektrowni jądrowej, którą analitycy określili „najdroższą elektrownią na świecie” [5].

Stanowisko sektora energetycznego i przemysłowego – widoczne podziały

Firmy energetyczne takie jak GDF-Suez, RWE i EON sprzeciwiają się celom w zakresie rozwoju odnawialnych źródeł energii i poprawy efektywności energetycznej. Wyrazem tego są realizowane przez nie inwestycje w elektrownie węglowe i gazowe, co prowadzi do sytuacji, w której ich zyski w dużej mierze opierają się na paliwach importowanych z Rosji i innych krajów [6]. Ich stanowisko wynika prawdopodobnie z faktu, że obserwowany ostatnio rozwój energetyki odnawialnej, doprowadził do obniżenia hurtowych cen energii, co z kolei odbija się na zyskach tych firm [7].

Tymczasem 12 największych firm europejskich, w tym m.in. Unilever, IKEA, Philips [8] czy DSM (firma z branży chemicznej) [9] zaapelowało do przywódców państw europejskich o przyjęcie ambitnych celów polityki klimatyczno-energetycznej do roku 2030 i poparło cele – co najmniej 40 procentowej redukcji emisji, 40 procent udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym oraz 40-procentowej poprawy efektywności energetycznej. Również inne duże firmy i organizacje biznesowe z branży energetycznej i przemysłowej zaapelowały ostatnio o przyjęcie wiążącego celu rozwoju odnawialnych źródeł energii na poziomie 30 procent [10].

Znaczenie przyjętych rozwiązań

Liderzy krajów europejskich prawdopodobnie zdecydują się przyjąć trzy cele: 40-procentowa redukcja emisji  (bez kredytów offsetowych), 27-procentowy udział energii odnawialnej i 30-procentowa poprawa efektywności energetycznej (w oparciu o przewidywane zużycie w roku 2030). Poziom celów, ich charakter (czy będą wiążące) oraz to, czy ich wysokość zostanie poprzedzona wyrażeniem „co najmniej” to kwestie, które mają szanse zostać poruszone na szczycie.

40-procentowa redukcja emisji jest celem mało ambitnym, jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że skutki realizacji obecnie prowadzonej polityki, doprowadzą w skali całej UE do 32-procentowego spadku emisji w roku 2030 [11]. Przyjęcie 40-procentowego celu redukcji emisji utrudni również osiągnięcie długoterminowego celu obniżenia emisji Unii Europejskiej o 80-95 procent do roku 2050.

Są też inne słabości zaproponowanej polityki. Kontynuacja procesu przyznawania darmowych pozwoleń na emisję, zmniejszy zainteresowanie sektora energetycznego i przemysłu inwestowaniem w „czystsze” technologie. Istnieje też ryzyko, że środki przyznane na zmniejszenie emisji w mniej zamożnych krajach UE, mogą w rzeczywistości zostać wykorzystane na wsparcie zanieczyszczających elektrowni węglowych [12].

27-procentowy cel udziału energii odnawialnej w miksie energetycznym w roku 2030 jest zbyt niski, by rzeczywiście przyspieszyć inwestycje i rozwój sektora energii odnawialnej.

Cel efektywności energetycznej wynoszący 30 procent w skali całej Unii, będzie w rzeczywistości skutkował oszczędnościami nie większymi niż 12 procent w porównaniu do ostatnich prognoz popytu na energię.

Stanowisko Greenpeace

Greenpeace postuluje przyjęcie trzech wiążących celów do roku 2030: 55-procentowej redukcji emisji (w stosunku do poziomu z roku 1990, jako bazowego), 45-procentowego udziału energii odnawialnej oraz 40-procentowej poprawy efektywności energetycznej (w stosunku do roku 2005).

Badania opinii wykazują, że Europejczycy w znacznym stopniu wspierają przyjęcie krajowych celów w zakresie rozwoju odnawialnych źródeł energii i poprawy efektywności energetycznej [13]. We wrześniu br., na całym świecie odbyły się setki marszów na rzecz klimatu. Ich uczestnicy apelowali do polityków o pilne podjęcie konkretnych działań, przeciwdziałających zmianom klimatu.                                                                                

Kolejne kroki

Po osiągnięciu porozumienia w sprawie celów klimatyczno-energetycznych do roku 2030, Unia Europejska weźmie udział w międzynarodowych negocjacjach klimatycznych, które odbędą się już w listopadzie w Limie (Peru). Nowa Komisja Europejska, na czele której stoi Jean-Claude Juncker, przygotuje konkretne propozycje legislacyjne, które będą miały implementować przyjęte cele przed kolejnym międzynarodowym szczytem klimatycznym mającym się odbyć w Paryżu pod koniec 2015 r.

Źródła:

[1] European Commission, April 2009: The impact of renewable energy policy on economic growth and employment in the European Union.

[2] Fraunhofer ISI, 2014: Sectoral RES and EE targets for 2030: a cost-effective option to achieve the EU’s climate and energy objectives?

[3] Financial Times, 8 May 2014: New EU emissions targets put wind up green sector.

[4] Joint Statement of the 21st Meeting of the Ministers of Environment of the Visegrad Group Countries, the Republic of Bulgaria and Romania.

[5] Liberum Capital, 30 October 2013: Flabbergasted – The Hinkley Point Contract.

[6] Greenpeace, October 2014: Tied down. Why Europe’s energy giants want to keep us hooked on imported fossil fuels.

[7] Greenpeace, February 2014: Locked in the Past – Why Europe’s big energy companies fear change.

[8] ACTIAM, ASN Bank, Eneco Group, Heijmans, IKEA Group, Interface, Philips, SPAR Austria Group, Swarovski, Unilever, Zwitserleven, October 2014: EU 2030 Climate & Energy Declaration.

[9] DSM, October 2014: EU 2030 Declaration.

[10] Alstom, Bouygues, CEDEC, DNV GL, DuPont, EDPR, EnBW, EPIA, etc al, October 2014: Industry calls for a strong renewable energy target in the 2030 climate and energy package.

[11] European Commission, 2013: Trends to 2050. Reference Scenario 2013.

[12] CAN Europe, Greenpeace and WWF, September 2014: Stronger together – Investment support and solidarity mechanisms under the EU’s 2030 climate and energy framework.

[13] Eurobarometer, March 2014: Special Eurobarometer on climate change.