OSW: Niemiecki non-paper sprzyja interesom Rosji i Nord Stream 2 (ANALIZA)

3 grudnia 2021, 07:20 Bezpieczeństwo
Rury. Fot. Nord Stream 2
Rury. Fot. Nord Stream 2

– Treść niemieckiej niepublicznej noty (non-paper) jest korzystna z punktu widzenia interesów Rosji. Wskazuje na to, że utrzymujące się niemieckie poparcie dla projektu minimalizuje ewentualne ryzyka dotyczące uruchomienia gazociągu Nord Stream 2. Korzystne dla Rosji jest to, że non-paper potwierdza, iż niemieckie władze nie postrzegają projektu jako zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego Niemiec i Europy – piszą Michał Kędzierski, Szymon Kardaś i Agata Łoskot-Strachota, eksperci Ośrodka Studiów Wschodniach (OSW).

– 28 listopada amerykański portal Axios ujawnił niepubliczną notę, którą 19 listopada rząd RFN za pośrednictwem ambasady w Waszyngtonie wysłał do członków Kongresu USA w sprawie gazociągu Nord Stream 2. Jej celem jest przekonanie ich do rezygnacji z nałożenia nowych sankcji na podmioty zaangażowane w realizację projektu. W dokumencie wielokrotnie przywołuje się zawarte 21 lipca br. między RFN a USA „Wspólne oświadczenie odnośnie do wsparcia Ukrainy, europejskiego bezpieczeństwa energetycznego i naszych celów klimatycznych”. Berlin zapewnia w nocie o „pełnej determinacji” do wypełnienia jego postanowień oraz podaje przykłady „aktywnego wywiązywania się” z przyjętych przez niemiecką stronę zobowiązań. W dokumencie mowa jest jednak tylko ogólnie o postępach w przygotowywaniu działań mających na celu wsparcie transformacji sektora energetycznego Ukrainy czy w kwestii ewentualnych sankcji w przypadku wykorzystywania przez Rosję energii jako broni. Nie ma natomiast informacji na temat realnych postępów związanych z przedłużaniem kontraktu dotyczącego tranzytu przez Ukrainę po 2024 roku – przekazuje ośrodek.

Poparcie obecnego rządu RFN i Nord Streamu 2

– Ujawniony non-paper potwierdza polityczne poparcie obecnego rządu RFN dla Nord Streamu 2 oraz wpisuje się w dotychczasowe zaangażowanie Berlina na rzecz minimalizowania zagrożeń dla pomyślnego ukończenia projektu (nowe amerykańskie sankcje mogłyby uderzyć w podmioty wykonujące ostatnie prace techniczne oraz w operatora gazociągu) i jego uruchomienia. Wysłanie dokumentu miało miejsce blisko trzy tygodnie przed planowanym przejęciem władzy przez nową koalicję SPD–Zieloni–FDP pod przywództwem Olafa Scholza (SPD). Najprawdopodobniej ruch odchodzącego rządu został uzgodniony z następcami (główną siłą nowej koalicji będą współrządzący obecnie socjaldemokraci, zdeklarowani zwolennicy Nord Stream 2) i jest wyrazem podziału ról między starą i nową większością rządzącą. O ile zadaniem obecnych władz jest umożliwienie dokończenia budowy gazociągu, o tyle nowa koalicja, której częścią będą krytycznie nastawieni do projektu Zieloni i liberałowie, ma dążyć do zapewnienia pełnej implementacji przepisów trzeciego pakietu energetycznego UE w stosunku do Nord Stream 2, co w konsekwencji może zmniejszyć opłacalność inwestycji – piszą eksperci.

Eksperci podkreślają, że dokument zawiera szereg kontrowersyjnych lub nieprawdziwych tez. – Rząd RFN twierdzi w nim m.in. że Nord Stream 2 nie stanowi obecnie zagrożenia dla Ukrainy, dopóki zapewniony jest tranzyt gazu przez jej terytorium, co jest sprzeczne z doświadczeniem ostatnich miesięcy (spadek tranzytu przez terytorium Ukrainy pomimo podpisanego kontraktu tranzytowego) – piszą.

Sankcje wymierzone w sojusznika USA byłyby zwycięstwem Putina

– Z kolei sankcje wymierzone w sojusznika USA byłyby zwycięstwem Putina. Teza ta abstrahuje od głębokich podziałów transatlantyckich, wewnątrz UE i USA związanych z Nord Stream 2, oraz od prawdopodobnego ich pogłębienia po uruchomieniu gazociągu. Rosja nie ponosi istotnej odpowiedzialności za wzrost cen energii, podczas gdy działania Gazpromu są w istocie jednym z kluczowych czynników wpływających w ostatnich tygodniach na sytuację na rynku europejskim, a rosyjscy politycy jednoznacznie wiążą możliwość zwiększenia dostaw surowca do UE z uruchomieniem Nord Stream 2 – analizuje OSW.

– Niemiecki non-paper został wysłany do Kongresu w czasie nasilenia debaty nad amerykańskim budżetem obronnym. Propozycje sankcji wymierzonych w Nord Stream 2 rodzą kontrowersje pomiędzy popierającymi nowe restrykcje Republikanami a w większości przeciwnymi im (jako zagrażającymi jedności transatlantyckiej) Demokratami, jak również są jedną z przyczyn przeciągających się prac w Senacie i opóźniają moment przyjęcia ustawy NDAA. Według medialnych doniesień przeciwko zamieszczaniu w budżecie obronnym przepisów uderzających w Nord Stream 2 lobbować mają w Senacie przedstawiciele administracji Joego Bidena. Tym samym wymowa niemieckiego dokumentu wydaje się spójna z interesami Białego Domu – piszą analitycy.

– Treść niemieckiego dokumentu jest korzystna z punktu widzenia interesów Rosji. Wskazuje na to, że utrzymujące się niemieckie poparcie dla projektu minimalizuje ewentualne ryzyka dotyczące uruchomienia gazociągu Nord Stream 2. Korzystne dla Rosji jest to, że non-paper potwierdza, iż niemieckie władze nie postrzegają projektu jako zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego Niemiec i Europy. Co więcej, katalog środków, które władze w Berlinie byłyby gotowe zastosować w razie użycia przez Rosję dostaw gazu jako broni energetycznej, jest sformułowany niezwykle ogólnie i nie przewiduje nawet możliwości nałożenia moratorium na wykorzystywanie nowej magistrali. Korzystne dla Rosji jest również to, że dokument nie zawiera żadnych konkretnych zapowiedzi dotyczących działań Berlina w kwestii wymuszenia na Rosji utrzymania tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę po 2024 roku. Non-paper, podobnie jak przyjęte w lipcu br. niemiecko-amerykańskie wspólne oświadczenie, ogranicza się do powołania przez Niemcy specjalnego pełnomocnika, który ma prowadzić ze stroną rosyjską rozmowy w tej sprawie (pierwsze konsultacje zostały przeprowadzone jesienią br.). Ponadto z dokumentu wynika, że niemieckie władze milcząco akceptują korzystny dla Gazpromu model certyfikacji gazociągu Nord Stream 2. Nie wspomina się w nim bowiem o konieczności podporządkowania całego gazociągu zasadom wynikającym ze znowelizowanej dyrektywy gazowej. Tymczasem kontrolowana przez rosyjski koncern spółka Nord Stream 2 AG stara się o to, by w ramach zainicjowanej procedury dokonać podziału gazociągu na dwie części i dzięki temu tylko nieznaczną jego część podporządkować regulacjom unijnego prawa. Zakres geograficzny znowelizowanej dyrektywy gazowej ogranicza się do wód terytorialnych państwa, gdzie kończy się transgraniczny gazociąg, co w przypadku Nord Streamu 2 odnosi się do krótkiego odcinka przebiegającego przez niemieckie morze terytorialne (ok. 5 procent długości magistrali) – tłumaczy OSW.

Rozstrzygające znaczenie dla reakcji UE

– Strona rosyjska odczyta takie stanowisko Berlina jako sygnał, że nawet w wypadku poważnej eskalacji jej agresywnych (w tym militarnych) działań przeciwko Ukrainie, niemiecka reakcja będzie ograniczona do sfer retorycznej i dyplomatycznej. W percepcji Kremla jest oczywiste, że stanowisko Berlina będzie miało rozstrzygające znaczenie także dla reakcji Unii Europejskiej. Będzie to oznaczało, że rozważając wybór scenariusza swoich działań wobec Ukrainy, Kreml będzie wychodził z założenia, iż wariant eskalacyjny nie będzie wiązał się ze znaczącymi kosztami w relacjach z UE – głównym partnerem ekonomicznym Rosji. Tym samym, zarysowane w dokumencie stanowisko niemieckie stanowi de facto zachętę dla Kremla, aby wybrał siłowy wariant swej polityki wobec Ukrainy – podsumowują analitycy.

Źródło: Ośrodek Studiów Wschodnich

Ośrodek Studiów Wschodnich

Kardaś: Rosja wykorzystuje kryzys energetyczny do rewizji współpracy z Europą (ANALIZA)